Jednocześnie coraz taniej wytwarza się energię elektryczną z odnawialnych źródeł. Jak wynika z danych Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej (IRENA), w latach 2010–2018 spadek ten był znaczący – w przypadku elektrowni słonecznych sięgnął aż 77 proc. W tym czasie o 20 proc. spadły koszty w farmach wiatrowych na morzu, o 34 proc. w farmach na lądzie i o 17 proc. w instalacjach wykorzystujących biomasę. Wzrosły natomiast koszty w elektrowniach wodnych (o 27 proc.) i geotermalnych (o 50 proc.). Jak tłumaczą autorzy raportu, najłatwiej dostępne akweny i źródła geotermalne w Europie zostały już zagospodarowane i dalsze zwiększanie mocy tych rodzajów OZE wymaga dużych nakładów inwestycyjnych związanych np. z odwiertami o dużej głębokości.
Autorzy raportu wskazują, że paliwem przejściowym dla polskiej energetyki może być gaz. Emituje on mniej CO2, a dzisiaj jest także konkurencyjny cenowo względem węgla. Docelowo jednak unijna polityka zmierza do całkowitej eliminacji paliw kopalnych, w tym gazu. Według ekspertów w kolejnych latach alternatywą dla odnawialnych źródeł może być mieszanina gazu i wodoru. Stabilność dostaw prądu może natomiast zapewnić energetyka jądrowa. Z tym że wymaga ona olbrzymich środków na inwestycje.
Według ekspertów coraz większą rolę w przemianie krajowej energetyki odgrywać będą już nie tylko wielkie inwestycje realizowane przez państwowe koncerny, ale prywatni inwestorzy, którzy będą budowali rozproszone źródła wytwórcze. Od państwa zaś rynek oczekiwać będzie tworzenia regulacji wyznaczających ogólny kierunek, a inwestycji jedynie w infrastrukturę krytyczną oraz badania i rozwój.
Zmiany już ruszyły
Zwrot w zieloną stronę ogłosiły już wszystkie państwowe koncerny energetyczne. Z tym że wciąż mocno zależne są one od produkcji energii z węgla. Jeszcze w tym roku uruchomione zostaną dwa kolejne bloki opalane węglem – w Jaworznie przez Tauron i w Turowie przez Polską Grupę Energetyczną.
W międzyczasie do głosu dochodzą mniejsi prywatni inwestorzy. Na początku maja w krajowej sieci mieliśmy już zainstalowanych ponad 1,8 GW mocy pochodzących z fotowoltaiki. Oznacza to wzrost o 181,42 proc. w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku. To taka moc, jaką mają łącznie dwa najnowsze bloki węglowe w Elektrowni Opole.