Interwencja na rynku gazu, której dokonało PGNiG – obecnie z grupy Orlen – zbiegła się w czasie z ciepłą zimą, a więc mniejszym popytem na gazu, a w efekcie: spadającymi cenami surowca oraz zbilansowaniem popytu surowca na rynku europejskim pomimo odcięcia od gazu rosyjskiego.

Kiedy ceny gazu w 2022 r. na giełdach europejskich przekraczały granice wzrostu sięgające nawet 900 proc., spółki energetyczne w obawie przed zimą kontraktowały surowiec na 2023 r. po cenach znacznie wyższych niż obecnie. Oczywiście, nie cała ilość gazu była zakupiona w ramach kontraktów rocznych, niemniej jednak znaczna ilość surowca jest zabezpieczana w kontraktach terminowych. Dlatego też, jak podkreśla PGNiG, spadek na ceny gazu na giełdach odbija się w cennikach spółki dla biznesu z opóźnieniem.

Czytaj więcej

Tańszy gaz dla biznesu. PGNiG obniża stawki

Jak tłumaczy firma, polityka cenowa, w tym cennik dla biznesu, kształtowana jest z wyprzedzeniem, uwzględniając długofalową sytuację na rynkach energetycznych i giełdach.

– Obecnie sytuacja na rynku energetycznym, mimo chwilowego uspokojenia, jest nadal kształtowana przez zewnętrzne ryzyka – m.in. związane z wojną w Ukrainie czy wahaniami pogodowymi. Niemniej, w przypadku dalszego utrzymywania się obecnego spadkowego trendu może to znaleźć odzwierciedlenie w dalszych decyzjach biznesowych spółki na przyszłe okresy – podkreśla spółka.

Cena idzie w dół

PGNiG obniża właśnie ceny gazu dla firm kupujących surowiec w ramach cennika „Gaz dla biznesu”. Ceny do 18 stycznia wynosiły – w zależności od grupy taryfowej – od 794 zł do 760 zł za MWh.

Obniżka, która będzie obowiązywać do końca pierwszego kwartału, ma wynieść ok. 150 zł za MWh. Nadal jednak cena będzie wyższa od tej, która notowana jest na Towarowej Giełdzie Energii. Cena gazu ziemnego z dostawą na marzec to – wedle notowań TGE na 18 stycznia br. – blisko 315 zł za MWh.

Czytaj więcej

Prezes Saudi Aramco: Popyt na ropę będzie nadal rósł

Na spadek ceny mogła też wpłynąć postawa Urzędu Regulacji Energetyki. – W związku ze spadkiem cen gazu na rynku hurtowym zdecydowaliśmy się na działania systemowe i wezwaliśmy już kilkunastu przedsiębiorców do obniżenia cen gazu w taryfach. Takie wezwanie będziemy kierować do wszystkich przedsiębiorstw, które sprzedają gaz do odbiorców objętych taryfami i stosują ceny wyższe od aktualnych cen rynkowych – zapowiedział na początku tego tygodnia Rafał Gawin.

Wydaje się więc, że przestrzeń do kolejnych obniżek nadal jest, ale czy tak się stanie, zależy od tego, czy obecna sytuacja na rynku gazu się utrzyma.

Gaz w cieniu termometru

Cena gazu na giełdach może jednak jeszcze wzrosnąć, bo do Europy w najbliższych dniach powrócą niższe temperatury, co w naturalny sposób przełoży się na wzrost popytu i ceny za „błękitne paliwo”. Jak słyszymy, obecny poziom cen gazu na giełdach europejskich odzwierciedla przekonanie uczestników rynku o możliwości zaspokojenia potrzeb bilansowych, wynikających z zapotrzebowania odbiorców w tym sezonie grzewczym.

Wpływ na to ma przede wszystkim bardzo łagodny przebieg zimy oraz znaczna redukcja popytu, będąca wynikiem zarówno narzucanych administracyjnie programów oszczędnościowych, jak i samodzielnych decyzji konsumentów wymuszonych wysokimi cenami.

– Dynamika cen w kolejnych tygodniach i miesiącach zależeć będzie m.in. od czynników pogodowych, sytuacji międzynarodowej, przede wszystkim przebiegu wojny w Ukrainie, podaży gazu ziemnego na rynku europejskim (zarówno przesyłanego gazociągami, jak i skroplonego) oraz sytuacji popytowej, która jest warunkowana m.in. kondycją europejskich gospodarek – podsumowuje PGNiG.

Dodatkowym wsparciem dla firm mogą być także planowane przez rząd tzw. wakacje rachunkowe dla przedsiębiorstw. Wakacje rachunkowe mają przysługiwać przedsiębiorcom przez cztery miesiące w roku.