Materiał powstał we współpracy z Orlenem
Właśnie te przepływy LNG tworzą fundament hubu gazowego Baltic Eagle – projektu, który wzmacnia bezpieczeństwo dostaw gazu w Polsce i całym regionie. Orlen aktywnie uczestniczy w rozwoju tego rynku i odgrywa w nim coraz istotniejszą rolę.
W całej Unii Europejskiej popyt na gaz od pewnego czasu maleje, na co wpływają zarówno wysokie ceny, jak i polityka klimatyczna. Gaz pozostaje jednak ważnym elementem miksu energetycznego w okresie transformacji – szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej. Roczne zużycie gazu w UE wynosi około 350 mld m sześc., a ze względu na ograniczone własne zasoby import pozostaje koniecznością.
Według danych Eurostatu, opartych na analizach Bruegla, w 2025 roku Unia Europejska zaimportowała około 320 mld m sześc. gazu. Największym dostawcą była Norwegia, z wolumenem przekraczającym 97 mld m sześc., przed Stanami Zjednoczonymi – 82,9 mld m sześc., oraz Algierią – 38,6 mld m sześc. Dane Eurostatu pokazują również strukturę zużycia gazu: 31,6 proc. przypada na wytwarzanie energii elektrycznej i ciepła, 24,8 proc. – na gospodarstwa domowe, 24,6 proc. – na przemysł, a 11,2 proc. – na sektor usług. Pozostały wolumen jest wykorzystywany do innych celów energetycznych i pozaenergetycznych.
Geopolityka zmieniła reguły gry
Przed wybuchem wojny w Ukrainie Europa importowała znaczne ilości rosyjskiego gazu głównie gazociągami – w tym Nord Streamem i Jamał–Europa – a także w postaci LNG. Każdego roku UE kupowała z Rosji około 150–155 mld m sześc. gazu. W 2021 roku dostawy z tego kierunku stanowiły nawet 45 proc. importu gazu spoza Unii.
Sytuacja zmieniła się gwałtownie po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę. W 2022 roku dostawy rosyjskiego gazu do Europy spadły do około 86 mld m sześc. Jak wskazywała Międzynarodowa Agencja Energetyczna, był to najniższy poziom od lat 80. XX wieku. Ograniczenie dostaw ze Wschodu zmniejszyło dostępność gazu zarówno w Europie, jak i na rynkach globalnych, zwiększając ryzyko niedoborów, zwłaszcza w sezonie zimowym. W kolejnym roku spadek się pogłębił, a import z Rosji obniżył się do 43 mld m sześc.
Wstrząs wywołany wydarzeniami z lutego 2022 roku doprowadził do silnych napięć na rynkach surowcowych i wzrostu cen. Państwa UE odpowiedziały serią działań mających na celu ograniczenie skutków kryzysu. Plan REPowerEU zakładał stopniowe uniezależnianie się od rosyjskiej ropy i gazu oraz przyspieszenie transformacji energetycznej. Równolegle rozpoczęto rozwój nowych mocy importowych LNG, obejmujących m.in. terminale w Wilhelmshaven i Brunsbüttel w Niemczech oraz w Inkoo w Finlandii.
Za zmianą infrastruktury poszły nowe kontrakty handlowe. Włoskie firmy zawierały umowy w Algierii i Kongu, niemieckie przedsiębiorstwa podpisały kontrakty z partnerami z USA i Kataru, rumuńskie spółki zabezpieczały dostawy z Azerbejdżanu, a polskie podmioty realizowały import głównie z Kataru, Stanów Zjednoczonych i Norwegii.
Polska była lepiej przygotowana niż wiele innych państw regionu na ten wstrząs. Dysponowała już terminalem LNG w Świnoujściu, który umożliwiał odbiór ładunków z odległych kierunków, w tym ze Stanów Zjednoczonych, Kataru i Afryki. Równolegle finalizowano budowę podmorskiego gazociągu Baltic Pipe, łączącego złoża na Norweskim Szelfie Kontynentalnym z polskim systemem przesyłowym. Gazociąg został uruchomiony jesienią 2022 roku.
Wraz ze spadkiem znaczenia dostaw gazociągowych z kierunku wschodniego handel LNG dynamicznie się rozwinął, przyspieszając rozbudowę infrastruktury, która dziś stanowi kręgosłup hubu gazowego Baltic Eagle. Infrastruktura LNG stała się jednym z filarów bezpieczeństwa energetycznego. Stopień wykorzystania terminali w regionie wyraźnie przewyższa średnią unijną, co pokazuje, jak szybko LNG stało się podstawowym narzędziem zapewniania dostaw w tej części Europy. Proces inwestycyjny trwa nadal.
Dostawy dla regionu
Orlen jest głównym dostawcą gazu w Polsce. Pozyskuje surowiec z własnych złóż w Polsce i Norwegii, a także z importu. LNG trafia do kraju drogą morską, a kluczową rolę odgrywa tu terminal w Świnoujściu, działający od 2015 roku. Jego przepustowość była sukcesywnie zwiększana i obecnie wynosi 8,3 mld m sześc. rocznie.
W listopadzie ubiegłego roku Polska odebrała w Świnoujściu 400. dostawę LNG. Terminal pracuje przy 99 proc. wykorzystania mocy i zaspokaja około połowy krajowego zapotrzebowania na gaz. Kolejnym strategicznym projektem jest terminal pływający FSRU w rejonie Gdańska, z którego będzie korzystał również Orlen. Inwestycja ta dodatkowo wzmocni hub gazowy Baltic Eagle i zwiększy jego zdolność do obsługi rynków całego regionu. Obiekt będzie dysponował mocą odbioru co najmniej 6,1 mld m sześc. gazu rocznie. Orlen korzysta także z części przepustowości terminali LNG w Kłajpedzie na Litwie oraz w Montoir we Francji.
Stany Zjednoczone pozostają kluczowym kierunkiem dostaw LNG do Polski. Polska zawarła długoterminowe kontrakty z amerykańskimi dostawcami, a partnerami Orlenu na tym rynku są m.in. Sempra Infrastructure i Cheniere. Spółka ma również długoterminowe umowy na dostawy LNG z Katarem.
Norwegia jest drugim kluczowym źródłem dostaw. Oprócz LNG Polska importuje z tego kraju gaz ziemny przez Baltic Pipe – gazociąg ułożony na dnie Morza Bałtyckiego, łączący złoża na Norweskim Szelfie Kontynentalnym z polskim systemem przesyłowym. Jego przepustowość wynosi około 10 mld m sześc. rocznie. Przesyłany jest nim zarówno gaz ze złóż należących do Orlenu, jak i wolumeny nabywane od dostawców zewnętrznych.
Orlen prowadzi wydobycie gazu w kilku krajach – w Polsce, Norwegii, Kanadzie i Pakistanie. Dla polskiego rynku, obok produkcji krajowej, szczególne znaczenie mają aktywa norweskie. W 2024 roku grupa wyprodukowała 4,5 mld m sześc. gazu w Norwegii oraz 3,3 mld m sześc. w Polsce. Do 2030 roku łączne wydobycie ma wzrosnąć do 12 mld m sześc. wobec 8,6 mld m sześc. w 2024 roku. Równolegle przewidywany jest wzrost importu od dostawców zewnętrznych – z 5 mld do 15 mld m sześc. rocznie.
Orlen współtworzy Baltic Eagle
Orlen odgrywa istotną rolę na rynku Europy Środkowo-Wschodniej, dysponując aktywami produkcyjnymi i handlowymi nie tylko w Polsce, ale także w Czechach, na Słowacji, Litwie, w Austrii, Niemczech i na Węgrzech. Jest ważnym dostawcą gazu w całym regionie, również dla państw śródlądowych pozbawionych dostępu do szlaków morskich, takich jak Słowacja.
Spółka dostarcza gaz także do Ukrainy. Pod koniec ubiegłego roku Orlen i ukraiński Naftogaz podpisały porozumienie, na mocy którego w pierwszym kwartale 2026 roku do wschodniego sąsiada Polski trafi dodatkowy wolumen ponad 300 mln m sześc. gazu. Surowiec ten ma pochodzić z dostaw LNG z USA odbieranych przez Orlen. W całym bieżącym roku spółka planuje przesłać do Ukrainy nawet 1 mld m sześc. gazu.
Aby zwiększyć elastyczność dostaw i wzmocnić swoją pozycję na globalnym rynku LNG, Orlen wyczarterował osiem metanowców na okres dziesięciu lat, z opcją przedłużenia kontraktów. Każda jednostka może przewozić około 70 tys. ton LNG, co odpowiada mniej więcej 100 mln m sześc. gazu po regazyfikacji. Statki zostały zbudowane przez Hyundai Heavy Industries w stoczni w Korei Południowej.
Skala działalności Orlenu, w połączeniu z polską infrastrukturą oraz rozbudowaną siecią transgranicznych połączeń gazowych, daje Polsce silne podstawy do pełnienia roli hubu gazowego Baltic Eagle dla Europy Środkowo-Wschodniej. Działania spółki mają istotne znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego regionu. Rozwijana przez lata infrastruktura krajowa, wsparta rozbudową połączeń z państwami sąsiednimi, tworzy warunki do sprawnego i efektywnego obrotu gazem.
Morze Bałtyckie stało się strategicznym korytarzem energetycznym, a Polska – dzięki infrastrukturze LNG, transgranicznym gazociągom i aktywnej roli Orlenu – odgrywa coraz większą rolę w budowaniu bezpieczeństwa energetycznego regionu, tworząc fundamenty hubu gazowego Baltic Eagle. Orlen zapewnia stabilne dostawy gazu odbiorcom krajowym, a zarazem wspiera państwa sąsiednie i partnerów międzynarodowych, dywersyfikując źródła dostaw i ograniczając zależność od jednego kierunku.
Dynamiczny rozwój terminali, zdolności transportowych LNG oraz powiązań handlowych umacnia pozycję Polski jako regionalnego hubu gazowego, który w kolejnych latach może stać się jednym z kluczowych filarów integracji europejskiego rynku energii pod szyldem Baltic Eagle.
—Monika Borkowska
Materiał powstał we współpracy z Orlenem