– Stanowisko Unii Europejskiej jest jasne: nie chcemy rosyjskich dostaw energii – teraz, w przyszłości, ani nawet po osiągnięciu pokoju – ogłosił Dan Jørgensen, unijny komisarz ds. energii, na spotkaniu ministrów Wspólnoty w Warszawie. Informacje takie podaje Reuters.
Unia Europejska: Ani jednej molekuły z Rosji
Wcześniej informowano, że podczas negocjacji między Rosją i Stanami Zjednoczonymi poruszono kwestię wznowienia dostaw rosyjskiego gazu do Europy. Unia, której nikt w tej sprawie nie pytał o zdanie, odcina się od takiego podejścia.
Czytaj więcej
Duży amerykański fundusz chce mieć udziały w jedynym obecnie rurociągu, przez który Rosja eksportuje gaz do Unii. Transakcja może stać się niebezpi...
– Nie chcemy w przyszłości importować ani jednej molekuły (rosyjskich surowców energetycznych – red). Mamy jasną mapę drogową, aby zakończyć tę zależność. I to nie zależy od żadnych negocjacji, które mogą mieć miejsce. UE ma jasne stanowisko: w przyszłości nie chcemy otrzymywać energii z Rosji – powtórzył Jørgensen.
Unijny komisarz dodał, że wykluczenie rosyjskiej ropy, gazu, węgla i atomu z unijnego obszaru jest też „wyrazem solidarności z Ukrainą”.
Komisarz UE Dan Jørgensen w Warszawie o unijnej energii
W Polsce komisarz UE bierze udział w nieformalnym spotkaniu szefów resortów energetyki państw UE. Tydzień temu Komisja Europejska opublikowała propozycję całkowitego odrzucenia rosyjskich zasobów energetycznych, w tym LNG, ropy naftowej i paliwa jądrowego. Gotowe są dokładny harmonogram działań i zadania dla poszczególnych krajów. Oficjalnie zostaną one przedłożone członkom Wspólnoty w czerwcu. Ewentualny sprzeciw prorosyjskich rządów Węgier i Słowacji nie zatrzyma procesu przyjmowania dokumentu.
Czytaj więcej
Komisja Europejska znalazła sposób na wprowadzenie zakazu importu rosyjskiego gazu, z ominięciem ewentualnego sprzeciwu Węgier i Słowacji.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen od dawna opowiada się za całkowitym odrzuceniem rosyjskiego paliwa wierząc, że UE nie powinna „być zależna od nieprzyjaznego mocarstwa w zaspokajaniu swoich potrzeb energetycznych”. UE już zmniejszyła import gazu z Rosji z 45 proc. do 18 proc. (rosyjski gaz rurociągowy stanowił w 2024 r około 7,3 proc. całkowitego gazowego importu Unii; odbierały go dwa kraje - Węgry i Słowacja).
W pierwszym kwartale 2025 r. UE importowała z Rosji 16 proc. zakupionego za granicą LNG. Najwięcej gazu skroplonego dostarczają Europie koncerny z USA.
Włoski koncern Eni: Trudno się rozstać z surowcami z Rosji
Niektórym unijnym koncernom trudno rozstać się z rosyjskimi surowcami. Kupujący od ponad 60 lat rosyjski gaz włoski koncern Eni, który oficjalnie rozstał się z Gazpromem po agresji Rosji na Ukrainę, w 2024 r. kontynuował zakupy rosyjskiego surowca. Nie trafiał on jednak na włoski rynek, ale do Turcji - ustalił Reuters. Agencja podkreśla, że mimo zaprzestania dostaw do krajów Unii Europejskiej, Eni utrzymało kontakty biznesowe z rosyjskim eksporterem.
W pisemnej odpowiedzi na zapytanie jednego z akcjonariuszy, Eni wskazało, że w 2024 r. największym dostawcą gazu dla spółki była Algieria, przed Norwegią i Rosją. Według udostępnionych danych gaz rosyjski stanowił 12 proc. całkowitej ilości dostaw, co odpowiada 6,2 mld m3. Całość została przesłana do Turcji rurociągiem Niebieski Potok. W swoim rocznym raporcie, opublikowanym miesiąc wcześniej, Eni wspomniało o zakupie rosyjskiego gazu. Wówczas jednak nie sprecyzowano, kto jest końcowym odbiorcą.
Reuters przypomina, że po rozpoczęciu w lutym 2022 r. pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę, Eni zaprzestała sprzedaży rosyjskiego gazu w Europie i wszczęła przeciwko Gazpromowi postępowanie arbitrażowe.