Wysokie ceny energii stały się głównym punktem spornym pierwszego dnia szczytu Unii Europejskiej w Brukseli. Mimo całodniowych negocjacji przywódcy państw członkowskich nie osiągnęli porozumienia. Grupa Wyszehradzka (V4) zabiega o bardziej zdecydowane zapisy dotyczące m.in. unijnego systemu handlu emisjami ETS.

Wspólne stanowisko w sprawie kosztów energii premierzy Polski, Czech, Słowacji i Węgier uzgodnili podczas spotkania V4 w środę wieczorem. Słowacja, która przewodniczy obecnie grupie, przygotowała zestaw postulatów i przedstawiła je w czwartek jako propozycję do konkluzji szczytu. Do inicjatywy przyłączyły się Włochy i Grecja.

Czytaj więcej

„Mogą się zdziwić, gdy Polska zablokuje budżet”. Spór w UE o pieniądze z ETS

Propozycje te spotkały się jednak ze sprzeciwem części państw członkowskich, które uznały je za zbyt daleko idące – donosi PAP, powołując się na unijne źródło. W tej sytuacji przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa zapowiedział przygotowanie kompromisowej wersji zapisów. Do zakończenia pierwszego dnia obrad liderzy nie zdołali uzgodnić wspólnego stanowiska w sprawie cen energii. Rozmowy mają zostać wznowione na koniec dnia po tym, jak przywódcy państw omówią kwestie związane z nowym budżetem UE na lata 2028-2034.

Spór o ceny energii w UE. Grupa Wyszehradzka domaga się konkretnych działań

Premier Słowacji Robert Fico wyjaśnił we wpisie opublikowanym w internecie, że celem inicjatywy jest skłonienie Komisji Europejskiej do przedstawienia konkretnych propozycji obniżenia cen energii elektrycznej. Działania miałyby być podejmowane zarówno na poziomie całej Unii, jak i przez poszczególne państwa członkowskie.

– Musimy ustalić, jak powinna wyglądać rewizja systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS 1) oraz czy możliwe jest dalsze odroczenie wdrożenia systemu ETS2 – oświadczył Robert Fico.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami ETS2 ma zacząć funkcjonować w 2028 r. Obejmie paliwa wykorzystywane m.in. w transporcie drogowym i ogrzewaniu budynków, co przełoży się na koszty ponoszone przez gospodarstwa domowe. Polska postuluje wprowadzenie dobrowolności stosowania tego mechanizmu albo przesunięcie jego wdrożenia co najmniej do 2030 r.

Czytaj więcej

Polska i 16 państw UE chcą więcej pieniędzy dla regionów i rolnictwa w budżecie UE

Słowacki premier zarzucił też Komisji Europejskiej, że od dwóch lat nie przedstawia skutecznych, doraźnych rozwiązań, które mogłyby ograniczyć ceny prądu. – Chcemy, aby Komisja przestała tylko analizować różne warianty, obserwować i monitorować sytuację. Oczekujemy od niej konkretnych rozwiązań – zaznaczył.

Robert Fico zwrócił także uwagę na znaczne różnice w cenach energii elektrycznej między poszczególnymi regionami Unii. Jak ocenił, trudno mówić o jednolitym rynku, skoro w niektórych miejscach megawatogodzina kosztuje 50-60 euro, a w innych cena wyraźnie przekracza 100 euro.