Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polegają nowe unijne limity importu stali i jakie niosą ze sobą konsekwencje.
  • W jaki sposób nowe przepisy mają wpłynąć na osłabiony już rosyjski sektor stalowy.
  • Dlaczego regulacje wymierzone w Rosję stały się poważnym zagrożeniem dla hutnictwa w Ukrainie.
  • Jakie długofalowe ryzyka, oprócz kwot importowych, czekają na ukraińskich eksporterów stali.

Rada UE zatwierdziła już nowe rozporządzenie, które zmniejsza unijny limit importu stali do 18,3 miliona ton rocznie. Zmiana wycelowana jest głównie w Rosję, gdzie sektor stalowy już jest na dużym minusie. Wytop stali jest najniższy od 15 lat i wynosił na koniec minionego roku 67 mln ton. W stosunku do przedwojennego 2021 r. rosyjskie huty straciły 12 proc. produkcji, czyli 9 mln ton rocznie i to pomimo rozgrzanego sektora zbrojeniowego.

Kto przestał kupować stal z Rosji?

„Na rosyjski rynek stali naciskają dwa kluczowe czynniki. Po pierwsze, zmniejszenie popytu krajowego w branżach metalochłonnych, takich jak budownictwo, inżynieria maszynowa, sektor naftowy i gazowy, przemysł stoczniowy, produkcja maszyn rolniczych i wagonów kolejowych. Po drugie, zamknięcie większości rynków eksportowych” – powiedział RBK Aleksiej Parszukow, starszy wiceprezes Holdingu Przemysłowo-Hutniczego (PMH). Parszukow skarży się, że rosyjska stal przestała być kupowana przez kraje Unii Europejskiej, Wielką Brytanię, Stany Zjednoczone, Kanadę, Japonię i kilka innych krajów.

Czytaj więcej

Ukraińskie koleje chcą podwyżek o 45 proc. Biznes alarmuje o katastrofie

O to, co będzie po 1 lipca obawia się też Ukraina. Negocjacje wciąż trwają. Według „Financial Times”, podczas negocjacji Komisja Europejska zaproponowała bezcłowy kontyngent na 713 tys. ton stali rocznie dla Ukrainy. Jest to jednak bardzo niski poziom: dla porównania, ukraińscy producenci w 2025 r. dostarczyli do krajów Unii 2,6 miliona ton stali.

Według Stanisława Zinczenki, prezesa GMK Center, Unia Europejska pozostaje jedynym dużym rynkiem eksportowym dla ukraińskiego hutnictwa. W ubiegłym roku udział UE w ukraińskim eksporcie wyrobów stalowych wyniósł 79 proc., a w przypadku niektórych rodzajów wyrobów walcowanych przekroczył 90 proc.

Czytaj więcej

Rosjanie przyznali sobie „koncesję” na ukraińskie złoże. Jest największe na świecie

„Wprowadzenie kontyngentu na 713 tys. ton może spowodować około trzykrotny spadek produkcji stali na Ukrainie” – zauważył Zinczenka. Może to doprowadzić do zamknięcia trzech z sześciu wielkich pieców obecnie działających na Ukrainie.

Unia głównym odbiorcą stali z Ukrainy

Transgraniczny mechanizm dostosowania emisji dwutlenku węgla (CBAM), który w pełni zacznie działać w 2026 r., stanowi dodatkowe ryzyko dla branży. „Forbes” zauważa, że nowe kwoty i CBAM tworzą podwójną barierę dla ukraińskich producentów na rynku europejskim.

Oleksandr Kalenkow, prezes spółki publicznej Ukrmetallurgprom, podkreślił, że konsekwencje mogą wykraczać daleko poza sam sektor metalurgiczny. Według niego, skumulowany wpływ ograniczeń może kosztować Ukrainę nawet 3 proc. PKB do 2030 r., a spadek produkcji zagraża zatrudnieniu w powiązanych branżach.

Czytaj więcej

Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę

Dlatego wciąż trwają negocjacje między Ukrainą a Komisją Europejską. Według „Forbesa”, strona ukraińska przeprowadziła już kilka rund konsultacji w ramach WTO i oczekuje uwzględnienia specjalnego statusu Ukrainy jako kraju kandydującego do UE, który obecnie toczy wojnę na pełną skalę.

Omawiane opcje obejmują całkowite wyłączenie Ukrainy z nowych ograniczeń, tymczasowe zawieszenie mechanizmu taryfowego lub ustanowienie specjalnych kwot dla ukraińskich producentów.

ArcelorMittal ostrzega UE

Europejscy eksperci, z którymi rozmawiał „Forbes”, uważają, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest przyznanie Ukrainie oddzielnego kontyngentu, który byłby większy niż początkowo proponowane 713 tys. ton, ale wciąż niższy od eksportu do UE w 2025 r.

Wpływowymi graczami na rynku stali Wspólnoty są firmy z krajów o dużej produkcji – Francja, Hiszpania i Belgia. Wraz z kilkoma innymi członkami UE odpowiadają one za 75 proc. podaży rynkowej w tym roku.

Czytaj więcej

Niemcy chcą embarga na stal z Rosji. To cios w koncerny oligarchów Kremla

„Ważne jest, aby rząd i przedsiębiorstwa utrzymywały dwustronny dialog z tymi krajami, aby udowodnić, że produkty z Ukrainy nie stanowią dla nich zagrożenia” – pisze „Forbes”.

ArcelorMittal Krzywy Róg wcześniej oświadczył, że pełne uruchomienie mechanizmu CBAM i wprowadzenie nowego unijnego systemu kwot ochronnych może znacząco osłabić pozycję ukraińskiego przemysłu stalowego na rynku europejskim: w pierwszym kwartale 2026 r. zakład straciłby 300 tys. ton zamówień eksportowych do UE. W niekorzystnym scenariuszu łączne straty ukraińskich producentów stali mogą przekroczyć 1 mld dol. rocznie.