Ministerstwo energetyki i ochrony środowiska Ukrainy jako najpilniejsze zadanie na przyszły rok stawia likwidację państwowych kopalń i przekwalifikowanie pracujących tam dotąd górników, informuje agencja Unian.
Minister energetyki Oleksij Orżel przyznał, że dotychczas Ukraina nie radziła sobie z tym problemem. Niektóre kopalnie są zamykane od 18 lat.
– Musimy znaleźć ludziom nową pracę. Chcemy ich przekwalifikować. Mamy już w tej sprawie podpisane umowy. Liczę, że w grudniu razem z Bankiem Światowym, który ma duże doświadczenie w reformowaniu tego sektora, rozpoczniemy nasze reformy – mówił minister podczas prezentacji planów resortu.
Czytaj także: Węglowy cud na Ukrainie
Orżel podał konkretne liczby, świadczące z stratach ponoszonych przez państwowe górnictwo, od ponad dekady.
– Państwowe kopalnie fedrują zaledwie 3 mln ton węgla rocznie; przynoszą straty, cała branża jest nierentowna. Pracuje w niej 32 tysiące ludzi, co z rodzinami daje około 200 tysięcy. Ich problemy musimy rozwiązać. Przeprowadzimy audyty, po których okaże się, które kopalnie mogą zostać sprywatyzowane, oddane w dzierżawę pod warunkiem określonych inwestycji a które zamknięte – dodał urzędnik.
Prezydent Wołodymyr Zełenski 11 listopada podpisał się pod uchwaloną nowelizacją budżetu na 2019 r. Zakłada ona spłatę z budżetu zadłużenia państwowych kopalń zaciągniętych na wypłaty górniczych wynagrodzeń w kwocie 1 mld hrywien (162,3 mln zł).