Spółka ta zamierza inwestować w aktywa wytwórcze w tych lokalizacjach. Przejęte projekty operują dziś na emisyjnym węglu, spółka ma jednak plany, aby stopniowo odchodzić od wytwarzania opartego na tym paliwie.
– Zarówno elektrownia w Skawinie jak i elektrociepłownia w Chorzowie sukcesywnie zwiększają wolumen lokalnej biomasy współspalanej z węglem, co zamierzamy kontynuować. Jednocześnie dokładnie analizujemy możliwości rozwoju źródeł gazowych lub konwersji istniejących na inne, ale jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o jakiejkolwiek decyzji – mówi nam Tomáš Novotný, prezes ResInvest Group. Pytany, czy w grę wchodzą np. małe reaktory jądrowe prezes wskazał, że jak dotąd nie rozważano w tych lokalizacjach technologii SMR.
Czytaj więcej
Czeski koncern CEZ chce sprzedać swoje elektrociepłownie w Skawinie i Chorzowie – poinformowała spółka w komunikacie giełdowym. Spółka jednak nadal...
Do finalizacji transakcji przejęcia aktywów CEZ potrzebna jest jeszcze pozytywna decyzja Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Ta powinna zapaść w ciągu dwóch miesięcy.
Ciepłownie nadal mogą generować zysk
Novotnego dopytywano co skłoniło jego Grupę do inwestycji w rynek tak mocno regulowany i zdominowany przez spółki z udziałem Skarbu Państwa. Odpowiedział, że polskie regulacje nie różnią się znacząco od przepisów innych krajów europejskich.
– Zakład w Chorzowie i Skawinie to w głównej mierze wytwórcy ciepła, a produktem dodatkowym jest energia elektryczna. Znamy te źródła od lat, w przeszłości je zaopatrywaliśmy i postrzegamy je jako cenne aktywa, które chcemy rozwijać – mówi prezes. Dodaje, że spółka widzi możliwości konwersji jednostek na paliwa alternatywne. Nie przewidujemy, aby w 2024 r. któryś z tych zakładów poniósł znaczące straty – tłumaczy w odpowiedzi na pytania o spadek rentowności biznesu opartego na węglu.
Po węglu biomasa w polskich ciepłowniach?
Elektrownia w Skawinie i elektrociepłownia w Chorzowie zaopatrują przede wszystkim lokalne rynki ciepłownicze. - Wszystkie źródła wytwarzania działające w sieci są niezbędne i niekoniecznie ze sobą konkurują, lecz raczej się uzupełniają, przyczyniając się do stabilności sieci i bezpieczeństwa dostaw. Jednocześnie uważamy, że przejście polskiej energetyki na niższe poziomy emisji będzie wymagało ogromnych inwestycji, a sieć, by sprostać tym wyzwaniom, będzie musiała uwzględnić wszystkich uczestników rynku, niezależnie od struktury właścicielskie – dodaje, tłumacząc, że tę samą historię obserwowaliśmy na wielu innych rynkach europejskich, również z przewagą dużych koncernów energetycznych.
Czytaj więcej
Sezon zaczął się na dobre. O zapasy węgla i gazu można być spokojnym. Ceny ciepła nie będą też różnić się od tych z poprzedniego sezonu.
Spółka nie zamierza inwestować w technologie OZE we wskazanych lokalizacjach. – Nie jest to nasza specjalizacja, za wyjątkiem paliw biomasowych, które szeroko dystrybuujemy na terenie całego regionu i kontynentu. Uważamy, że odnawialne źródła energii nie są ekonomiczne efektywne, jeśli cały system nie jest wsparty znacznymi subsydiami – Tomáš Novotny.
Złagodzić politykę klimatyczną
Co więcej, jego zdaniem źródła odnawialne nie mogą do końca zastąpić paliw konwencjonalnych, takich jak węgiel i gaz, w perspektywie krótko- i średnioterminowej.
– Jesteśmy również zdania, że narracja dotycząca polityki klimatycznej używana w ciągu ostatnich dwóch dekad jest częściowo nieprawdziwa i niepoprawna. Niektóre kraje europejskie, takie jak Polska i Czechy, powinny stanowczo wzywać do uchylenia niektórych celów wyznaczonych przez Unię Europejską, chyba że dopuszczamy scenariusz w którym nasza gospodarka i przemysł stają się coraz mniej konkurencyjne. Rozumiemy, że jest to raczej mało popularne stanowisko, ale opowiadamy się za paliwami konwencjonalnymi jako jedyną ekonomicznie uzasadnioną alternatywą przejściową – mówi stanowczo prezes.