Opozycja składa wniosek ws. fuzji, a rząd łata dziury w zabezpieczeniu Lotosu

Posłowie Koalicji Obywatelskiej, Agnieszka Pomaska i Tadeusz Aziewicz, złożyli zawiadomienie do prokuratury w związku z możliwymi – ich zdaniem – nieprawidłowościami przy sprzedaży Lotosu. Z nieoficjalnych ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika, że wkrótce Rafineria Gdańska znajdzie się na liście podmiotów chronionych zgodnie z ustawą o ochronie niektórych inwestycji.

Publikacja: 17.12.2022 17:01

Opozycja składa wniosek ws. fuzji, a rząd łata dziury w zabezpieczeniu Lotosu

Foto: Adobe Stock

Posłowie w piśmie do Prokuratury w Gdańsku zawiadamiają o istotnym podejrzeniu popełnieniu przestępstwa przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej. „Polega ono na tym, że osoby działające w imieniu PKN Orlen w związku z zawartą umową sprzedaży udziałów spółki Lotos z saudyjską spółką Saudi Aramco dopuściły się sprzedaży z pominięciem przepisów Ustawy o kontroli niektórych inwestycji oraz innych nieprawidłowości proceduralnych, zagrażających interesom Rzeczypospolitej Polskiej” – czytamy w uzasadnieniu.

Wniosek do prokuratury

W uzasadnieniu czytamy, że okoliczności sprzedaży udziałów Lotos przez PKN Orlen saudyjskiej spółce Saudi Aramco wskazują na to, że transakcja sprzedaży odbyła się prawdopodobnie poza kontrolą służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa i że ta transakcja jest nielegalna. „Sprzedaż przez Orlen części Lotosu spółce Saudi Aramco odbyła się z naruszeniem Ustawy o kontroli niektórych inwestycji. Służbom specjalnym nie pozwolono ocenić, czy transakcja zagraża bezpieczeństwu Polski mimo że Saudi Aramco współpracuje z Rosją. Ponadto sprzedaży przez Orlen udziałów w Lotosie spółce Saudi Aramco nie konsultowano pod kątem bezpieczeństwa energetycznego Polski. Nie wiadomo, czy Saudi Aramco przedstawiła polskim władzom informacje o swoich powiązaniach z rosyjskimi firmami energetycznymi” - czytamy.

Czytaj więcej

Orlen zainwestuje miliardy w złoża w Norwegii

Zdaniem autorów zawiadomienia, bezpieczeństwa transakcji nie oceniał także zobowiązany do tego Komitet Konsultacyjny. Działa on przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, w jego skład wchodzą 22 osoby, w tym przedstawiciele Prezesa Rady Ministrów, 16 ministrów oraz szefów: Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego. Stwarza to ryzyko niekontrolowanego zbycia udziałów posiadanych przez Saudi Aramco bez zgody Rady Ministrów i zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Polski.

Opinie składających

– Jesteśmy wstrząśnięci tym, co pokazali w ostatnich dniach dziennikarze. Pokazali fragmenty umowy (projekt umowy – red.), która dotyczy wyprzedaży spółki Lotos, przejęcia części tej spółki przez Saudi Aramco. Ta umowa wcześniej nie widziała światła dziennego, a wygląda na to, że powinna. Tą umową powinna zainteresować się Polska Prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne – powiedziała Agnieszka Pomaska, która wykazuje zdziwienie, że do tej pory żadne służby nie objęły tej umowy tarczą antykorupcyjną procesu zawierania tej umowy i nie podjęły żadnych kroków po materiale, który ukazał się w programie „Czarno na Białym” w TVN24, „który w dosyć jednoznaczny sposób sugeruje, że przy sprzedaży części Lotosu mogło dojść do bardzo poważnych nieprawidłowości”.

– Dlatego dziś składamy do prokuratury zawiadomienie o możliwości przestępstwa przez funkcjonariuszy publicznych, którzy byli odpowiedzialni za przygotowanie i podpisanie tej umowy. Oczekujemy, że powołane do tego służby państwa w sposób profesjonalny zajmą się kwestią wyprzedaży Lotosu, przejęcia przez Saudi Aramco części tej spółki i zbadaniem możliwych konsekwencji podpisania tej umowy i wprowadzenia jej w życie. Konsekwencje mogą być bardzo poważne – mówiła posłanka Agnieszka Pomaska.

– Ta nieszczęsna umowa (dziennikarze TVN 24 – ujawnili projekt umowy, a nie samą ostateczną umowę – red.) z Saudi Aramco, którą skarżymy do prokuratury jest następstwem nieszczęsnej decyzji o likwidacji Lotosu, nazywanej fałszywie fuzją z Orlenem. Ta decyzja o parcelacji Lotosu z uwagi na dobór partnerów w warunkach wojny staje się nie tylko nonsensem gospodarczym, ale także zamachem na bezpieczeństwo Polski. Nie jest to jedyna przewina PiS-u na Pomorzu. Wcześniej za ułamek wartości została przejęta Energa. To jest karalna niegospodarność – mówił europoseł Janusz Lewandowski.

Czytaj więcej

Niemcy mają pierwszy w historii terminal LNG. Będę kolejne

– Od wielu lat broniliśmy Rafinerii Gdańskiej i Lotosu przed przejęciem przez Orlen. Walczyliśmy o polski rynek, polskiego konsumenta, o niskie ceny paliw. Później pojawiły się kolejne problemy. Wszystko, co wiąże się z tą fuzją, to jest właściwie masa najrozmaitszych patologii. Od wprowadzania „Misiewiczów” na poważne funkcje w poważnym koncernie przez złe decyzje gospodarcze po wyprzedaż majątku narodowego – mówił poseł Tadeusz Aziewicz.

Były prezes PGNiG komentuje

W „Faktach po Faktach" w TVN24 Piotr Woźniak, były minister gospodarki oraz były prezes PGNiG w latach 2016-2020, którą to spółkę Orlen też przejął, pytany o to, czy projekt umowy dotyczącej sprzedaży Rafinerii Gdańskiej jest odzwierciedleniem prawdziwej umowy z Saudami odparł, że nie ma takiej pewności.

– Dobra taktyka dezinformacyjna polega na tym, że takich projektów umów pisze się zwykle 20 i rozsyła się w kilku kierunkach, a tylko jedna jest wiążąca - jeśli jest w ogóle upubliczniona. Jeśli tak jest w tym wypadku i jest ona prawdziwa, to jest to kalka umów gazowych z Rosją. (...) Inne fragmenty projektu umowy świadczą, że umowa była pisana pod kupującego – powiedział na bazie tego, co pokazali mu dziennikarze TVN24 (projekt umowy z Saudi Aramco z czerwca 2022 r. – red.).

Wytłumaczył, że w takich umowach mniejszościowy, albo równoważny akcjonariusz, jest w stanie blokować wszystko i potrzebna jest zgoda wszystkich akcjonariuszy na jakąkolwiek akcję. Zwrócił uwagę, że zapisy, które mu pokazano, „świadczą o tym, że umowa została zawarta właściwie pod dyktando kupującego". – Co oznacza, że oddaliśmy pole we wszystkich możliwych sferach, w jakich to było negocjowane - dodał Piotr Woźniak.

Stanowisko Orlenu

Zarzut, że przejęcie Lotosu jest niezgodne z ustawą o ochronie niektórych inwestycji, odpierał 16 grudnia w Senacie prof. Maciej Mataczyński, który kieruje zespołem odpowiedzialnym za fuzję PKN Orlen z Grupą Lotos. – Po nowelizacji tej ustawy z 2020 r. uwzględniono dwa tryby. Tryb zwyczajny i tryb związany z pandemią. Kiedy prowadzono negocjacje, wykorzystywano ten drugi. Tryb covidowy nie przewiduje prowadzenia konsultacji z komitetem konsultacyjnym. Zarówno w trybie covidowym, jak i zwyczajowym przepisy określają, w jakich przypadkach mówimy o sankcji nieważności. Nowelizacja z 2020 r. była odpowiedzią na wyzwania związane z tamtym czasem. Wówczas zaostrzono przepisy dotyczące fuzji – mówił.

Jego zdaniem ochrona oparta jest na dwóch elementach. – Pierwsza oparta jest na liście (spółek – red.) znajdującej się w rozporządzeniu. Drugi element zawarty w ustawie covidowej chroni wszelkie podmioty prowadzące szereg działalności wymienionej na liście. Ustawa dotyczy firm spoza OECD. Jeżeli jakaś firma chce wziąć udział w transakcji, musi wystąpić o zgodę na poziomie rządowym. W nowelizacji covidowej tym organem jest prezes UOKiK. W procedurze tej konsultacje nie obowiązują. Komitet konsultacyjny wykorzystuje się gdy organem koordynacyjnym jest szef resortu aktywów państwowych – argumentował Mataczyński.

Rząd łata dziury

W chwili procesu fuzji, Grupy Lotos na liście podmiotów podległych do ustawy o ochronie niektórych inwestycji w ujętej w rozporządzeniu Lotosu nie było. Mogło to wynikać z faktu, że Skarb Państwa miał w tej spółce przed fuzją ponad 50 proc. udziałów, więc jego interesy były zabezpieczone. Z nieoficjalnych informacji dowiadujemy się, że w najbliższych dniach Rafineria Gdańska ma pojawić się drogą nowego rozporządzenia na tej liście. Obecnie jest tam 13 podmiotów, w tym PKN Orlen.

Posłowie w piśmie do Prokuratury w Gdańsku zawiadamiają o istotnym podejrzeniu popełnieniu przestępstwa przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej. „Polega ono na tym, że osoby działające w imieniu PKN Orlen w związku z zawartą umową sprzedaży udziałów spółki Lotos z saudyjską spółką Saudi Aramco dopuściły się sprzedaży z pominięciem przepisów Ustawy o kontroli niektórych inwestycji oraz innych nieprawidłowości proceduralnych, zagrażających interesom Rzeczypospolitej Polskiej” – czytamy w uzasadnieniu.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Surowce i Paliwa
Azoty poniosły w ubiegłym roku ogromne straty
Surowce i Paliwa
USA wyprodukowały pierwszy wzbogacony uran. Nerwowo na Kremlu
Surowce i Paliwa
Nowy zarząd Orlenu rodzi się w bólach
Surowce i Paliwa
Wymiana władz w firmach grupy Azoty nabiera tempa
Surowce i Paliwa
Posłanka KO: prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zarobków w Orlenie