Czarna lista spółek węglowych, które nie zasługują na finansowanie

Adobe Stock

Na czarnej liście działaczy organizacji ekologicznych znalazło się ponad 10 firm z Polski. Ekolodzy namawiają, by w te spółki nie inwestować.

Na dzień przed zaplanowanym na globalną skalę Strajkiem Klimatycznym organizacje pozarządowe opublikowały listę przedsiębiorstw, które są zaangażowane w eksploatację złóż węgla.

– Nasze dane za 2019 r. pokazują, że czas cierpliwego zaangażowania w dialog z przemysłem węglowym dobiegł końca – podkreśla Heffa Schuecking z organizacji Urgewald, która stoi za Globalną Listą Wychodzenia z Węgla (Global Coal Exit List, GCEL). – Najwyższy czas, by inwestorzy zabrali swoje pieniądze z przemysłu węglowego – dodaje.

Czytaj także: Klimat pod sztandarem ogólników

Taką właśnie czarną listą firm, w które nie należy inwestować, jest GCEL. Urgewald twierdzi, że ponad 400 z 746 wpisanych na nią firm (a do tego ponad 1400 spółek zależnych) – wbrew rekomendacjom ekspertów ds. ochrony środowiska i nawoływaniom polityków – zwiększa skalę działalności związanych z eksploatacją węgla, zamiast ją zmniejszać.

– Spółki uwzględnione na GCEL reprezentują 89 proc. produkcji węgla grzewczego na świecie oraz 87 proc. światowych instalacji opalanych węglem – podkreślają autorzy listy. Urgewald podkreśla też, że GCEL jest najbardziej wyczerpującym wykazem takich firm – wiele z nich nie znajduje się na „czarnych listach” inwestycyjnych, jakie instytucje finansowe tworzą na potrzeby własnej „zielonej” polityki.

Czytaj także: Nadchodzi fala zwolnień w kopalniach i kres górnictwa

Wśród wymienionych na liście firm znajdziemy ponad dziesiątkę rodzimych koncernów. To Enea, Energa, Famur, PGE, PKO Cargo, PGG, PGNiG, Tauron, Veolia Polska, Węglokoks oraz ZE PAK. Drugą, nie mniej liczną, grupę stanowią koncerny zagraniczne, które działają również w Polsce – to m.in. brytyjska New World Resources NV, niemiecka HMS Bergbau AG czy czeski CEZ AS.

Lista Urgewald to jedynie wycinek mobilizacji organizacji pozarządowych przed Światowym Strajkiem Klimatycznym: 20 września mają się odbyć pikiety w największych miastach świata (i 60 miastach w Polsce). Data jest nieprzypadkowa – to ostatni piątek przed szczytem klimatycznym w Nowym Jorku.

W Polsce organizatorem demonstracji jest Młodzieżowy Strajk Klimatyczny (MSK). – Jesteśmy przerażeni Waszą biernością wobec kryzysu klimatycznego. Kiedy skupiacie się na przeliczaniu możliwych do zajęcia miejsc w parlamencie, nam kończy się czas – piszą w liście otwartym do liderów polskich partii politycznych działacze MSK. – Często mówicie, że dbacie o naszą przyszłość, a jednak działacie tak, jakbyście przejmowali się tylko najbliższą kadencją. – Dlatego apelujemy do Was o działanie w dalekowzrocznej perspektywie, by zapewnić nam i kolejnym pokoleniom szansę na przetrwanie – dodają działacze MSK.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Serinus Energy wznowi wydobycie w Tunezji

Spółka zainicjowała uruchamianie produkcji ropy i gazu na polu Sabria. Do podobnego ruchu szykuje ...

Rosja: były minister za kratami, przeszukania w Rosneft

Były minister ds „otwartego społeczeństwa” Rosji miał stworzyć zorganizowaną grupę przestępczą działającą w sektorze energetycznym. ...

Rosja zniknie z rynku ropy?

Tak uważa następca tronu Arabii Saudyjskiej. W 2030 r Rosji ma już nie być ...

URE: Potrzebne wyższe obligo na energię

Urząd Regulacji Energetyki chce wyższego obowiązku sprzedaży energii przez giełdę. Od stycznia wzrosło ono ...

Kto najwięcej straci na Nord Stream 2?

Do 3 procent PKB może stracić Ukraina w wyniku rozbudowy przez Gazprom gazociągu na ...

#RZECZoBIZNESIE: Marek Kornicki: W nadchodzące mrozy prądu nie zabraknie

Największą obawą jest to, aby przybytki energetyczne wyrównywały ubytki. Monitorujemy to – mówi Marek ...