Na początku sierpnia w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Paulina Hennig-Kloska, szefowa resortu klimatu zasugerowała wprost, że utrzymanie ceny maksymalnej dla gospodarstw domowych może być konieczne dla stabilizacji rynku energii w 2025 r. - Taka decyzja będzie jednak zależała od sytuacji rynkowej w drugiej połowie bieżącego roku – mówiła w rozmowie opublikowanej 5 sierpnia.
Decyzja o mrożeniu i osłon coraz bliżej
Kilkanaście dni później, w telewizyjnym wywiadzie w Polsat News, minister przypomniała, że w jednym z wariantów, który będzie ona rekomendować na wypadek utrzymywania dalszych wysokich cen, taryf, będzie utrzymanie osłon dla obywateli. Zastrzegła, że ostateczną decyzję podejmie rząd, bo sytuacja budżetowa jest trudna. - Niemniej wierzę, że jakieś środki na osłonę dla obywateli się znajdą – dodała w rozmowie 12 sierpnia.
Następnego dnia w tej samej stacji gościł minister finansów Andrzej Domański, który już wprost zasugerował, że rozwiązania osłonowe dotyczące cen energii znajdą się w projekcie budżetu na 2025 r. - Wczoraj spotkałem się z panią minister klimatu i rozmawialiśmy m.in. o cenach energii na 2025 rok i potencjalnych rozwiązaniach osłonowych. Wiemy, że ceny naszej energii są bardzo wysokie, ale dziś jest potrzebna przede wszystkim transformacja energetyczna. (…) Będą konkretne rozwiązania zawarte w budżecie na rok 2025 - powiedział 13 sierpnia Domański w Polsat News.
Czytaj więcej
W niedzielę 11 sierpnia na Towarowej Giełdzie Energii odnotowano rekordowe ceny energii. Były ujemne, osiągając w pewnym momencie cenę nawet minus...
Ceny prądu od lipca
Od 1 lipca br. do końca roku obowiązuje nowa cena maksymalna za energię elektryczną dla gospodarstw domowych — 500 zł za MWh netto, bez względu na zużycie energii. Na mocy przepisów obowiązujących do 30 czerwca gospodarstwa domowe płaciły 412 zł za MWh netto do wyznaczonych limitów zużycia. Po ich przekroczeniu cena wynosiła 693 zł za MWh. Prezes URE zatwierdził nowe taryfy na 1,5 roku dla tzw. sprzedawców z urzędu na średnim poziomie 622,8 zł za MWh netto, ale dla gospodarstw domowych ceny taryfowe po 1 lipca nie mają znaczenia — będą i tak płacić 500 zł za MWh.
Cena 693 zł za MWh od 1 lipca zostaje utrzymana jako maksymalna cena dla innych, wskazanych w ustawie odbiorców tzw. wrażliwych - to m.in. samorządy, spółdzielnie mieszkaniowe, szkoły, żłobki, szpitale oraz małe i średnie firmy.
Czytaj więcej
Coraz częściej media nagłaśniają przypadki zawyżonych prognoz zużycia energii. Do UOKiK skarg kierowano jednak niewiele. Konsekwencje dla firm takż...
Zgodnie z szacunkami Urzędu Regulacji Energetyki, zmiana z dniem 1 lipca zamrożonej ceny z 412 na 500 zł za MWh, w przypadku gospodarstwa domowego o przeciętnym zużyciu energii elektrycznej przełoży się na ok. 14,5 zł na rachunku miesięcznie więcej.
Także od 1 lipca zniknęło zamrożenie wysokości innej pozycji na rachunku za prąd - opłaty za dystrybucję. Wzrosły one z 289 do 430 zł za MWh, co przy przeciętnym zużyciu w gospodarstwie domowych oznacza ok. 23,5 zł miesięcznie więcej. Jednocześnie nowe przepisy zwolniły gospodarstwa z kolejnej pozycji na rachunku - opłaty mocowej, która dla przeciętnego odbiorcy wynosi 10,64 zł netto miesięcznie. Ostatecznie rachunek takiego uśrednionego gospodarstwa wzrośnie miesięcznie o 27,5 zł netto, czyli o ponad 33 zł po doliczeniu VAT i akcyzy.