Wyrok wydał dziś Sąd Arbitrażowy w Tiumeni, dowiedziała się agencja Nowosti. Andriej Prochorow - posiadacz 0,0000106 proc. koncernu TNK-BP (należy po połowie do BP i AAR), pozwał brytyjsko-amerykańskiego giganta BP oraz BP Russian Investments o zapłatę najpierw 154 mld rubli odszkodowania. Potem jego roszczenie wzrosło do 409, 285 mld rubli (ponad 13 mld dol.).

Prochorow dowodził, że taka jest wysokość poniesionych przez niego strat w wyniku nieudanego aliansu Rosnieft i BP z początku 2011 r. Jego zdaniem, struktury BP blokowały decyzje rady dyrektorów TNK-BP o udziale koncernu w aliansie, co w rezultacie skutkowało stratami w koncernie. BP roszczenia określał mianem "absurdalnych".

Alians Rosnieft i BP był ogłoszony w lutym 2011 r. Strony miały wymienić się akcjami wartymi wtedy ok. 16 mld dol. oraz wspólnie wydobywać ropę z Morza Karskiego.

Transakcje zablokował AAR — rosyjski udziałowiec innego koncernu paliwowego Rosji -TNK-BP.

AAR (oligarchowie Michaił Fridman, Leonard Bławatnik i Wiktor Wekselberg) zaskarżył alians Rosnieft-BP do sądu w Londynie.

Zgodnie z umową założycielską TNK-BP, wszystkie inwestycje na terenie Rosji i Ukrainy BP musi realizować poprzez TNK-BP. Londyński sąd przyznał rację AAR. Alians nie doszedł do skutku.

W listopadzie sąd odrzucił pozew Prochorowa. Apelacja okazała się wygrana. Teraz BP musi wypłacić Rosjaninowi 100,4 mld rubli odszkodowania.