Zarząd w liście podaje wiele przykładów błędnych – ich zdaniem – ustaleń kontrolerów. Jak choćby oskarżenie, że JSW na 2017 r. zaplanowała środki w odniesieniu do tzw. umów wirtualnych w kwocie 260 mln zł. Następnie stwierdzono, że było to 135 mln zł, by w trakcie dyskusji z udziałem głównego księgowego spółki ustalić, że kwota wydatków przypisana do tej kategorii wynosiła niespełna 20 mln zł. Inny przykład – kontrolerzy jako abstrakcyjną uznali dokonaną wycenę potencjalnej transakcji zakupu akcji Przedsiębiorstwa Budowy Szybów przez KPMG i pofesora SGH. Zarzucili JSW, że prognoza ze zdyskontowanych przepływów pieniężnych jest zrobiona do roku 2025, podczas gdy zdaniem kontrolerów powinna obejmować tylko trzy lata, a PBSz jest ich zdaniem warte tyle, co wartość nominalna akcji tej spółki.
Pojawił się też ciekawy wątek rozważanej emisji akcji przez JSW. Kontrolerzy zarzucili zarządowi JSW, że spółka zawarła umowę na obsługę prawną tego procesu, nie informując o tym ministra Tchórzewskiego. Zarząd twierdzi jednak, że do podpisania takiej umowy ostatecznie nigdy nie doszło, a 4 lipca tego roku zarząd przedłożył ministrowi opinię trzech profesorów na temat nowej emisji akcji JSW.
Członkowie zarządu alarmują ministra, że formułowanie przez Burskiego bezpodstawnych zarzutów nie pozostanie bez wpływu na awersję do ryzyka członków rady nadzorczej. – A w konsekwencji może spowodować szkody materialne spółce i Skarbowi Państwa, jeśli w wyniku jego działań np. strategiczne dla spółki decyzje nie będą podejmowane lub będą opóźniane – czytamy w piśmie.
Pod listem do ministra podpisał się prezes Daniel Ozon i trzej zastępcy prezesa: Artur Dyczko, Tomasz Śledź i Jolanta Gruszka. Zabrakło natomiast podpisów Artura Wojtkówa, zastępcy prezesa ds. pracy i polityki społecznej, wybranego do zarządu z ramienia załogi, oraz Roberta Ostrowskiego, zastępcy prezesa ds. finansowych, typowanego jako jeden z kandydatów na nowego prezesa JSW.