Kijów nie chce płacić: Gazprom wspiera terrorystów

Unia chce by Ukraina jak najszybciej zawarła porozumienie z Gazpromem w sprawie gazowego długu. Jednak Kijów nie chce płacić rosyjskiemu gigantowi i robi wszystko by ewentualne porozumienie storpedować - twierdzi niemiecki portal Deutsche Wirtschafts Nachrichten.

Publikacja: 01.10.2014 14:30

Kijów nie chce płacić: Gazprom wspiera terrorystów

Foto: Bloomberg

Niemiecki portal twierdzi, że władze w Kijowie nie chcą płacić "ani grosza koncernowi, który wspiera terrorystów  na wschodniej Ukrainie".

UE zależy, by jeszcze przed zima doszło do zawarcia umowy gazowej między Ukraina a Rosja, tak by bezpieczeństwo energetyczne Unii nie było zagrożone. Na razie odłożono "na później" kwestię wspólnej ceny gazu dla wszystkich odbiorców unijnych i skupiono się na "problemie ukraińskim".

Kijów jest winien Gazpromowi 3,1 mld dolarów, płacąc 385 dolarów za metr sześcienny gazu. Jednak ukraiński rząd nie ma tylu pieniędzy, więc za gazowy dług Ukrainy pieniądze ma wyłożyć Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Gazprom jest za, ale Kijów się waha, mimo, że rosyjski koncern zapowiedział, że dostawy może wznowić od razu i zagwarantować ich ciągłość aż do 5 kwietnia 2015 roku. Rosja sprzedałaby Ukrainie 5 mld metrów sześciennych gazu w cenie 250 dolarów za metr sześcienny.

- Dlaczego mamy wspierać firmę, która wspiera terrorystów na terenie Ukrainy - powiedział portalowi Deutsche Wirtschafts Nachrichten anonimowy dyplomata Kijowa, dodając, że koncern współfinansuje wojnę Kremla.

Michał Gonczar, były dyrektor Naftogazu, uważa, że umowa jaką zawarto 26 września w Berlinie jest "niejasna" i daje Gazpromowi wiele możliwości manipulacji i nacisku na Kijów.

Niemieccy dyplomaci mają jednak nadzieję, że do końca tego tygodnia porozumienie zostanie zawarte i Europa będzie miała zapewnione dostawy gazu przez okres zimowy. Bruksela ostrzega także samą Ukrainę, podkreślając, że bez zapewnionych dostaw gazu z Rosji krajowi grozi "chaos", ponieważ zapasy gazu nie wystarczą na cały sezon grzewczy. Serwis DWN sugeruje, że Kijów usiłuje zmusić UE, by to ona zapłaciła za ukraiński dług gazowy razem z MFW.

Niemiecki portal twierdzi, że władze w Kijowie nie chcą płacić "ani grosza koncernowi, który wspiera terrorystów  na wschodniej Ukrainie".

UE zależy, by jeszcze przed zima doszło do zawarcia umowy gazowej między Ukraina a Rosja, tak by bezpieczeństwo energetyczne Unii nie było zagrożone. Na razie odłożono "na później" kwestię wspólnej ceny gazu dla wszystkich odbiorców unijnych i skupiono się na "problemie ukraińskim".

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie