Rząd we wtorek zajmie się projektem ustawy ws. podatku od nadzwyczajnych zysków – wynika z porządku prac rządu. Podatek ma przynieść ok. 4 mld zł dodatkowego przychodu do budżetu i jednocześnie zrekompensować koszty, jakie poniósł budżet, w rezultacie obniżki stawki podatku VAT i akcyzy w ramach pakietu osłonowego Ceny Paliwa Niżej. 

W miniony piątek 12 czerwca rząd opublikował nowelizację rozporządzenia, wydłużającą obowiązywanie niższych stawek VAT na wybrane paliwa. Nie pojawiła się jednak decyzja ws. rozporządzenia przedłużającego obniżenie stawek akcyzy. Oznacza to, że rząd powoli wychodzi z pakietu mrożącego ceny paliw w ślad za możliwym zakończeniem wojny na Bliskim Wschodzie.

Czytaj więcej

Paliwowy podatek od nadmiarowych zysków pod ostrzałem branży

Jak informuje nas Ministerstwo Energii, z perspektywy realizacji założonych celów program odegrał istotną rolę, przyczyniając się do utrzymania konkurencyjnych cen paliw na tle innych państw europejskich, chroniąc budżety polskich rodzin. – Trwają analizy i rozmowy międzyresortowe dotyczące dalszego funkcjonowania pakietu CPN – wskazuje resort. Kwestie dotyczące stawek VAT i akcyzy oraz kosztów ponoszonych przez budżet państwa pozostają w kompetencji Ministerstwa Finansów, a tu na odpowiedzi co do przyszłości CPN nadal czekamy. 

Podatek od nadzwyczajnych zysków dla paliw

Zgodnie z uzasadnieniem, nowy tymczasowy podatek ma być odpowiedzią na „wyjątkowe uwarunkowania gospodarcze oraz geopolityczne, które doprowadziły do powstania ponadprzeciętnych wyników finansowych w określonym segmencie sektora paliwowego, niewynikających z poprawy efektywności operacyjnej, ponoszenia zwiększonego ryzyka gospodarczego, czy też realizacji dodatkowych inwestycji, lecz stanowiących skutek szoku podażowego”.

Ostatecznie, stawka podatku ma wynosić 60 proc. i została obniżona wobec pierwotnie zakładanej stawki 75 proc. Branża paliwowa argumentowała jeszcze na poziomie konsultacji, że stawka rzędu 75 proc. będzie najwyższą w Europie i niewspółmierną do realnych przychodów. Branża proponowała 33-proc. skalę podatku. Ostatecznie Ministerstwo Finansów znalazło wartość pośrednią między pierwotną propozycją, a oczekiwaniami spółek paliwowych. Podatnikami mają być przedsiębiorcy, którzy między 1 marca 2026 r. a 31 grudnia 2026 r. będą producentami lub sprzedawcami paliw ciekłych. Podstawę opodatkowania stanowić będzie nadwyżka przychodów ponad kwotę przychodów, jaka zostałaby osiągnięta przez tego podatnika przy zastosowaniu marży referencyjnej. Rokiem referencyjnym będzie rok obrotowy zakończony przed 1 marca 2026 r. Opodatkowaniu podlegać ma nadwyżka ponad 20 proc. wzrostu przychodów.

Czytaj więcej

Jest projekt podatku od paliwowych zysków nadzwyczajnych. Budżet zyska 5 mld zł

Ponadto doprecyzowano, że do kalkulacji podatku będzie brana całość sprzedaży paliw ciekłych przez podatnika na terytorium Polski (również wówczas, kiedy paliwa zostały zakupione na terenie Polski). Przepisy uzupełniono także o regulacje w sprawie zasad powstania nadpłaty podatku od nadmiarowych zysków, terminu i zasad jej zwrotu oraz oprocentowania, a także przesunięto o miesiąc termin płatności pierwszej zaliczki na podatek, a jej płatność rozłożono na części. O te zmiany postulowała cała branża. 

Kto zapłaci nową daninę od zysków

Niższa stawka podatku oznacza mniejsze wpływy rzędu 4 mld zł, a nie 5 mld zł, jak pierwotnie planowano. Poszerzono także katalog kosztów branych pod uwagę przy obliczaniu marż. Co ważne – co było w uwagach m.in. Orlenu – oleje opałowe (lekki i ciężki olej opałowy) zostały wyłączone z podatku (nie obejmie ich definicja „paliw ciekłych”), podobnie smary i półprodukty (doprecyzowano przepisy). Tu swoje wątpliwości miał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Czytaj więcej

Rząd powoli wychodzi z mrożenia cen paliw. Zapadły pierwsze decyzje

– „Podmioty dokonujące zbycia na terenie RP ciężkiego i lekkiego oleju opałowego oraz paliw ciekłych wytwarzanych w procesach tzw. blendingu nie zostały objęte zakresem projektu ustawy. Jednocześnie w uzasadnieniu nie wyjaśniono, jakie są tego przyczyny. W tym kontekście – zdaniem UOKiK – konieczna jest ocena tego, czy granice systemu (…) opracowano w sposób spójny, czy też w sposób wyraźnie arbitralny lub stronniczy, tak aby sprzyjać określonym przedsiębiorstwom, które są w porównywalnej sytuacji”. Co więcej – jak wynika z treści projektu – z podatku wyłączone jest paliwo lotnicze, gdzie marże w ostatnim czasie były bardzo wysokie. Tu najwięcej zaś zarabiały Orlen i Aramco Fuels Poland. 

Orlen i branża walczą o niższe stawki

W opinii Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego proponowane przez rząd rozwiązania pomijają całościową sytuację ekonomiczną przedsiębiorców oraz pozostają w oderwaniu od realiów rynkowych i inwestycyjnych prowadzenia działalności. Dlatego też branża postulowała rezygnację z wprowadzania podatku, a w przypadku kontynuowania prac zmiany polegające m.in. na opodatkowaniu zysków, a nie różnicy przychodów, obniżeniu stawki podatku do zgodnej z dotychczasową praktyką nadzwyczajnych danin (33 proc.), ograniczeniu okresu obowiązywania daniny, uwzględnieniu podatku w kosztach uzyskania przychodów, aby uniknąć podwójnego opodatkowania.

Czytaj więcej

Ropa gwałtownie tanieje, giełdy rosną. Rynki świętują pokój na Bliskim Wschodzie

W ocenie Unimotu proponowana ustawa nie powinna obejmować importerów paliw swoim zakresem podmiotowym. Rozumiemy, że proponowane regulacje są odpowiedzią na bezprecedensowy w ostatnich dekadach wzrost cen paliw na rynkach światowych spowodowany konfliktem w rejonie Zatoki Perskiej. Wzrost cen jest bezpośrednią konsekwencją zakłóceń w globalnym łańcuchu dostaw surowców energetycznych. Zyski z tego tytułu trafiają do producentów ropy naftowej, rafinerii oraz globalnych firm tradingowych mających dostęp do floty statków – nie do importerów paliw do Polski, którzy są jedynie ogniwem transmisji kosztowej – wskazuje firma. Dlatego też uważa ona, że krajowi importerzy nie są beneficjentami nadzwyczajnych zysków wynikających ze wzrostu cen paliw na rynkach światowych.

Ministerstwo Finansów nie zgodziło się też na postulaty firm, aby podnieść margines marży referencyjnej z 20 proc. do 30 proc. Ministerstwo Finansów uważa też, że efektywna stopa opodatkowania całości przychodu o charakterze nadzwyczajnym będzie niższa niż 60 proc. Obniżki stawki podatku do 33 proc. domagały się poza branżowym POPHiN również ANWIM, Unimot Paliwa, Danske Gas, Aramco Fuels Poland (AFP) czy Citronex Trans Energy. Zwróciły uwagę, że podatek od nadmiarowych zysków ma występować równolegle do standardowego CIT (19 proc.). W sumie łączne opodatkowanie byłoby na poziomie 94 proc. (pierwotnie planowana stawka 75 proc.  oraz 19 proc. CIT). 

Przepisy mają wejść w życie od 1 sierpnia 2026 r. Do końca tego tygodnia projekt powinien przejść drogę sejmową, a dalej trafić do Senatu i na biurko prezydenta. Wedle wyliczeń w poprzedniej wersji projektu, największym płatnikiem tego podatku miał być Orlen. Tylko ta spółka miała zapłacić ok. 3 mld zł. Teraz może to być nieco mniej.