Znikome zainteresowanie taryfami dynamicznymi

Taryfy dynamiczne mogłyby dać niektórym konsumentom niższe rachunki za energię, ale zainteresowanie nimi jest dotąd nikłe. Ich atrakcyjność rośnie jednak wraz z większą produkcją OZE, a ta wiosną nabiera rozpędu.

Publikacja: 03.04.2025 04:31

Słabe zainteresowanie taryfami dynamicznymi

Słabe zainteresowanie taryfami dynamicznymi

Foto: Adobe Stock

Mamy początek wiosny, ale już w środku dnia udział produkcji energii elektrycznej z OZE – najtańszego źródła energii jeśli chodzi o sam koszt produkcji – w miksie energetycznym wynosi w środku dnia blisko 60 proc. W środę 2 kwietnia w godzinach południowych, produkcja z nich – głównie z fotowoltaiki i w mniejszym stopniu z wiatru – wyniosła blisko 55 proc. miksu. W efekcie, po godz.12 ceny energii z dostawą na dzień następny wynosiły kilkanaście – kilkadziesiąt zł/MWh... poniżej zera.

Czytaj więcej

Prąd w Polsce jest jednym z najdroższych w UE

Czym są taryfy dynamiczne?

Gospodarstwo domowe, które korzysta ze zwykłej taryfy G11, nie może być beneficjentem takich spadków cen energii w okresie wiosenno–letnim. Ale co innego ci konsumenci, którzy są bardziej skłonni do ryzyka i zdecydowali się przejść tzw. taryfy dynamiczne. Gospodarstwa domowe mogą korzystać z cen dynamicznych od sierpnia 2024 r. Umowy tego rodzaju umożliwiają rozliczanie się za energię według ceny uwzględniającej wahania cen na tzw. Rynku Dnia Następnego, a więc zgodnie z zasadą „dzisiaj kupujemy energię na dzień następny”.

W umowie tego rodzaju ceny nie są kontraktowane na długo przed dostawą i zależą od cen energii na rynkach energii elektrycznej, aktualizowanych dla każdej godziny doby. Tacy klienci mogą skorzystać ze spadających cen energii w środku dnia na dzień następny, ale wieczorem te ceny rosną i wówczas muszą liczyć się z wyższymi cenami. Tu ważna informacja, na którą zwraca uwagę PGE: na ceny energii, oprócz ceny z Rynku Dnia Następnego, składa się również z opłata za zakup energii, czy wymagane opłaty dodatkowe, jak taryfy dystrybucyjne oraz marża sprzedawcy.

Chętnych brakuje 

Mimo, że taryfy te dostępne są od ubiegłego roku, póki co, cieszą się znikomym zainteresowaniem. Jest ono na tyle niskie, że firmy nie chcą podawać danych. Liczby klientów wahają się od kilkuset do ledwie kilku–kilkunastu w zależności od firmy. PGE pisze wręcz, że ta informacja stanowi tajemnicę spółki. Jedynie Tauron zdradził na jednej z ostatnich konferencji, że klientami takich taryf jest mniej niż 1000 osób. Podawanie takich informacji przez spółki stało się wrażliwą informacją.

Czytaj więcej

Duzi sprzedawcy prądu nie wierzą w efekt obliga

Dla porównania zestawmy te dane z liczbą gospodarstw domowych, a tych wedle danym GUS jest ok. 12,5 mln. Nie dziwi więc fakt, że spółki nie chcą chwalić się takimi danymi. Pamiętać należy, że oferta dynamiczna nie jest rozwiązaniem dla każdego klienta. „Korzystanie z taryfy dynamicznej, aby przyniosło korzyści, wymaga dostosowania zużycia energii do jej cen w danej godzinie dnia. Oferta dynamiczna nie jest więc wiodącą ofertą wśród ofert Energi Obrotu” – wyjaśnia Energa.

Nie wszyscy dostawcy oferują rzeczywiste ceny w rozliczeniu. PGE dla przykładu, kiedy występują ceny ujemne, oferuje rozliczenie wynoszące 0 zł za KWh, a nie rynkową, ujemną cenę. Podobnie jest w Tauronie, gdzie najniższa, możliwa do osiągniecia to 0,005 zł/kWh. Enea i Energa oferują ceny ujemne w pełnym zakresie, jak jest to na giełdzie. – "Optymalne dla klienta korzystanie z oferty z ceną dynamiczną wymaga od niego zaangażowania w monitorowanie cen energii i sterowanie poborem energii w poszczególnych godzinach doby, w zależności od struktury cen na Rynku Dnia Następnego. Stąd też rozumiemy niewielkie zainteresowanie taryfą dynamiczną" – dodaje Enea.

Robert Rutowicz, wiceprezes Polenergii Sprzedaż, przypomina, że taryfa dynamiczna jest kierowana do świadomych konsumentów, którzy posiadają elastyczne możliwości dostosowania czasu używania energii do dynamicznie zmieniających się cen na rynkach hurtowych. Różnice w cenach w ciągu doby wynoszą nawet do dwóch tysięcy zł za MWh. 

Czytaj więcej

Dla kogo taryfy dynamiczne mogą być szansą, a dla kogo zagrożeniem? URE wyjaśnia

Wśród gospodarstw domowych umowy z cenami dynamicznymi to oferta, która wciąż czeka na większe zainteresowanie. – Aktualnie niewielu konsumentów w skali całego rynku korzysta z cen dynamicznych ze względu na ryzyko i niewielką możliwość regulacji poboru energii. W innej sytuacji są prosumenci w gospodarstwach domowych posiadający magazyn energii. To jest grupa, która ma największe możliwości „grania na cenach energii” – wyjaśnia.

Biznes już korzysta

Ceny dynamiczne zadomowiły się zaś w sektorze dużych klientów biznesowych, w szczególności jako rozwiązania towarzyszące umowom PPA. – Najpopularniejsza w tym przypadku jest formuła Pay-As-Produced, czyli klient kupuje tyle energii, ile źródło OZE wytworzy. Kiedy powstają niedobory i nadwyżki w produkcji w porównaniu z konsumpcją, konieczne jest uzupełnienie lub odsprzedaż energii – dodaje wiceprezes Rutowicz.

Podobnie sprawę stawia Tauron, gdzie już 65 proc. klientów biznesowych tej firmy korzysta przy zakupie energii z rozwiązań giełdowych, w tym rozwiązań, które pozwalają rozliczać się po cenach, kiedy te są najniższe w ciągu dnia.

W przypadku gospodarstw domowych umowy z cenami dynamicznymi to oferta, która zatem czeka na większe zainteresowanie.

Po co to taryfy dynamiczne?

Istnienie taryf dynamicznych ma sens – mimo obecnie braku większego zainteresowania – wyjaśnia nam Mariusz Purat, prezes Tauron Sprzedaż, który podkreśla, że korzystanie z taryf dynamicznych wpisuje się w szerszy kontekst transformacji energetycznej, digitalizacji rynku energii oraz zwiększania udziału źródeł odnawialnych w systemie energetycznym. – Jako firma energetyczna możemy dzięki temu lepiej zarządzać popytem na energię, integrować odnawialne źródła energii i minimalizować ryzyko przeciążeń sieci. Klienci zyskują natomiast możliwość optymalizacji kosztów energii i świadomego zarządzania swoim zużyciem – mówi prezes Purat.

Czytaj więcej

Minister klimatu i środowiska: Rząd włączy wiatraki, wybory prezydenckie nie przeszkodzą

Zresztą, jak wynika z naszych rozmów, sprzedawcy są przekonani, że w kolejnych latach stopniowo, ale będziemy odchodzić od stałych, sztywnych taryf na rzecz bardziej elastycznych rozwiązań, a taryfy dynamiczne są tylko pierwszą oznaką zmian w formie zakupu przez nas energii.

W tym duchu, swoją ofertę sprzedaży chce pogłębić Tauron, który zapowiedział, w czerwcu planuje zaoferować gospodarstwom domowym nowy produkt, oparty o ceny strefowe, czyli stałe dla poszczególnych godzin doby. – Aktywne korzystanie z tego typu produktu da efekty podobne jak korzystanie z taryfy dynamicznej i stworzy możliwość efektywnego obniżenia przez klientów rachunków za energię elektryczną w dłuższym horyzoncie. Spółka chce w ten sposób stymulować w gospodarstwach domowych zużycie energii podążające za rynkiem, czyli w godzinach, w których jest ona najtańsza – informuje spółka.

Trzeba także pamiętać o ważnej rzeczy – mimo, że pojęcie „cen ujemnych” brzmi kusząco, wcale takim atrakcyjnym rozwiązaniem może nie być. Jak mówi nam wiceprezes Rutowicz, w czasie, kiedy w Polsce i Europie mamy do czynienia ze zbyt wysokimi kosztami energii, zbyt niskie, a nawet ujemne, ceny stanowią problem. – To kuriozalna sytuacja, która wynika z odejścia od wolnego rynku energii. Sterowanie cenami w każdym obszarze się nie sprawdza – wskazuje wiceprezes Polenergii Sprzedaż i dodaje, że cena ujemna jest jedną z cen, jaka pojawia się na rynku, i oczywiście w naszych umowach z klientami na sprzedaż, bilansowanie i odkup energii jest ujmowana jako jedna z tysięcy cen rynkowych, które wystąpiły – kończy. Wyzwaniem przy taryfach dynamicznych jest także obsługa IT, nad którą teraz pochylić się będą musiały spółki sprzedażowe.

Mamy początek wiosny, ale już w środku dnia udział produkcji energii elektrycznej z OZE – najtańszego źródła energii jeśli chodzi o sam koszt produkcji – w miksie energetycznym wynosi w środku dnia blisko 60 proc. W środę 2 kwietnia w godzinach południowych, produkcja z nich – głównie z fotowoltaiki i w mniejszym stopniu z wiatru – wyniosła blisko 55 proc. miksu. W efekcie, po godz.12 ceny energii z dostawą na dzień następny wynosiły kilkanaście – kilkadziesiąt zł/MWh... poniżej zera.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Ceny Energii
Duzi sprzedawcy prądu nie wierzą w efekt obliga
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Ceny Energii
Ceny energii spadną. Jest deklaracja giganta
Ceny Energii
Kampania billboardowa o cenach energii za czasów PiS trafiła do prokuratury
Ceny Energii
Jak obniżyć ceny energii dla przemysłu? Pomoże bezpośredni zakup jej od OZE
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Ceny Energii
Rząd zapewni dostawy prądu, ale nie mówi, jak obniży jego cenę
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?