Paliwa:teraz musi być taniej

Kierowcy wreszcie powinni mocniej odczuć wrześniowe spadki cen paliw na rynku hurtowym.

Publikacja: 24.09.2013 07:55

Paliwa:teraz musi być taniej

Foto: Bloomberg

Od początku września tanieją paliwa w hurcie. Jednak – przynajmniej na razie – nie przekłada się to istotnie na ceny na stacjach. Może się to jednak wreszcie zmienić.

– W perspektywie dwóch–trzech tygodni paliwa na stacjach, a szczególnie benzyna, mogą stanieć nawet o kilkanaście gorszy na litrze – uważa Grzegorz Maziak, szef analityków firmy e-petrol.

W hurcie w ubiegłym tygodniu liderem spadków był olej napędowy, którego cena zmniejszyła się aż o 118,30 zł na tysiącu litrów i dzisiaj wynosi 4308 zł. Benzyna bezołowiowa E-95 staniała w hurcie o ok. 102 zł i tysiąc litrów kosztuje 4182,40 zł. Tak tanio nie było od maja.

Odbijają sobie niższe marże

Tydzień temu wydawało się, że ceny na rynku detalicznym będą spadały szybciej. Ale widać, że dystrybutorzy jeszcze liżą rany po lecie i starają się odrobić mniejsze zyski. Bo przecież przy tak głębokich zniżkach w hurcie, groszowych spadków w detalu nie można uznać za satysfakcjonujące.

Benzyna E-95 kosztuje średnio 5,68 zł, a olej napędowy 5,67 zł. Tymczasem kiedy w maju notowania w hurcie były praktycznie takie same jak dzisiaj, za najpopularniejszą benzynę płaciliśmy po 5,35 zł, a olej napędowy był jeszcze tańszy (5,29 zł).

Jeszcze trudniej jest wytłumaczyć wręcz podwyżkę cen autogazu i to o 4 grosze na litrze, który kosztował 2,44 zł. Zdaniem Grzegorza Maziaka najbliższe dni powinny jednak zmienić tę sytuację i nasze rachunku przy dystrybutorach będą niższe.

– Koniec września przyniesie spadek cen paliw na stacjach. Ta zmiana będzie odczuwalna szczególnie dla kierowców tankujących benzynę bezołowiową 95, której najczęściej spotykane ceny w nadchodzącym tygodniu powinny mieścić się w przedziale 5,52–5,67 zł za litr. Dla oleju napędowego prognozujemy przedział 5,56–5,68 zł. W górę kolejny tydzień z rzędu mogą iść jeszcze ceny autogazu. Litr tego paliwa będzie kosztować 2,42–2,49 zł – mówi analityk e-petrolu.

Sytuacja na świecie sprzyja obniżkom

Główny powód obniżek to silniejszy złoty i oscylowanie ceny ropy Brent wokół 109 dol. za baryłkę. Niższe ceny surowca wynikają ze zmian w sytuacji geopolitycznej, przede wszystkim z powodu oświadczenia Rosjan, którzy zapowiedzieli zablokowanie każdej rezolucji Narodów Zjednoczonych, która sankcjonowałaby użycie siły wobec rządu syryjskiego. W przełożeniu na realia oznacza to, że gwałtownie zmalało zagrożenie jakichkolwiek przerw w dostawach ropy z Bliskiego Wschodu.

Z kolei z Libii popłynęły zapowiedzi zwiększenia wydobycia ropy do 1,8 mln baryłek dziennie. To oznaczałoby, że byłoby ono wyższe niż przed wojną (1,6 mln). Dziś ok. 70 proc. ropy wydobywanej w tym kraju jest eksportowane, reszta jest przerabiana w kraju.

Libia ma największe z krajów afrykańskich rezerwy ropy, a prezes National Oil Corpotarion (NOC) Nuri Berruien zapowiedział, że w roku 2015 wydobycie zwiększy się do 2 mln baryłek dziennie. Libijczycy na razie nie planują wpuszczenia nowych firm, które miałyby zająć się eksploatacją złóż, mają nadzieję zrobić to sami.

– Jeśli nam się nie uda, dobrze się rozejrzymy, ale ze swojej strony musimy zrobić wszystko, żeby te inwestycje wyglądały bardzo interesująco – mówił Berruien.

Tyle że pojawiły się inne przesłanki wskazujące na to, że na wyraźnie niższe ceny ropy nie bardzo możemy liczyć. Po pierwsze: zaskakująca decyzja Amerykanów, którzy nie ograniczyli stymulowania gospodarki, i sygnał, że luźniejsza polityka pieniężna może zostać utrzymana nawet w dłuższym okresie czasu.

Po drugie: zwycięstwo Angeli Merkel w wyborach, które oznacza dalszą rozsądną politykę gospodarczą w Europie, zapewne jest ono impulsem do poprawy nastrojów konsumenckich w Niemczech.

Po trzecie: Chiny wyraźnie wychodzą z gospodarczego dołka. Wskazuje na to poniedziałkowy wzrost odczytu PMI do 51,2 pkt. Szybciej rozwijające się Chiny to większy popyt na energię, w tym przede wszystkim na ropę. Wyraźnie widać, że podjęte w lipcu delikatne środki stymulujące gospodarkę wreszcie zaczęły działać.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki d.walewska@rp.pl

Od początku września tanieją paliwa w hurcie. Jednak – przynajmniej na razie – nie przekłada się to istotnie na ceny na stacjach. Może się to jednak wreszcie zmienić.

– W perspektywie dwóch–trzech tygodni paliwa na stacjach, a szczególnie benzyna, mogą stanieć nawet o kilkanaście gorszy na litrze – uważa Grzegorz Maziak, szef analityków firmy e-petrol.

Pozostało 91% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie