Rząd wprowadził maksymalne ceny paliw, by ograniczyć skutki kryzysu na rynku energii. We wtorek 19 maja benzyna Pb95 będzie kosztować maksymalnie 6,42 zł za litr, a olej napędowy 6,85 zł.

W weekend 16-18 maja maksymalna cena dla benzyny Pb95 wynosiła 6,37 zł/l, dla benzyny Pb98: 6,93 zł/l, a dla oleju napędowego: 6,82 zł/l.

Stawki są ustalane codziennie według specjalnego algorytmu i obowiązują na wszystkich stacjach.

Czytaj więcej

Trump: Chiny będą kupowały amerykańską ropę

Na algorytm składają się: średnia arytmetyczna cen hurtowych paliw z poprzedniego dnia roboczego raportowanych przez pięciu największych uczestników rynku, podatek VAT i akcyzowy, opłata paliwowa oraz stała kwota pokrywająca koszty operacyjne sprzedaży w wysokości 0,30 zł na litr. Ogłoszona cena maksymalna zaczyna obowiązywać następnego dnia po publikacji w Dzienniku Urzędowym „Monitor Polski”.

Maksymalne ceny paliw na  2026 r.:

benzyna Pb95 – 6,42 zł za 1 litr

benzyna Pb98 – 6,97 zł za 1 litr

olej napędowy – 6,85 zł za 1 litr

Wtorek 31 marca był pierwszym dniem obowiązywania cen maksymalnych na paliwa. Parlament przyjął dwie z trzech zapowiadanych zmian ustawowych wchodzących w skład pakietu paliwowego pod nazwą CPN (Ceny Paliwa Niżej). Aby uniknąć pokus firm do podwyższania cen paliw mimo obniżki VAT – tu do 8 proc. i akcyzy, rząd wprowadza formułę wyliczenia maksymalnej ceny detalicznej.

Pięciu największych producentów i handlowców o największym udziale na polskim rynku paliw przekazują ministrowi energii codzienne informacje o cenach hurtowych. Zgodnie z opracowywaną formułą cenę maksymalną ustalono jako sumę średniej arytmetycznej ceny hurtowej sprzedaży paliwa za 1 dm3 paliw ciekłych. Ogłoszenie ceny maksymalnej odbywa się za pomocą obwieszczenia ministra energii. Cena maksymalna określona w obwieszczeniu obowiązuje następnego dnia po jego ogłoszeniu, a w dni wolne od pracy będzie stosowana do dnia roboczego następującego po tych dniach.

Oferowanie przez przedsiębiorcę do sprzedaży detalicznej paliw po cenie wyższej niż cena maksymalna ogłoszona w obwieszczeniu zagrożone jest karą 1 mln zł.

Ropa naftowa znów drożeje na światowych rynkach

Ceny ropy kontynuowały wzrosty w poniedziałek, napędzane coraz bardziej pesymistycznymi perspektywami pokoju na Bliskim Wschodzie po ataku na elektrownię jądrową w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Czytaj więcej

Rząd przedłuży program tańszych paliw na stacjach do końca maja

Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 57 centów, czyli 0,52 proc., do poziomu 109,83 dol. za baryłkę o godz. 08:08 GMT, po wcześniejszym osiągnięciu 112 dol., najwyższego poziomu od 5 maja – informuje agencja Reutera. Amerykańska ropa West Texas Intermediate (WTI) zdrożała o 79 centów, czyli 0,75 proc., do 106,21 dol. za baryłkę, po osiągnięciu najwyższego poziomu od 30 kwietnia – 108,70 dol. Czerwcowy kontrakt wygasa we wtorek. Oba kontrakty zyskały w ubiegłym tygodniu ponad 7 proc., ponieważ osłabły nadzieje na porozumienie pokojowe mające zakończyć ataki i przejęcia statków w rejonie szlaku handlowego przez Cieśninę Ormuz.

Ataki dronów na ZEA i Arabię Saudyjską oraz retoryka Stanów Zjednoczonych i Iranu zwiększyły obawy przed eskalacją konfliktu.

Arabia Saudyjska, która przechwyciła trzy drony nadlatujące z przestrzeni powietrznej Iraku, ostrzegła, że podejmie niezbędne działania operacyjne w odpowiedzi na wszelkie próby naruszenia jej suwerenności i bezpieczeństwa.

Tymczasem przedstawiciele władz ZEA poinformowali, że badają źródło ataku na elektrownię jądrową Barakah, dodając, że kraj ma prawo odpowiedzieć na to, co określił jako „ataki terrorystyczne”.