UE: bierzcie atom

Bloomberg

Bruksela sugeruje Polsce, skąd brać prąd, bo władze nie mają planu.

Komisja Europejska proponuje Polsce rozwój energetyki jądrowej: na początek w 2035 r. atom miałby zasilać kraj mocą 3,3 gigawata (GW), która do 2050 r. wzrosłaby do 8,2 GW – wynika z informacji „Rzeczpospolitej”. Przedstawiciele KE odwiedzili w minionym tygodniu nasz kraj i przywieźli propozycję tzw. miksu energetycznego dla Polski, pokazującą, z jakich paliw i jakimi technikami mielibyśmy wytwarzać prąd.

Jak twierdzą nasze źródła zbliżone do Ministerstwa Energii, Bruksela zaproponowała wizję zmian w miksie paliwowym, bo niepokoi ją brak wystarczającej współpracy polskiego rządu. Do tej pory nie przedstawił on nawet szkicu długoterminowej polityki energetycznej kraju.

Bruksela uważa, że Polska mogłaby trzykrotnie zwiększyć moc farm wiatrowych i ograniczyć udział węgla w wytwarzniu energii z 28,5 GW w 2015 r. do 17,5 GW w 2035 r. i 10 GW w połowie wieku.

To tylko propozycja, bo Komisja nie może Polsce narzucić scenariusza. – Pomagamy państwom członkowskim przygotować te dokumenty – słyszymy w KE. Nasi rozmówcy w Brukseli podkreślają, że w żaden sposób nie ingerują w strukturę miksu, bo jest to – według unijnych traktatów – autonomiczny wybór państwa członkowskiego.

Jednak rząd musiałby przedstawić Brukseli własny pomysł na energetykę, a z tym się nie spieszy. Ministerstwo Energii obiecuje tylko, że do końca 2017 r. stworzy długofalową politykę.

– Obyśmy nie oprzytomnieli dopiero wtedy, gdy dopadnie nas kryzys energetyczny, jak ten z sierpnia 2015 r. Tego gospodarka może nie udźwignąć – przestrzega Herbert L. Gabryś z Krajowej Izby Gospodarczej. – Przeraża mnie brak wspólnej wizji decydentów co do długofalowej strategii. Brakuje politycznej odwagi, by uczciwie powiedzieć, co z węglem brunatnym i kamiennym – dodaje ekspert KIG.

Uważa, że jeśli Polska zostanie przymuszona do dekarbonizacji gospodarki do roku 2050, to czeka nas poważny spór co do możliwości prowadzenia wspólnej strategii wewnątrz Unii. A to może być paliwo dla eurosceptyków.

– Polska musi się zaangażować w dialog z Komisją – podkreśla dr Aleksandra Gawlikowska-Fyk z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Zwraca uwagę, że rozmawiamy dziś z KE o dwóch ważnych narzędziach wsparcia inwestycji w energetyce: rynku mocy oraz aukcji dla źródeł odnawialnych.

Ministerstwo Energii nie odpowiedziało nam na pytania o sugerowany przez KE miks. Zaprzeczyło, że doszło do wizyty przedstawicieli Brukseli.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

PGNiG zwiększa sprzedaż i wydobycie

W III kwartale koncern ulokował na rynku więcej niż rok temu gazu, ciepła i ...

Morawiecki nie wyklucza, że za kilka lat wróci temat gazu łupkowego w Polsce

Nie jest poza moją wyobraźnią, że za parę lat wrócimy do tematu wydobycia gazu ...

Polski miks energii prosto z Brukseli

Komisję Europejską niepokoi brak długofalowej polityki energetycznej naszego kraju. – Przedstawiciele polskiego rządu zbyt ...

PGNiG rusza z dostawami LNG

Pierwszy statek z komercyjną dostawą skroplonego gazu ziemnego przybędzie 17 czerwca z Kataru, a ...

Białoruś zatrzyma ropociąg „Przyjaźń”, bo Rosja nie chce jabłek

Najstarszy rurociąg transportujący rosyjską ropę przez Białoruś i Polskę na Zachód nie spełnia wymogów ...

Zza Atlantyku przypłyną do Świnoujścia kolejne statki z gazem

Wizyta prezydenta USA na razie przyniosła tylko deklaracje polityczne. Na konkretne umowy trzeba trochę ...