National Grid poinformował, że zapłaci odbiorcom za mniejsze zużycie energii w poniedziałek wieczorem. Równocześnie operator sieci energetycznej skierował prośbę o przygotowanie do pracy trzech bloków węglowych na wypadek zaistnienia potrzeby związanej z większym popytem na energię. W ten sposób Wielka Brytania szykuje się do zapowiadanego na poniedziałek 23 stycznia ochłodzenia i wzrostu zapotrzebowania na energię potrzebną do ogrzania domów.

Czytaj więcej

Wielka Brytania chciała odesłać węgiel do historii, a otwiera nową kopalnię

Operator sieci energetycznej uruchamia w ten sposób nowy program o nazwie Demand Flexibility Service. W jego ramach klienci otrzymują korzyści za to, że zgadzają się na mniejsze zużycie energii w kryzysowym momencie. Usługa ta była już testowana, ale nie była jeszcze uruchamiana w praktyce. 23 stycznia będzie jednak uruchomiona między 17 a 18. National Grid zapewnia równocześnie, że dostawy energii nie są zagrożone i nie ma powodów do zmartwień. Zachęty do oszczędzania energii mają zapewnić, jak twierdził szef kontroli w National Grid Craig Dyke w rozmowie z BBC Radio, że „każdy otrzyma potrzebną energię”.

Jak zauważa Reuters, Dyke mówił, że dzięki Demand Flexibility Service konsumenci, wprowadzając niewielkie zmiany, mogą zarobić pieniądze dzięki zmniejszeniu zużycia energii. Wystarczy, że opóźnią gotowanie czy pranie. Do programu przystąpiło ponad milion brytyjskich gospodarstw domowych.

Czytaj więcej

Brytyjski rząd blokuje podwyżki cen energii na dwa lata

Wezwania do oszczędzania energii wynikają z faktu, że w ostatnich dniach w Wielkiej Brytanii temperatura spadła poniżej zera, a krajowa służba meteorologiczna ostrzega przed dalszym ochłodzeniem i opadami śniegu. Równocześnie National Grid informuje Brytyjczyków, że postawienie bloków węglowych w stan gotowości nie oznacza, że zostaną na pewno użyte. W grudniu były już rozgrzewane i stawiane w stan gotowości, ale ostatecznie nie zostały użyte, bo zapotrzebowanie na energię nie wzrosło aż tak bardzo, by było to konieczne.

Warto zauważyć, że bloki węglowe w elektrowniach wymagają czasu na uruchomienie, by móc wytwarzać energię elektryczną. Ich rozruch zawsze trwa wiele godzin, w przeciwieństwie do bloków gazowych, które zaczynają działać względnie szybko.