Niemiecki rząd planuje, w obliczu wysokich cen paliw, odciążyć kierowców. W tym celu podatek energetyczny na olej napędowy i benzynę ma zostać obniżony o około 17 centów brutto na litr przez okres dwóch miesięcy – poinformowały koalicyjne partie CDU, CSU i SPD w Berlinie.

Kanclerz Friedrich Merz powiedział, że celem jest szybka poprawa sytuacji kierowców i przedsiębiorstw. Rząd federalny oczekuje, że branża paliwowa w pełni i bez ograniczeń zastosuje obniżki, odciążając konsumentów – informuje portal informacyjny n-tv.de.

Niemcy obniżają ceny paliw. Rząd tnie podatek o 17 centów i wprowadza pakiet ulg

Według minister pracy Bärbel Bas konsumenci i gospodarka mają zostać odciążeni łącznie o około 1,6 mld euro w zakresie cen paliw. Dodatkowo CDU/CSU i SPD chcą umożliwić pracodawcom wypłatę pracownikom premii kryzysowych do 1000 euro, zwolnionych z podatków i składek.

Czytaj więcej

Premier Donald Tusk: Nie rezygnujemy z CPN. Będziemy dmuchać na zimne

W celu sfinansowania tych działań już w 2026 r. zostanie podniesiony podatek od wyrobów tytoniowych – wynika z dokumentu rządowego. Instrumenty te są częścią szerszego pakietu uzgodnionego przez koalicję rządzącą. Obejmuje on również reformy ustawowego systemu opieki zdrowotnej oraz reformę podatkową dla osób o niskich i średnich dochodach, która ma wejść w życie 1 stycznia 2027 r.

„To dopiero początek” – powiedział Merz. Obniżka cen paliwa ma być wstępem do serii działań mających na celu uczynienie państwa „bardziej nowoczesnym i sprawiedliwym” oraz wzmocnienie zaufania obywateli do jego funkcjonowania.

Niemiecki rząd z zadowoleniem przyjął zapowiedź Komisji Europejskiej, że rozważy wprowadzenie środków skierowanych przeciwko sektorowi naftowemu, analogicznych do rozwiązań zastosowanych przez UE podczas kryzysu energetycznego w 2022 r. Chodzi o podatek od nadzwyczajnych zysków. Ulga podatkowa miałaby być finansowana z wpływów uzyskanych od firm naftowych, które korzystają z ochrony przewidzianej w przepisach prawa konkurencji i systemu podatkowego.

Czytaj więcej

Ropa znów powyżej 100 dolarów za baryłkę, ale na rynku nie ma paniki

„Było dla nas ważne, aby wysłać spójny sygnał” – powiedział Lars Klingbeil, wicekanclerz i minister finansów. „Nawet jeśli okoliczności mogą się zmieniać” – dodał.

„Ten konflikt, ta wojna są rzeczywistą przyczyną problemów, z którymi mierzymy się również w naszym kraju” – powiedział Friedrich Merz. Dodał, że on oraz minister spraw zagranicznych Johann Wadephul robią wszystko, aby doprowadzić do zakończenia wojny.