Azoty i MOL istotnie zwiększają produkcję. Orlen też do nich dołączy

Azoty i MOL istotnie zwiększają produkcję, a za trzy lata ma szansę dołączyć do nich Orlen. Czy rynek wchłonie dodatkową produkcję?

Publikacja: 16.05.2024 04:30

Azoty i MOL istotnie zwiększają produkcję

Azoty i MOL istotnie zwiększają produkcję

Foto: materiały prasowe

Sytuacja w europejskiej branży petrochemicznej jest trudna, o czym świadczą nadal utrzymujące się na stosunkowo niskim poziomie marże i sprzedaż.

W efekcie ogromne inwestycje realizowane m.in. przez giełdowe spółki we wzrost mocy wytwórczych mogą dziś wydawać się nie najlepszą decyzją. Jest tak również w kontekście wysokich oczekiwań, jakie miały przed przystąpieniem do budowy nowych instalacji.

Czytaj więcej

MOL aktualizuje strategię. Stawia na zieloną transformację w naszym regionie

Rozruch i testy nowego zakładu w Policach

W szczególnie trudnej sytuacji są obecnie Azoty. Koncern ma ogromne zadłużenie i ponosi duże straty m.in. z powodu realizacji swojego sztandarowego przedsięwzięcia związanego z budową nowego zakładu w Policach.

Spółka właśnie poinformowała, że wyprodukowano już łącznie 100 tys. ton polipropylenu. Taki wolumen osiągnięto w ramach rozruchu i testów parametrów gwarantowanych na instalacji PDH (odwodornienia propanu), i instalacji PP (polipropylenu), jak również na instalacjach pomocniczych oraz dzięki działaniu morskiego terminalu gazowego.

„Polipropylen produkowany w ramach nowo powstałych instalacji w fabryce w Policach przeszedł pozytywne testy i jest dostępny w sprzedaży bezpośredniej oraz dystrybucji. Zgodnie z założeniami gama produktów spółki jest sukcesywnie poszerzana” – twierdzi Wojciech Blew, p.o. prezesa Grupy Azoty Polyolefins. Dodaje, że docelowy portfel produktów spółki tworzyć będzie ponad 30 typów polipropylenu sprzedawanych pod marką Gryfilen.

Czytaj więcej

Firmy na istotne ożywienie muszą jeszcze trochę poczekać

W myśl pierwotnych założeń roczne zdolności wytwórcze nowego zakładu miały sięgać 429 tys. ton propylenu i 437 tys. ton polipropylenu. Cały kompleks jest realizowany kosztem 1,8 mld USD (7,1 mld zł), ale nie wiadomo, czy koncernowi uda się zamknąć w tej kwocie, gdyż wykonawca domaga się dodatkowego wynagrodzenia.

Projekt ma też duże opóźnienie względem pierwotnych założeń. W niedawnym wywiadzie dla „Parkietu” Adam Leszkiewicz, prezes Azotów, zauważył, że inwestycja bardzo mocno nadwerężyła możliwości finansowe koncernu.

Niezależnie od tego zarząd dąży, aby fabryka jak najszybciej rozpoczęła pełną komercyjną działalność. Do tego niezbędne jest jednak przeprowadzenie przez generalnego wykonawcę tzw. testu integralności, który zaplanowany jest na II kwartał tego roku. Dopiero wówczas będzie wiadomo, jakie są faktyczne moce i możliwości nowych instalacji, jaka jest jakość powstających produktów i koszty ich wytworzenia oraz jakie marże koncern może w związku z tym uzyskiwać.

Czytaj więcej

Azoty poniosły w ubiegłym roku ogromne straty

Kolejne instalacje poza Polską

Oficjalnego uruchomienia kompleksu poliolowego w węgierskim mieście Tiszaújváros (północno-wschodnie Węgry) dokonał z kolei MOL. Fabryka o wartości 1,3 mld euro (5,6 mld zł) posiada zdolności wytwórcze na poziomie 200 tys. ton polioli rocznie. Inwestycja trwała stosunkowo długo, gdyż umowę licencyjną zawarto z ThyssenKrupp i Evonik IP już latem 2017 r., a kamień węgielny pod nowy zakład wmurowano we wrześniu 2019 r.

Powstała fabryka to największa w historii koncernu pojedyncza inwestycja, a być może również w najnowszej historii Węgier. MOL przekonuje, że poliole są jednym z najbardziej pożądanych surowców plastikowych stosowanych w różnych branżach i sektorach, od motoryzacyjnego, przez odzieżowy, po izolacje.

Czytaj więcej

Nabywcy aktywów Lotosu dobrze na nich zarabiają

Zarówno sztandarową inwestycję Azotów, jak i MOL-a za trzy lata może przebić Orlen. Koncern kosztem 25 mld zł buduje w Płocku kompleks petrochemiczny Olefin III. Wydatki na jego realizację w stosunku do pierwotnych założeń wzrosły już kilkakrotnie.

Co więcej, gdyby zostały spełnione zapowiedzi sprzed sześciu lat, to instalacje już powinny pracować pełną parą. W ostatnich latach Orlen konsekwentnie przekonywał, że budowa jest opłacalna. Podtrzymywał również, że inwestycja przyczyni się do wzrostu EBITDA grupy o ponad 1 mld zł rocznie. Analitycy do tych wyliczeń podchodzą jednak sceptycznie.

Sytuacja w europejskiej branży petrochemicznej jest trudna, o czym świadczą nadal utrzymujące się na stosunkowo niskim poziomie marże i sprzedaż.

W efekcie ogromne inwestycje realizowane m.in. przez giełdowe spółki we wzrost mocy wytwórczych mogą dziś wydawać się nie najlepszą decyzją. Jest tak również w kontekście wysokich oczekiwań, jakie miały przed przystąpieniem do budowy nowych instalacji.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Surowce i Paliwa
Putin kopie pod Wielką Brytanią w Antarktyce. Do czego się dokopał?
Surowce i Paliwa
Amerykańscy nafciarze za Bidena prosperują. Ale przyszłość widzą w Trumpie
Surowce i Paliwa
Wielka Brytania rzuca wyzwanie Kremlowi. Chce wyprzeć rosyjski uran z Europy
Surowce i Paliwa
Rosyjski eksport paliw jak w pandemii. Coraz więcej uszkodzonych rafinerii
Surowce i Paliwa
Orlen pod lupą. Prokuratura prowadzi ponad 20 spraw
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?