Budowa rosyjskiego gazociągu przez Turcję to liczone w miliardach dolarów stary dla Ukrainy

Reaktywacja projektu budowy rosyjskiego gazociągu do Turcji może kosztować Ukrainę jedną czwartą wpływów z tranzytu gazu.

Publikacja: 22.08.2016 09:07

Przez Ukrainę rosyjski gaz płynie do odbiorców na Słowację, do Czech, Austrii, Niemiec, Francji Słow

Przez Ukrainę rosyjski gaz płynie do odbiorców na Słowację, do Czech, Austrii, Niemiec, Francji Słowenii, Włoch, Szwajcarii; A także do Polski, na Węgry do Serbii i Bośni, a także do Rumunii, Bułgarii, Grecji, Macedonii i właśnie Turcji, gdzie trafia rocznie ok. 15 mld m3.

Foto: Bloomberg

Prezes Naftogazu Ukrainy Andrij Kobolew jest zdania, że gazociąg Turecki Potok, będzie miał negatywne konsekwencje dla Ukrainy.

- Będę one wprawdzie nie tak duże jak w wypadku rozbudowy Nord Stream, ale straty mogą wynieść 15 mld m3 rocznie z obecnie przesyłanych 70 mld m3. To bardzo dużo - przyznał prezes Naftogazu w wywiadzie dla jednego w państwowych programów telewizyjnych. Obecnie Ukraina zarabia na tranzycie gazu ok. 2 mld dol. rocznie.

- Ani Rosja, ani Turcja nie mają technologii do kładzenia gazociągu na dnie morza na dużych glębokościach. Mogą to zrobić jedynie firmy zachodnie. Jeśli będzie wola Unii to sankcje mogą ten project zatrzymać. Pytanie tylko czy taka wola polityczna będzie – mowił Koboliew.

Dodał, że pomimo trudności we współpracy politycznej Rosji i Turcji, strona rosyjska już kupiła potrzebne rury do budowy gazociągu. Projekt Tureckiego Potoku pojawił się po wycofaniu się w grudniu 2014 r Gazpromu z zaawansowanej już budowy gazociągu South Stream. Miał on także obchodzić Ukrainę, by przez Turcję i Morze Czarne dostarczać gaz do Europy Południowej i Zachodniej.

Po fiasku South Stream Gazprom ogłosił, że będzie budował inny gazociąg o nazwie Turecki Potok. Miał on także przebiegać po dnie Morza Czarnego; składać się z czterech nitek i transportować rocznie do 68 mld m3 gazu. Z tego 16 mld m3 to gaz na potrzeby wewnętrzne Turcji. Reszta miała trafiać do hubu przy granicy z Grecją. Stąd gaz miały odbierać kraje Europy Zachodniej, ale gazociągami, które same zbudują.

Ten ostatni pomysł spotkał się z brakiem zainteresowania Europy. Prace nad częścią turecką napotkały opór Ankary. Turcy domagali się od Gazpromu większych ulg w cenie kupowanego gazu. Do tego doszedł konflikt rosyjsko-turecki z listopada 2015 r (Turcja zestrzeliła rosyjski myśliwiec naruszający jej strefę powietrzną). Projekt gazociągu pozostał na papierze, aż do końca lipca tego roku, kiedy to władze tureckie ogłosiły, że są gotowe przystąpić do budowy gazociągu.

Minister gospodarki Nihat Zeybekchi ogłosił, że projekt jest teraz omawiany ze stroną rosyjską. 10 sierpnia Władimir Putin ogłosił, że budowa może się rozpocząć „w najbliższym czasie". Chodzi na razie o jedną nitkę z gazem tylko dla Turcji.

Przez Ukrainę rosyjski gaz płynie do odbiorców na Słowację, do Czech, Austrii, Niemiec, Francji Słowenii, Włoch, Szwajcarii; A także do Polski, na Węgry do Serbii i Bośni, a także do Rumunii, Bułgarii, Grecji, Macedonii i właśnie Turcji, gdzie trafia rocznie ok. 15 mld m3. Oprócz Rosji gaz do Turcji dostarcza też Iran i Azerbejdżan. Ten ostatni jest dla Ankary partnerem strategicznym, z którym buduje gazociąg TANAP, który ma ograniczyć zależność tureckiego rynku od rosyjskiego gazu.

Teraz 60 proc. zapotrzebowania Turcji wynoszącego 49 mld m3 rocznie zaspokaja Gazprom. Tureckie zapotrzebowanie na gaz rośnie i ma w 2030 r sięgnąć 80 mld m3.

Prezes Naftogazu Ukrainy Andrij Kobolew jest zdania, że gazociąg Turecki Potok, będzie miał negatywne konsekwencje dla Ukrainy.

- Będę one wprawdzie nie tak duże jak w wypadku rozbudowy Nord Stream, ale straty mogą wynieść 15 mld m3 rocznie z obecnie przesyłanych 70 mld m3. To bardzo dużo - przyznał prezes Naftogazu w wywiadzie dla jednego w państwowych programów telewizyjnych. Obecnie Ukraina zarabia na tranzycie gazu ok. 2 mld dol. rocznie.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży