Rosja ewakuuje pracowników elektrowni jądrowej w Buszehr z Iranu w związku z trwającą wojną na Bliskim Wschodzie, ogłosił prezes Rosatomu Aleksiej Lichaczew, cytowany przez rosyjskie agencje. Według agencji Interfax, na miejscu pozostanie minimalna liczba ludzi, aby chronić i konserwować sprzęt, a także zapewnić funkcjonowanie osiedla dla personelu. Według wcześniejszych informacji, w elektrowni nadal przebywa około 300 Rosjan oczekujących na ewakuację, a ponad 400 zostało już wysłanych do Rosji przez Armenię.

Eksplozje w pobliżu elektrowni jądrowej w Iranie 

Do pierwszej eksplozji w pobliżu Buszehr doszło 28 lutego, pierwszego dnia amerykańsko-izraelskiej wojny przeciwko Iranowi. Rosatom ogłosił wówczas ewakuację dzieci swoich pracowników oraz „nadmiaru personelu”. Prace budowlane na terenie siłowni zostały wstrzymane.

Jak przypomina „The Moscow Times”, 17 marca elektrownia została ponownie ostrzelana. Atak wymierzony był w obszar przylegający do budynku służb metrologicznych, w pobliżu działającego bloku energetycznego. Iran poinformował o incydencie Międzynarodową Agencję Energii Atomowej.

Dyrektor MAEA Rafael Grossi wezwał strony konfliktu do zachowania „maksymalnej ostrożności”, aby zapobiec ryzyku katastrofy jądrowej. Mimo to miejsce, w którym znajdował się działający blok reaktora nr 1, zostało zaatakowane także 24 i 27 marca. Pociski eksplodowały w pobliżu stacji pomp, która dostarcza również wodę do chłodzenia urządzeń reaktora, poinformował Lichaczew. We wszystkich trzech incydentach nikt nie został ranny.

Czytaj więcej

Kreml oferuje ratunek Iranowi. Chodzi o wysoko wzbogacony uran i groźbę ataku USA

Awarie w siłowni jądrowej Iranu

Elektrownia Buszehr to jedyna działająca irańska elektrownia jądrowa, zlokalizowana na południu w mieście o tej samej nazwie. To największy rosyjsko-irański projekt. Umowa na budowę została zawarta w 1995 r. Obiekt został oddany do eksploatacji w 2011 r., a ciągła produkcja prądu do sieci rozpoczęła się w 2013 r. Siłownia dostarcza blisko 1000 MW energii. Rosatom nie tylko zbudował siłownię, dał na nią pieniądze w formie preferencyjnego kredytu (najczęstsza metoda wygrywania przetargów przez rosyjski koncern), ale też wyposażył w swoją technologię (reaktor WWER-1000/446).

W 2014 r. strony podpisały umowę na rozbudowę elektrowni. Od 2019 r. trwają prace przy drugim bloku energetycznym, a trzeci jest w planach. Rosatom zarabia w Iranie nie tylko na sprzedaży prądu z siłowni (w ramach spłaty kredytu), ale też dostarcza Iranowi paliwo jądrowe, a zabiera zużyte. Rosyjska ambasada w Iranie po raz ostatni informowała o dostawie nowej partii paliwa do republiki w kwietniu 2020 r.

Od uruchomienia instalacji na terenie elektrowni miało miejsce kilka groźnych sytuacji. W październiku 2012 r. praca stacji została wstrzymana z powodu przedostania się części pompy do reaktora. W lutym 2013 r. elektrownia stanęła na cztery miesiące w celu naprawy turbogeneratora. W 2021 r. władze Iranu poinformowały o trudnościach w obsłudze stacji ze względu na sankcje USA, które uniemożliwiły płatności dolarowe z Rosją.

W czerwcu 2021 r. siłownia została awaryjnie odłączona od irańskiej sieci energetycznej. Władze tłumaczyły to „wysoką temperaturą” w bloku energetycznym. Naprawa trwała około tygodnia i skutkowała paniką na irańskim rynku energetycznym.