Reklama

Rosyjski gaz nie płynie po dnie Bałtyku

Na kilka godzin wstrzymany został przesył gazu po dnie Bałtyku

Publikacja: 06.12.2011 15:57

Rosyjski gaz nie płynie po dnie Bałtyku

Foto: Bloomberg

Sprawa jest tajemnicza. O sytuacji awaryjnej na trasie Nord Stream dowiedziała się agencja Nowosti. Gazprom odmówił komentarza, a spółka Nord Stream AG zarządzająca gazociągiem z Rosji do Niemiec przyznała tylko, że nastąpiła "krótka przerwa w dostawach" zrobiona na potrzeby "konserwacji gazociągu potrzebnej do osiągnięcia przezeń mocy projektowej".

Nord Stream został otwarty z wielką pompą 8 listopada. Ma 1224 km i jest najdłuższym podwodnym rurociągiem na świecie. Jak na razie płynie nim mało gazu. Najpierw było 340 tys. m

3

na godzinę. W minionym tygodniu Rosjanie powoli zaczęli zwiększać przesył do 590 tys. m

3

Reklama
Reklama

na godzinę. To w skali roku odpowiada przesyłowi ponad 5 mld m

3

. To jednak ponad pięć razy mniej niż powinien wynosić przesył, by osiągnąć po roku moc zaplanowaną dla pierwszej nitki Nord Stream( 27,5 mld m

3

).

Przyczyną ma być zła jakość błękitnego paliwa w bałtyckiej rurze. Jest to pochodna problemów z urządzeniami przygotowującymi paliwo do transportu na stacji kompresorowej Portowaja na rosyjskim brzegu Bałtyku (Wyborg).

Energetyka
Projekt elektrowni jądrowej w gminie Choczewo wchodzi w decydującą fazę przygotowań
Energetyka
Zaskakująca sytuacja na rynku fotowoltaiki. „Szok dla sektora"
Energetyka
Rok 2026 będzie kluczowy dla branży energetycznej. Jak to wpłynie na ceny prądu?
Energetyka
Nadchodzi przełomowy rok dla JSW? Ekspert o trudnej sytuacji spółki
Energetyka
Tak zmienia się polski miks energetyczny. Podsumowanie kluczowych zmian w 2025 roku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama