- W mojej ocenie ZE PAK jest właścicielem najlepszego gruntu w Polsce pod budowę drugiej elektrowni jądrowej, w jakiejkolwiek technologii miałoby to nie być. Scenariuszy jest wiele. Zachęcamy wszystkich do rozmów z nami odnośnie do tego jak tę lokalizację wykorzystać. Jeśli będą projekty i propozycje sensowne dla spółki, to je podejmiemy – powiedział Piotr Żak, prezes Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin i Cyfrowego Polsatu w jednej osobie. Tak odpowiedział na pytanie o to, jakie scenariusze rozwoju konińskiej firmy w obszarze energetyki jądrowej można brać pod uwagę.
Piotr Żak wypowiedział się w ten sposób podczas telekonferencji podsumowującej wyniki ZE PAK za ostatni kwartał ub.r. i cały 2025 r.
Czytaj więcej
- Chcę zbudować elektrownię atomową w Polsce – mówi Zygmunt Solorz w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Założyciel Polsatu opowiada o swoim spotkaniu z a...
Transformacja ZE PAK w toku
Jak podkreślali podczas niej przedstawiciele zarządu, konińska grupa jest w trakcie transformacji: kończy wydobycie węgla brunatnego i sprzedaż energii uzyskanej z jego spalania, jednocześnie mocno restrukturyzując zatrudnienie, a stopniowo przestawia się na sprzedaż energii oraz ciepła uzyskiwanych ze spalania biomasy, gazu ziemnego, pracy farm wiatrowych i fotowoltaicznych.
W 2025 r. wyniki finansowe grupy ZE PAK istotnie się pogorszyły. Przy 1,33 mld zł przychodu (spadek o 39 proc. wobec 2024 r.), wyniki EBITDA i netto spadły pod kreskę. Strata na poziomie EBITDA wyniosła 95 mln zł (rok wcześniej grupa wykazała 282 mln zł zysku), a strata netto 164 mln zł (w 2024 r. grupa zarobiła na czysto 263 mln zł).
W samym IV kwartale przy 358 mln zł przychodu (spadek o 42,5 proc. rok do roku), strata EBITDA wyniosła 36 mln zł, a strata netto 45 mln zł.
Zarząd spółki podał, że poza bezpośrednim wpływem niższych cen energii niż te, które spółka zagwarantowała sobie w umowie obejmującej także 2024 r. (567 zł wobec 753 zł za MWh), wyniki 2025 r. obciążyły także rezultaty spółki PAK Polska Czysta Energia, której ZE PAK jest mniejszościowym udziałowcem (a Cyfrowy Polsat większościowym) i konsoliduje spółkę metodą praw własności.
Czytaj więcej
Rada nadzorcza spółki ZE PAK powołała na stanowisko prezesa spółki Piotra Żaka. Jednocześnie zdecydowała o powierzeniu Andrzejowi Janiszowskiemu, d...
2026 r. bez finansowego przełomu
– Cały czas jesteśmy na etapie zaawansowanej transformacji. Nie należy spodziewać się przełomu do czasu uruchomienia nowych jednostek (urządzeń produkujących energię – red.). Zakładałbym, że tendencja będzie podtrzymana. Oczywiście kluczowe będzie to, jak szybko będziemy schodzić z kosztów stałych wydobycia i produkcji energii z węgla brunatnego – powiedział Maciej Nietopiel, odpowiedzialny w zarządzie za finanse, odpowiadając na pytanie o to, jak mogą kształtować się wyniki grupy w 2026 r.
Według zarządu przełomowym wydarzeniem dla wyników spółki będzie planowane na III kwartał 2027 r. uruchomienie bloku gazowo-parowego w Turku (560 MW).
Na razie spółka zrezygnowała ze strategii zabezpieczenia cen na przyszłość. – Grupa zmienia swój sposób funkcjonowania. Zakończyliśmy sprzedaż terminową z bloku węglowego i spółka nie ma zajętej pozycji, a z bloku gazowego jeszcze nie zajęliśmy pozycji – powiedział wiceprezes Andrzej Janiszowski.
Ponadto ZE PAK buduje liczącą 130 turbin farmę wiatrową w Opolu (500 MW), która wymaga transgranicznych pozwoleń środowiskowych, a ma ruszyć w 2031 r.
W portfolio projektów grupy jest także projekt farmy fotowoltaicznej Przykona. Zarząd poinformował, że zastanawia się obecnie, co zrobić, aby „wydobyć z niej dodatkową wartość” i podał, że możliwa jest możliwe jest doprojektowanie magazynu energii.
ZE PAK w planach ma także projekt silników gazowych. – Rozważamy kilka lokalizacji dla tego projektu. Najbardziej atrakcyjne to tereny, na których ZE PAK prowadził działalność konwencjonalną. Ze względu na etap projektów, kilka lokalizacji jest przez nas analizowanych – powiedział Maciej Koński z zarządu ZE PAK.
Węgiel brunatny do rezerwy
Wiceprezes Janiszowski zapowiedział, że w 2026 r. grupa będzie produkować energię z węgla brunatnego w elektrowni Pątnów II, ale w połowie roku zmienia charakter pracy z działania ciągłego na rezerwowy. – Zakładamy, że w latach 2027-2028 będziemy funkcjonować jako moc rezerwowa – powiedział.
Podtrzymał także, że w tym roku restrukturyzacja zatrudnienia (jej koszty ponosi w dużej mierze Ministerstwo Aktywów Państwowych) obejmie około 700 osób, czyli więcej niż w 2025 r. W ub.r. zwolnienia objęły 416 osób i na koniec roku grupa zatrudniała 1996 pracowników.
– Zakładana skala zatrudnienia na 2027 r. jest już mniejsza – powiedział. – To, co może wpłynąć na zmianę poziomu restrukturyzacji, to to, w jakim stopniu nasza spółka usługowa PAK Serwis będzie pozyskiwać zamówienia z zewnątrz – przyznał Janiszowski.
Czytaj więcej
Polskie spółki wydobywające węgiel brunatny nie mają już w planach poszerzania odkrywek. Szykują się już na ich zamknięcie. Przed spółkami i rządem...