Reklama

Podatek od ogrzewania wejdzie w życie później? Bruksela nie daje póki co nadziei

Polska będzie nadal walczyć o przesunięcie terminu wejścia w życie systemu ETS2 (tzw. podatek od ogrzewania) w UE, a jeśli to się nie uda, to będzie walczyć o derogację dla siebie - zapowiedziała minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Jednak jak wynika z ostatniego stanowiska Komisji Europejskiej takich planów obecnie nie ma.
Podatek od ogrzewania wejdzie w życie później? Bruksela nie daje póki co nadziei

Foto: Adobe Stock

Polski rząd od kilku miesięcy zapowiada, że wejście w życie rozszerzonego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2, który ma objąć teraz także i budownictwo i transport, ma zostać przełożone o trzy lata z 2027 r. na 2030 r. Narazie nic na to nie wskazuje poza deklaracjami polskiego rządu. Ministerstwo Klimatu i Środowiska pracuje właśnie nad implementacją zmian w dyrektywie EU ETS. jednocześnie jednak resort zaznacza, że w zmianach obecnie procedowanych nie przewidziano wprowadzenie EU ETS2. 

Polska chce wstrzymania ETS 2 

Niezależnie od tego, Warszawa liczy na zmianę stanowiska Komisji. - Mamy wpisaną w kalendarz klauzulę rewizyjną ETS, również bardzo cieszę się, że wypracowujemy coraz bardziej świetlany scenariusz lekkiej rewizji polityki klimatycznej UE z myślą o tym, by zapewnić większą stabilność dla gospodarki i większą stabilność dla gospodarstw domowych - powiedziała na konferencji po nieformalnym posiedzeniu ministrów ds. energii w Warszawie Hennig-Kloska.

Pytana o działania Polski na forum UE ws. ograniczania wpływu przyszłego systemu ETS2 na odbiorców, odparła, że Polska nadal walczy o opóźnienie wejścia w życie ETS2.-Różne kraje członkowskie różne mechanizmy widzą, co powinno się w tej dyrektywie zmienić, jeśli chodzi o ETS2 (...). Cap-y cenowe to są te mechanizmy, które pojawiają się w dyskusjach bilateralnych, ale też tych zbiorowych między krajami członkowskimi (...). Polska będzie cały czas walczyć o przesunięcie terminu wejścia ETS2 i również coraz więcej krajów widzi zagrożenie dla wzrostu cen energii dla gospodarstw domowych wynikające z tej części dyrektywy - zaznaczyła szefowa MKiŚ.

Dodała, że jeśli to się nie uda, Polska będzie zabiegać o derogację dla siebie. - Jeżeli nie uda nam się w dużym oknie przesunąć tego terminu, to na pewno Polska będzie walczyć o derogację dla siebie ze względu na dużą liczbę gospodarstw domowych korzystających wciąż chociażby z pieców węglowych w swoich domach, ale też ze względu na postęp, jaki czynimy" - podkreśliła Hennig-Kloska. jej zdaniem ten wysiłek musi być też dostrzeżony i doceniony na poziomie KE. - Powinniśmy dostać szansę zmiany tego terminu i ewentualnie derogacji – dodała. Zapowiedziała, że w przyszłym tygodniu będzie dyskutować o ETS z komisarzem unijnym odpowiedzialnym za ten temat.

Od 2027 r. w EU ma zacząć obowiązywać nowy system handlu uprawnieniami do emisji – ETS2 – który obejmie wszystkie 27 państw UE, a także Islandię, Liechtenstein i Norwegię. System ten będzie dotyczył przede wszystkim emisji z transportu drogowego oraz budynków, ale państwa członkowskie będą mogły dobrowolnie rozszerzyć jego zakres o inne sektory. Może to przełożyć się na wzrost kosztów węgla i gazu ziemnego, potrzebnych do ogrzewania domów jednorodzinnych. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Ile będzie nas kosztować unijny podatek od ogrzewania i transportu? Są nowe dane

Komisja nie widzi potrzeb zmiany 

Narazie stanowisko KE w tej sprawie wydaje się być nieprzejednane. W kwietniu Wopke Hoekstra, komisarz Unii Europejskiej ds. klimatu, zeroemisyjności netto i czystego wzrostu udzielił pisemnej odpowiedzi na pytania europosłów ws. ETS2. -„Komisja i państwa członkowskie pracują nad terminowym wdrożeniem nowego systemu handlu uprawnieniami do emisji w odniesieniu do sektora budowlanego, sektora transportu drogowego i sektorów dodatkowych (ETS2), który został przyjęty przez Parlament Europejski i Radę w 2023 r. Odbywają się regularne dyskusje na szczeblu technicznym i wymiany na szczeblu politycznym ze wszystkimi państwami członkowskimi, w tym z Polską” - czytamy w kwietniowym stanowisku. 

Hoekstra tłumaczy, że wprowadzono już szereg zabezpieczeń, aby umożliwić sprawne rozpoczęcie ETS2, w tym zabezpieczenie mające na celu opóźnienie uruchomienia systemu w latach 2027-2028 w przypadku wyjątkowo wysokich cen energii w pierwszej połowie 2026 r. - Ponadto kilka czynników uruchomiłoby dodatkowe uprawnienia w ramach ETS2 z rezerwy stabilności rynkowej w przypadku gwałtownego wzrostu cen lub nierównowagi w podaży uprawnień w ramach ETS2. Dodatkowo, aby zapewnić sprawne uruchomienie systemu, całkowita liczba uprawnień sprzedawanych na aukcji w pierwszym roku funkcjonowania systemu będzie o 30 proc. wyższa niż pułap ETS2 - zapowiedział. 

Jego zdaniem, aby zmitygować skutki ETS2, państwa członkowskie mogą finansować takie środki z dochodów, które powstaną w ramach ETS2. - Część dochodów zostanie przeznaczona na finansowanie nowego Społecznego Funduszu Klimatycznego (SCF) w celu ochrony słabszych grup społecznych i złagodzenia skutków ETS2. Polska jest największym beneficjentem SCF. - przypomniał komisarz.

Co2
Droższa wołowina i większe rachunki? Cena zmian w polityce klimatycznej
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Co2
Włosi obniżą rachunki za prąd jednym, podwyższając podatki drugim
Co2
System handlu uprawnianymi do emisji CO2 może być zawieszony? Niemcy nie wykluczają
Co2
Złagodzić ETS. Polski postulat na unijnym stole negocjacyjnym
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama