Sposób ustalania cen paliw podatny na manipulacje

Paliwa mogą kosztować więcej niż powinny, ponieważ ich ceny są podatne na fałszowanie tak samo, jak stopa LIBOR

Publikacja: 16.07.2012 14:18

Sposób ustalania cen paliw podatny na manipulacje

Foto: Bloomberg

Rosną obawy o rzetelność cen paliw. Autorzy raportu opracowanego przez Międzynarodową Organizację Komisji Papierów Wartościowych (International Organization of Securities Commissions - IOSCO) ostrzegają, że rynek paliwowy jest bardzo podatny na manipulacje i zaburzenia cen. Raport przygotowany dla grupy G20 (19 największych gospodarek świata oraz Unia Europejska) wskazuje, że bankowi traderzy, koncerny naftowe i fundusze hedgingowe mają interes w tym, aby wypaczać rynek i fałszować ceny.

Stacje benzynowe korzystają z benchmarków cenowych, aby zdecydować, ile wydać na przyszłe dostawy. Stawka ta jest obliczana na podstawie danych zebranych z zamówień firm handlujących ropą, takich jak banki, fundusze hedgingowe czy koncerny naftowe. Jednakże tak, jak w przypadku stopy LIBOR - oprocentowania pożyczek na londyńskim rynku międzybankowym - mechanizm ten jest podatny na manipulacje. Rynek jest nieregulowany i zależy od uczciwości firm, które dostarczają dane dotyczące wielkości ich handlu.

Autorzy opracowania ostrzegają, że traderzy mają możliwość takiej zmiany ceny, która jest dla nich korzystna. Podkreślają również, że cały rynek jest oparty na dobrowolności, tzn. banki i firmy handlujące ropą mogą wybierać, które transakcje upublicznić. Zdaniem ekspertów, stwarza to okazję dla traderów do takiego przedstawienia rynku, które doprowadzi do korzystnej dla niego zmiany ceny ropy. W raporcie można przeczytać, że „firmy mogą przedstawiać tylko takie transakcje, które są w jej interesie". Renomowane agencje Platts i Argus, które publikują ceny ropy i innych surowców, przekonują, że zatrudniają osoby szukające sfałszowanych danych.

Paul Tucker, zastępca szefa Banku Anglii, stwierdził, że skandal związany z fałszowaniem stopy LIBOR może być tylko jednym z przejawów nieuczciwości banków dotyczącej ważnych danych finansowych. Zdaniem Lorda Oakeshotta, byłego przedstawiciela brytyjskiego ministerstwa skarbu, w następstwie manipulacji stawki LIBOR, system ustalania cen paliw powinien zostać przeanalizowany. Eksperci podkreślają, że cena ropy nie jest w pełni wypadkową popytu i podaży. Biorąc pod uwagę znaczenie LIBOR-u i to, że udało się fałszować jego stopę, również ceny ropy mogą być manipulowane.

Agencja Platts broni się, że istnieją cztery główne różnice między cenami ropy a stopą LIBOR. Jej zdaniem dane o rynku ropy są wiarygodna, ona sama jest niezależna, istnieje konkurencja między agencjami, a metodologia jest transparentna.

Jednak Brytyjscy politycy i przedstawiciele branży paliwowej nie są co do tego przekonani i wezwali rząd premiera Davida Camerona do rozszerzenia śledztwa w sprawie manipulacji przy LIBOR, aby dowiedzieć się czy ceny paliw również były nielegalnie zawyżane. Ich zdaniem sprawie powinien przyjrzeć się Bank Anglii. - Musimy dowiedzieć się, czy ceny paliw zostały zmanipulowane w podobny sposób jak stopa Libor. Ta sprawa dotyczyłaby milionów obywateli w całym kraju – stwierdził jeden z ponad 100 brytyjskich parlamentarzystów apelujących o śledztwo.

Rosną obawy o rzetelność cen paliw. Autorzy raportu opracowanego przez Międzynarodową Organizację Komisji Papierów Wartościowych (International Organization of Securities Commissions - IOSCO) ostrzegają, że rynek paliwowy jest bardzo podatny na manipulacje i zaburzenia cen. Raport przygotowany dla grupy G20 (19 największych gospodarek świata oraz Unia Europejska) wskazuje, że bankowi traderzy, koncerny naftowe i fundusze hedgingowe mają interes w tym, aby wypaczać rynek i fałszować ceny.

Stacje benzynowe korzystają z benchmarków cenowych, aby zdecydować, ile wydać na przyszłe dostawy. Stawka ta jest obliczana na podstawie danych zebranych z zamówień firm handlujących ropą, takich jak banki, fundusze hedgingowe czy koncerny naftowe. Jednakże tak, jak w przypadku stopy LIBOR - oprocentowania pożyczek na londyńskim rynku międzybankowym - mechanizm ten jest podatny na manipulacje. Rynek jest nieregulowany i zależy od uczciwości firm, które dostarczają dane dotyczące wielkości ich handlu.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Energetyka
Rosyjski szantaż w Famurze. Chcą odkupić udziały warte 70 mln zł za 1 tys. euro