Podczas rozpoczętego dziś szczytu Rosja-Afryka w St. Petersburgu Rosatom i Burundi podpisały międzyrządowe porozumienie o współpracy w zakresie wykorzystania energii atomowej do celów pokojowych - informuje RIA Nowosti.
Czytaj więcej
Do Rosji na szczyt przyjeżdżają przywódcy kilkunastu krajów Afryki. Wszystkie są ofiarami wypowiedzenia przez Kreml umowy zbożowej.
Jak zaznaczono w państwowej korporacji, dokument pozwoli na „uruchomienie realizacji projektów współpracy w szerokim zakresie obszarów, w tym pomoc w tworzeniu i doskonaleniu infrastruktury jądrowej Burundi, regulacja prawna w zakresie bezpieczeństwa jądrowego i promieniowania, podstawowe badania stosowane w zakresie wykorzystania energii atomowej do celów pokojowych, produkcji radioizotopów i ich zastosowania w przemyśle, medycynie i rolnictwie.
Czytaj więcej
Sankcje, wyczerpywanie się własnych zasobów i rosnące wydatki na rozpętaną wojnę pchają rosyjski reżim na najbiedniejszy kontynent: do Afryki. Krem...
Rosjanie nie tylko zapłacą za to wszystko, ale i na swój koszt wyszkolą kadry Burundi na potrzeby „przemysłu jądrowego”. Zanim ten przemysł powstanie, Rosjanie będą musieli zainwestować w infrastrukturę kolejową, której tam nie ma i porządne drogi, których też jest jak na lekarstwo. Cała infrastruktura transportowa Burundi to jedno lotnisko i jeden port.
Burundi (11 mln ludzi) to według statystyk Banku Światowego najbiedniejszy kraj świata z PKB na mieszkańca w wysokości 221 dolarów (2021 r.). Główną gałęzią gospodarki jest rolnictwo, typowym posiłkiem Burundyjczyków - słodkie ziemniaki, kukurydza i fasola. Mięso jest dla większości obywateli niedostępne.
Co Burundi ma takiego, że kremlowski reżim gotowy jest tam włożyć wielkie pieniądze? Złoża wanadu i niklu, których nikt dotąd nie eksploatuje, należą do największych na świecie. A to metale niezbędne w najnowocześniejszych technologiach, w tym wojskowych.
Czytaj więcej
To co nie udało się w Europie, Rosatom zaoferował krajom najbiedniejszego kontynentu. Rosjanie dadzą afrykańskim „partnerom” dostęp do swoich techn...
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Moszcząc się w biednym Burundi, Kreml zyskałby nie tylko dostęp do surowców (jest też złoto i diamenty), ale także bazę wypadową do dalszej ekspansji w południowej Afryce. Kraj do tej pory Rosją nie handlował. Jego najwięksi partnerzy to dziś Belgia, Niemcy i Japonia.