Sieci stacji nie chcą aplikacji

Bloomberg

Ponad rok po premierze, Tankuj24, system służący do kupowania paliw online, został zamknięty. To już kolejny nowatorski projekt w tym roku, który nie przyjął się na stacjach.

Wyjmujesz telefon, sprawdzasz gdzie dziś można w okolicy najtaniej zatankować i od razu – z poziomu smartfona – płacisz online z góry za określoną ilość paliwa. Potem masz 24 godziny na jego odbiór na stacji.

Tak pokrótce wyglądała idea aplikacji Tankuj24, którą w maju uruchomił Unimot. Notowana na warszawskiej giełdzie spółka na co dzień prowadzi m.in. hurtowy handel paliwami, a branżę zna na wylot. Wydawało jej się więc, że nowatorska usługa będzie strzałem w dziesiątkę. I byłaby.

– Tankuj24 to innowacyjny projekt, który był pierwszym tego typu rozwiązaniem w Polsce. W ciągu 15 miesięcy funkcjonowania aplikacja została pobrana ponad 60 tys. razy – mówi Adam Sikorski, prezes Unimotu. – Niestety, tylko niewielka liczba użytkowników aplikacji decydowała się na zakup paliwa online, co nie zapewniło pokrycia kosztów jej działania.

Dlaczego? Okazało się, że na liście stacji w aplikacji zabrakło największych sieci. – Użytkownicy oczekiwali ogólnopolskiego zasięgu aplikacji, czyli przyłączenia się do Tankuj24 koncernów paliwowych. Te traktowały jednak projekt jako konkurencyjny i nie były skłonne do współpracy. Z tego względu zdecydowaliśmy się czasowo zawiesić funkcjonowanie Tankuj24 – tłumaczy prezes Unimotu.

Innowacyjne rozwiązanie gwarantowało z reguły możliwość kupienia paliwa tańszego średnio o kilka groszy. Sieci nie chciały więc pozbawiać się dodatkowego przychodu.

Podobnie zresztą było w przypadku apki Just Drive, która miała umożliwiać płacenie przez smartfon za tankowanie, bezpośrednio przy dystrybutorze. To uruchomione w lutym rozwiązanie było dziełem polskiego startupu Itmagination. Aplikacja stworzona na potrzeby bezgotówkowego zakupu paliwa na stacjach Orlenu miała stać się przykładem, jak może wyglądać kooperacja młodych, innowacyjnych firm i branżowych gigantów. Just Drive okazało się jednak konkurencyjne względem sprzedaży pozapaliwowej na stacjach, która – po wprowadzeniu ustawy o zakazie handlu w niedzielę – stała się dla sieci kluczowa.

Zaledwie dzień po starcie projekt zamknięto i apka straciła wsparcie koncernu. Ten twierdził, że nie miała elementów innowacyjnych, a Itmagination nie wywiązał się z umowy. Nieoficjalnie mówiło się jednak, że decydujące było potencjalne zmniejszenie sprzedaży pozapaliwowej na stacjach (płacący przez aplikację nie wchodzili do sklepu, a w efekcie zmniejszało to liczbę jego potencjalnych klientów). Koncern zapowiadał, że wdroży własną apkę – Orlen Pay. Jeszcze w maju biuro prasowe spółki informowało, że nastąpi to w III kwartale br. Do tej pory to rozwiązanie nie trafiło w ręce klientów.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ropa wkrótce po 80 dolarów?

Taki scenariusz kreślą analitycy Citigroup. Jak wskazują, wpływ na to będą miały głównie zawirowania ...

Rosja zamraża ceny paliw

Aby powstrzymać wzrost cen na rosyjskich stacjach benzynowych, Kreml poszedł na układ z producentami. ...

Władze informują o porwaniu tankowca z olejem napędowym

Tankowiec przewożący ładunek oleju napędowego został porwany i znajduje się obecnie na indonezyjskich wodach ...

Szwecja: kraj niezależny od ropy

Wykorzystywana w Szwecji energia pochodzi głównie ze źródeł niekonwencjonalnych. A jeszcze 45 lat temu ...

UE daje pieniądze na gazociąg na Litwę

Gaz-System i AB Amber Grid otrzymają unijne dofinansowanie w wysokości około 1,25 mld zł ...

Łupki i OPEC stabilizują ropę

Huśtawka cen ropy trzymana jest w ryzach dzięki amerykańskim producentom ropy z łupków bitumicznych ...