Ciepła zima przyśpieszyła rozbudowę Żelaznego Mostu

Rośnie pojemność największego w Europie zbiornika na odpady poflotacyjne, który należy do KGHM. Inwestycja ma duże znaczenie dla spółki wpisując się w promowaną przez Komisję Europejską wizję gospodarki o obiegu zamkniętym.

 

KGHM to jeden z największych producentów miedzi i srebra na świecie. Tak duża firma surowcowa stoi przed dużymi wyzwaniami związanymi z profilem swojej działalności. Jednym z najważniejszych jest zagospodarowanie odpadów poflotacyjnych. Stanowią one 96 proc. urobku potentata i trzeba je gdzieś składować. Właśnie temu służy Żelazny Most – znajdujący się na Dolnym Śląsku, największy w Europie zbiornik gromadzący tego typy materiały. Projekt jest właśnie intensywnie rozbudowywany.

A large collection of newly formed copper cathode sheets sit in a warehouse at the KHGM Polska Miedz SA copper smelting plant in Glogow, Poland/Bloomberg

Jak informuje Budimex: wyjątkowo ciepła zima przyśpieszyła trwające od maja 2018 r. prace, w wyniku których pojemność Żelaznego Mostu wzrośnie z 780 mln m3 do 950 mln m3 w 2022 r. Wykonawca stwierdził, że pierwsza faza przewidzianych działań ma się ku końcowi, rozpoczęto także wiele prac planowanych na drugą i trzecią fazę.

Docelowo Budimex zbuduje zapory okalające tzw. Kwaterę Południową – zaporę wschodnią na terenie Gminy Rudna oraz zachodnią na terenie Polkowic.

Szybka realizacja projektu to bardzo dobra informacja, szczególnie w kontekście szalejącej pandemii koronawirusa, która uderzyła w wiele firm. Tymczasem nad rozbudową Żelaznego Mostu pracuje obecnie pięćdziesięciu podwykonawców. Oczywiście są oni odpowiednio zabezpieczeni przed COVID-19 nie tylko w kontekście dostępu do środków ochrony osobistej, ale także wdrożonych procedur.

Finalizacja rozbudowy największego zbiornika gromadzącego odpady poflotacyjne ma dla KGHM bardzo istotne znaczenie. To sztandarowy projekt potentata wpisujący się w założenia Komisji Europejskiej związane z wdrażaniem Nowego Zielonego Ładu. No dobrze, ale co wizją zrównoważonej, niskoemisyjnej i nowoczesnej gospodarki ma wspólnego z Żelaznym Mostem?

Dyskusje o przyszłości europejskich gospodarek często odnoszą się do sztandarowych założeń wchodzących w skład szerszej wizji prezentowanej przez Brukselę. Z tego powodu tak wiele miejsca poświęcamy eliminowaniu paliw kopalnych z miksów energetycznych państw członkowskich czy rozwojowi odnawialnych źródeł energii. Wielkim nieobecnym tej debaty jest idea gospodarki o obiegu zamkniętym. Stanowi ona jeden z filarów Nowego Zielonego Ładu, który ma w horyzoncie roku 2050 wygenerować dla Europy innowacyjne technologie wspomagające świat w walce ze zmianami klimatu, a także poprawić jakość życia Europejczyków ograniczając zanieczyszczenia.

KGHM jest jednym z wiodących producentów srebra

Gospodarka o obiegu zamkniętym to koncepcja maksymalnego utrzymania wartości surowca w obiegu przemysłowym m.in. dzięki jego wtórnemu, wielokrotnemu wykorzystaniu poprzez recykling. W przeciwieństwie do wieku pary i stali takie podejście ogranicza nadmierną eksploatację środowiska, które spowodowało, że musimy się zmagać z globalnym ociepleniem.

Żelazny most jest projektem, dzięki któremu KGHM wpisuje się w wizję gospodarki o obiegu zamkniętym. Część wody gromadzonej w zbiorniku jest powtórnie wykorzystywana w procesach produkcyjnych. “Drugie życie” zyskują także odpady. Wiele z nich dzięki szerokiej wizji koncernu znajduje zastosowanie jako materiał budowlany, spoiwo mineralne, beton, kruszywo. Z rudy poprodukcyjnej uzyskuje się także metale (tym bardziej, że odpady sprzed dekad są w nie bogate). Recykling obejmuje miedź i srebro.

MOL Group przejmuje Aurorę
Adobe Stock

Jak widać KGHM mimo charakteru firmy surowcowej coraz mocniej wpisuje się w założenia Nowego Zielonego Ładu promowane przez Komisję Europejską. Gospodarka obiegu zamkniętego to jedynie jeden z elementów zmian wdrażanych w koncernie, który coraz mocniej inwestuje również w fotowoltaikę, zwiększa swoją efektywność energetyczną i cyfryzuje się. To działania nie bez znaczenia, które pokazują, że przemysł chce się zmieniać i pozostać w Europie. W dobie koronawirusa należy coraz mocniej to podkreślać, ponieważ wraz z pandemią powoli zmienia się punkt widzenia instytucji europejskich na konieczność zachowania mocy produkcyjnych na Starym Kontynencie.

 

MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z KGHM POLSKA MIEDŹ S.A.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Sukces emisji PKN Orlen

Inwestorzy złożyli zapisy na prawie 4,3 mln obligacji detalicznych serii A płockiego koncernu. Tymczasem ...

Pod względem wyrzucania śmieci dogoniliśmy już Zachód

W 2035 roku aż 65 proc. odpadów będziemy musieli poddawać recyklingowi. Tak, mamy problem ...

Biznes też musi dbać o klimat

Z jednej strony firmy to często „truciciele”, ale z drugiej mają narzędzia do rozwiązania ...

Meksyk ratuje koncern naftowy Pemex

Rząd Meksyku przeznaczył miliardy na ratowanie państwowego giganta naftowego Pemex. Do końca tego tygodnia ...

Turecki Potok wpłynął do Bułgarii

Rosjanie rozpoczynają budowę drugiej nitki gazociągu Turecki Potok, którym ich gaz popłynie do unijnych ...

Austria: Gazowy hub wznowił pracę po awarii

Rosyjski gaz znów płynie przez Baumgarten, także do Włoch, gdzie po wstrzymaniu dostaw z ...