Odchodzi szef koncernu BP

Adobe Stock

Robert Dudley potwierdził, że odchodzi z BP na emeryturę. Ma to związek z jego wiekiem. Ostateczną decyzję podejmie rada nadzorcza.

 

– Dawno mówiłem, że opuszczę stanowisko dyrektora generalnego BP, kiedy będę miał około 65 lat – potwierdził 64-letni Dudley podczas trwającego w Moskwie  Rosyjskiego Tygodnia Energetycznego, informuje agencja Prime. W końcu września o planach Amerykanina informowała brytyjska telewizja Sky. Dudley miał o swojej emeryturze rozmawiać z szefem rady nadzorczej koncernu Helge Lundem, jednak w BP nabrali wody w usta.

 

Bob Dudley, szef BP

 

Dudley kierował BP od 2010 r. Przyszło mu się zmierzyć w głębokim kryzysem spowodowanym pożarem platformy wiertniczej Deepwater Horizon w Zatoce Meksykańskiej w 2010 r. Zginęło wtedy 11 osób, a ropa z płonącej platformy przez miesiąc zalewała wybrzeża amerykańskich stanów (Floryda i Luizjana) nad Zatoką Meksykańską, zabijając wszystko, co żyje – miliony morskich organizmów oraz ptaków.

 

Platforma Deepwater Horion w płomieniach. Zatoka Meksykańska, kwiecień 2010 r.

Koncern BP był głównym właścicielem odwiertu Macondo w dnie Zatoki Meksykańskiej, nad którym pracowała platforma Deepwater Horizon. Do wody dostało się 5 mln baryłek ropy, koncern zebrał z wody ok. 800 tys. baryłek ropy. Swoje straty bezpośrednie BP ocenił na 17 mld dol..
Katastrofa skutkowała lawiną pozwów tak w stosunku do właścicieli złoża (oprócz BP to firma Anaderko – 25 proc. i japoński Mitsui – 10 proc.). A także do partnerów – Transocean (właściciel platformy) i Halliburton – projektant cementowej plomby, która zdaniem ekspertów pozwoliła gazom dostać się na platformę i spowodować wybuch, a potem pożar.

 

Płonącą ropa po wybuchu na platformie Deepwater Horizon w Zatoce Meksykańskiej w 2010 r.

 

W sumie straty BP wyniosły 56 mld dol. wydanych na likwidację skutków skażenia środowiska, zapłacone kary i odszkodowania za śmierć 11 osób. Dudley poradził sobie w tej trudnej sytuacji i w 2018 r. BP zanotował najlepszy wynik od czasu tragicznego pożaru. Zysk netto zwiększył się 2,8 raza w ujęciu rocznym i wyniósł 9,383 mld dol. Urosły też jednak długi (do 44,1 mld dol.).

Dudley-owi w opanowaniu kryzysu pomogło doświadczenie ze stresującej pracy w Rosji, gdzie był szefem koncernu oligarchów TNK-BP od 2003 r. Odszedł ze stanowiska, kiedy właściciele oskarżyli go, że działa wyłącznie w interesach BP. Ma swój udział w przejęciu TNK-BP przez Rosneft. Dzięki temu BP jest dziś największym prywatnym udziałowcem rosyjskiego koncernu (blisko 20 proc.) i dobrze na tym zarabia. Jak szef BP Dudley zarabiał ok. 12 mln dol. rocznie. Według Sky następcą Roberta Dudley’a będzie obecny zastępca Bernard Looney.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Gaz z węgla ma pod górkę

Bez wsparcia rządu może się nie udać flagowa inwestycja Azotów i Tauronu w instalację ...

Kolejny wiceminister Energii

Poseł PIS Krzysztof Kubów – będzie nowym wiceministrem energii. To już drugi powołany w ...

Rosja mąci w ropie

Rosyjski minister energetyki nie polecał do Wiednia na spotkanie OPEC w sprawie zamrożenie wydobycia. ...

BGK szacuje koszty zmian w energetyce

93 miliardy euro – zgodnie z szacunkami Banku Gospodarstwa Krajowego takiej kwoty potrzebujemy na ...

Rząd broni węgla w zgodzie z Unią

Minister energii chce wypracowania nowego modelu wsparcia dla elektrociepłowni. Mimo że będą oparte głównie ...

Nowy prezes Tauronu

Poniedziałkowa rada nadzorcza Tauronu odwołała z funkcji prezesa tej spółki Remigiusza Nowakowskiego. Jego miejsce ...