Na podstawie nowych przepisów wprowadzonych w reakcji na wzrost cen paliw związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie cena maksymalna jest ustalana każdego dnia roboczego przez ministra energii na podstawie określonego algorytmu.

Czytaj więcej

Tańsze paliwo uderzy w budżet. CPN to koszt nawet miliardów miesięcznie

Na algorytm składają się: średnia arytmetyczna cen hurtowych paliw z poprzedniego dnia roboczego raportowanych przez pięciu największych uczestników rynku, podatek VAT i akcyzowy, opłata paliwowa oraz stała kwota pokrywająca koszty operacyjne sprzedaży w wysokości 0,30 zł na litr. Ogłoszona cena maksymalna zaczyna obowiązywać następnego dnia po publikacji w Dzienniku Urzędowym „Monitor Polski”.

Maksymalne ceny paliw na 8 kwietnia 2026 r.:

  • benzyna Pb95 – 6,21 zł za 1 litr
  • benzyna Pb98 – 6,82 zł za 1 litr
  • olej napędowy – 7,87 zł za 1 litr

Wtorek 31 marca był pierwszym dniem obowiązywania cen maksymalnych na paliwa. Parlament przyjął dwie z trzech zapowiadanych zmian ustawowych wchodzących w skład pakietu paliwowego pod nazwą CPN (ceny paliwa niżej). Aby uniknąć pokus firm do podwyższania cen paliw mimo obniżki VAT – tu do 8 proc. i akcyzy, rząd wprowadza formułę wyliczenia maksymalnej ceny detalicznej.

Czytaj więcej

Gdzie w Europie paliwa są najdroższe? Polski nie ma w czołówce

Pięciu największych producentów i handlowców o największym udziale na polskim rynku paliw przekazują ministrowi energii codzienne informacje o cenach hurtowych. Zgodnie z opracowywaną formułą cenę maksymalną ustalono jako sumę średniej arytmetycznej ceny hurtowej sprzedaży paliwa za 1 dm3 paliw ciekłych.

Ogłoszenie ceny maksymalnej odbywa się za pomocą obwieszczenia ministra energii. Cena maksymalna określona w obwieszczeniu obowiązuje następnego dnia po jego ogłoszeniu, a w dni wolne od pracy będzie stosowana do dnia roboczego następującego po tych dniach.

Oferowanie przez przedsiębiorcę do sprzedaży detalicznej paliw po cenie wyższej niż cena maksymalna ogłoszona w obwieszczeniu zagrożone jest karą 1 mln zł.

Niemcy przyjeżdżają po tańsze paliwo

Na polskich przygranicznych stacjach paliw w Wielkanoc ustawiały się kolejki pojazdów z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi. Benzyna i olej napędowy są w Polsce tańsze nawet 50 eurocentów za litr niż po drugiej stronie granicy.

Czytaj więcej

Droga ropa zagrozi PKB regionu. Polska z tarczą ochronną

Masowa turystyka paliwowa z Niemiec obserwowana jest od środy, kiedy w Polsce obowiązywać zaczęły urzędowe maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego, ustalane obwieszczeniem Ministra Energii.

Na przygranicznych stacjach w okolicach Szczecina codziennie ustawiają się kolejki pojazdów z tablicami rejestracyjnymi z Meklemburgii-Pomorza Przedniego i Brandenburgii. To kraje związkowe, z którymi sąsiaduje woj. zachodniopomorskie.