– Interesujemy się Repsolem, ale konkretnych negocjacji jeszcze nie prowadzimy – powiedział wczoraj agencji RBK Leonid Michelson, prezes i współwłaściciel (wraz z Gennadijem Timczenką) gazowego koncernu Novatek. Konkurencja jest jednak mocna. Jak dowiedział się Reuters, na aktywa hiszpańskiego koncernu ma chrapkę również największy gazowy gigant świata – Gazprom, a oprócz niego – brytyjski BG Group, chiński Sinopec, francuski GDF Suez i hiszpański Gas Natural.
4,5 mld dol. chce zarobić Repsol na sprzedaży aktywów
Repsol w końcu lipca zdecydował się sprzedać akcje m.in. swoich zakładów gazu skroplonego. Hiszpanie chcą uzyskać za nie ok. 4,5 mld dol. Już sprzedali akcje za ok. 1,8 mld dol., z czego 540 mln dol. wzięli za chilijskie zakłady gazowe Repsol Butano.
Koncern musi szukać środków na poprawę swojej sytuacji finansowej. To skutek nacjonalizacji argentyńskich aktywów Repsolu w kwietniu tego roku. Wtedy to na wniosek prezydent Kristiny Kirchner parlament przyjął specjalną ustawę o nacjonalizacji 51 proc. akcji spółki Yacimientos Petroliferos Fiscales (YPF).
W koncernie większość (57 proc.) należała do Repsolu. Władze argentyńskie tłumaczyły nacjonalizację „dobrem publicznym" oraz tym, że kraj ten jest jedynym w Ameryce Płd., który nie kontroluje swoich zasobów paliwowych. Zwracały uwagę, że YPF miała straty 9 mld dol., a przyznanych jej w momencie prywatyzacji środków z kasy państwa nie zainwestowała w rozwój.
Repsol pozwał Argentynę przez sąd w Nowym Jorku o odszkodowania minimum 10 mld dol., czyli tyle, ile wynosiła kapitalizacja Repsol YPF w momencie nacjonalizacji. Na razie sprawa nie trafiła jeszcze na wokandę, a Repsol musiał spisać aktywa na straty (–38 mln euro). W II kwartale koncern miał zysk netto 481 mln euro, dzięki uruchomieniu wydobycia z nowego złoża w Boliwii.
Gazprom ma już udziały w projektach gazowych w Wenezueli, Ekwadorze i na Kubie oraz aktywa w złożach ropy w dorzeczu Amazonki.