Kanclerz Niemiec po spotkaniu z branżą przemysłową podkreślił, że „nikt nie chce powstrzymać” odejścia kraju od węgla. — Nikt nie chce powstrzymać odchodzenia od węgla, ale wycofywanie się następuje szybciej niż zastępowanie go innym źródłem — mówił Merz, cytowany przez agencję Bloomberg. Dodał, że chciałby, aby było odwrotnie.
Zamykanie elektrowni węglowych w Niemczech
Największa gospodarka Europy zobowiązała się do całkowitego zaprzestania wykorzystywania paliw kopalnych do 2038 r. Duża elektrownia na węgiel brunatny, należąca do LEAG AG Jänschwalde, ma zamknąć kolejny blok do końca roku. W przypadku elektrowni na węgiel kamienny i małych elektrowni na węgiel brunatny nie przewiduje się żadnych nowych zamknięć, ponieważ sektor ten osiągnął już swój cel na 2028 r.
Niemcy będą potrzebować wsparcia na wypadek niedoboru energii ze źródeł odnawialnych, takich jak energia wiatrowa i słoneczna, po tym, jak dwa lata temu wyłączyli siłownie jądrowe. Regulator energetyczny poinformował w zeszłym tygodniu, że do 2035 r. potrzebne będzie 22-36 GW dodatkowej mocy, aby zapewnić dostawy prądu. – Kwestia bezpieczeństwa dostaw dla naszego przemysłu jest naprawdę bardzo wysoko na liście priorytetów – powiedział Merz.
Czytaj więcej
Niemiecka agencja energetyczna nie wydała w tym roku żadnych nowych poleceń likwidacji elektrowni na węgiel kamienny i brunatny. Poziomy redukcji m...
Propozycja Merza wymagałaby poparcia parlamentu, ponieważ zamykanie elektrowni węglowych jest nakazywane przez organ regulacyjny, niezależnie od interwencji politycznej.
W Niemczech potrzeba nowych elektrowni gazowych
Rząd chce dotować rozbudowę elektrowni gazowych, aby wzmocnić sieć energetyczną w okresie wyczerpywania się zasobów energii wiatrowej i słonecznej. Plan ten zakłada stopniową konwersję instalacji gazowych na jeszcze czystszy wodór, ale wysokie koszty wymagałyby miliardów euro dotacji, które muszą zostać zatwierdzone przez Unię Europejską. Merz argumentował, że „nie wszystko musi być od razu gotowe na wodór” i że elektrownie gazowe mogłyby zostać zbudowane w pierwszej kolejności „w fazie przejściowej”.
Aby zapewnić stabilne dostawy energii elektrycznej do 2035 r., kraj może potrzebować nawet 71 nowych elektrowni gazowych. Przekłada się to na 22-36 GW dodatkowej mocy, co stanowi niemal dwukrotność obecnych mocy gazowych Niemiec.
W środę niemiecki kanclerz zasugerował również spowolnienie rozwoju odnawialnych źródeł energii, aby poradzić sobie z wąskimi gardłami w sieci energetycznej. Rząd podejmie tę decyzję w oparciu o kluczowe badanie energetyczne, które zostanie przedstawione w przyszłym tygodniu. Badanie zostało zlecone w celu oszacowania zapotrzebowania na energię elektryczną w Niemczech w nadchodzących latach.
Deweloperzy odnawialnych źródeł energii skrytykowali metodologię badania, ostrzegając, że obniżenie ambicji w zakresie czystej energii może zagrozić celom klimatycznym Niemiec.