O wstrzymaniu na czas nieokreślony negocjacji poinformował agencję Nowosti dyrektor finansowy TNK-BP Jonathan Muir:

- Wszystko zostało odłożone i nic ni wiem, nic nie wiem o jakichkolwiek dalszych konsultacjach - przyznał Muir.

Wiadomo, że Rosneft, który dostał od Kremla najlepsze kawałki surowcowego tortu, nie radzi sobie zupełnie z pracami na złożach podmorskich rosyjskiej Arktyki. Dlatego podpisał umowy o współpracy z Exxon Mobil i włoskim Eni.

W kwietniu koncern zaproponował także innym rosyjskim koncernom współpracę przy wydobyciu z 12 złóż szelfu Rosji.

Zgłosił się Łukoil i TNK-BP czyli drugi i trzeci koncern paliwowy kraju. Według prezesa Rosneft Igora Sieczina, oba miały zaporopnować w zamian za dostęp do złóż „inne interesujące aktywa".

Nie wiadomo, dlaczego teraz rozmowy TNK-BP i Rosneft przerwano. Być może chodzi o prawa do połowy TNK-BP, którymi zaintersował się Rosneft. Sprzedaje go BP.  Pakiet wyceniany jest na 25-30 mld dol., ale prawo pierwokupu na drugi właściciel - spółka oligarchów AAR.