W niedzielę pierwszy blok białoruskiej elektrowni jądrowej pod Ostrowcem przestał wytwarzać energię, turbina została zatrzymana z powodu awarii przekładników napięciowych (transformatorów).

– Przyczyną wyłączenia była eksplozja kilku przekładników napięciowych (są one przeznaczone do pomiaru napięcia w obwodach elektroenergetycznych) na jednym z bloków podłączonych do generatora. Formalnie nic niezwykłego się nie wydarzyło, podobny incydent miał miejsce w Leningradzkiej EJ, ale dochodzenie, przywrócenie schematu dystrybucji energii i ponowna regulacja zajmie dużo czasu ”- dowiedział się z anonimowego źródła w elektrowni portal tut.by.
Wobec producenta transformatorów będą dochodzone roszczenia gwarancyjne. Stacja nie będzie do odwołania produkować energii, twierdzi informator portalu. Oficjalne władze milczały na temat wypadku.

W dniu eksplozji, ministerstwo energii poinformowało, że ​​na pierwszym reaktorze trwa etap „rozruchu”. „Na tym etapie przewidziano tryby pracy bloku energetycznego na różnych poziomach mocy (do 500 MW), a także sprawdzenie stabilności systemu elektroenergetycznego przy wielokrotnym zmniejszaniu”.

""

Przywódcy Białorusi i Rosji/AFP

energia.rp.pl

W połowie tygodnia ukazał się komunikat: „Podczas przeprowadzonych badań, zgodnie z programem tego etapu, zidentyfikowano potrzebę wymiany poszczególnych elektrycznych urządzeń pomiarowych. Prace nad wymianą tego sprzętu prowadzone są zgodnie z przepisami technologicznymi. Obecnie blok przechodzi testy i pracuje zgodnie z programem. Wszystkie systemy technologiczne działają normalnie ” – zapewniają białoruskie władze.

W minioną sobotę białoruski samozwańczy prezydent ogłosił start położonej tuż przy litewskiej granicy siłowni atomowej. Łukaszenko dał pozwolenie na zwiększenie mocy bloku pierwszego reaktora do 400 MW. Oznaczało to, że w sobotę reaktor pracował z 40-procentową wydajnością. Zgodnie z programami prób, moc bloku powinna być sukcesywnie zwiększana do projektowej – 1190 MW. Uruchomienie pierwszego bloku energetycznego ze stuprocentową mocą planowane jest na I kwartał 2021 roku. Białoruś prądu z Ostrowca nie potrzebuje. Jedynym odbiorcą ma być Rosja.