Polska jednak domagała się co najmniej 3-letniego odłożenia w czasie tego systemu lub najlepiej jego likwidacji ze względu na zbyt wysokie koszty dla obywateli.

Czytaj więcej

Co wywalczyła Polska w sprawie ETS2? Znamy szczegóły

Nowa polityka klimatyczna UE. ETS 2 później

Unijni ministrowie środowiska państw UE zdecydowali w głosowaniu o odroczeniu o rok wejścia w życie rozszerzonego systemu ETS2. Miał on objąć już nie tylko dużą energetykę i przemysł, ale również branżę transportową i budynki. Terminem wejścia w życie ma być 2028 r. O złagodzenie systemu zabiegała m.in. Polska.

Głosowanie ministrów nie kończy procesu legislacyjnego. Ostateczny kształt przepisów zmienionego prawa klimatycznego UE zostanie przyjęty po negocjacjach Rady UE reprezentującej państwa członkowskie i Parlamentu Europejskiego.

Wiceminister klimatu i środowiska odpowiedzialny za politykę europejską Krzysztof Bolesta poinformował, że Polsce i Unii udało się „wybić zęby" systemowi ETS2, który wejdzie w życie o rok później. – Negocjowaliśmy cały dzień i całą noc. Udało się zrobić coś, co jeszcze nie tak dawno było nie do pomyślenia – posprzątać to zaniedbanie, do którego doprowadził rząd PiS, czyli system ETS2 – podkreślił Bolesta po posiedzeniu Rady. Trzeba jednak pamiętać, że ministerstwo klimatu pierwotnie proponowało 3-letnie odłożenie w czasie wejścia w życie tego systemu. Rząd sondował także zniesienie tego systemu w ogóle. Ostatecznie udało się osiągnąć odłożenie w czasie ETS2, choć póki co tylko o rok.

Ambitny cel klimatyczny i furtka dla Polski

Rada Unii Europejskiej zdecydowała również o ustanowieniu nowego celu klimatycznego na 2040 r. UE chce zmniejszyć ilość emitowanych gazów cieplarnianych o 90 proc. względem poziomu z 1990 r. Polska była przeciwna tak ambitnemu celowi. Dla takich krajów jak Polska pojawiła się tzw. klauzula rewizyjna. Ma ona umożliwić takim krajom jak Polska odejście od przyjętego celu klimatycznego, jeśli okoliczności nie będą sprzyjać jego realizacji.

Jak dodawał Bolesta, udało się także przeforsować inne polskie postulaty, jak ulgi dla przemysłu obronnego, klauzula rewizyjna, która pozwoli nam na to, żeby to prawo klimatyczne było znośne dla konsumentów. – Jeżeli chodzi o cel, to mamy de facto cel nie 90 proc., a znacząco poniżej – precyzował wiceminister klimatu i środowiska.