Lotos informuje też, że w ostatnich miesiącach trwały m.in. dalsze prace inwestycyjne związane z zagospodarowaniem norweskich złóż Utgard i Yme. W przypadku tego pierwszego dokonano wymaganych modyfikacji platformy Sleipner, która będzie wykorzystana do wydobycia ropy i gazu. Jednocześnie, prowadzono przygotowania do uruchomienia wierceń produkcyjnych. Spółka przekonuje, że projekt Utgard realizowany jest zgodnie z budżetem i harmonogramem. Początek wydobycia zaplanowano na I kw. 2020 r. W pierwszych pięciu latach ma ono wynosić średnio 4,1 tys. boe dziennie.
Na etapie zagospodarowania jest też projekt Yme. W jego ramach, zakończono budowę konstrukcji wzmocnienia tzw. kesona, prowadzono prace podwodne przygotowujące do jego posadowanienie, a także przygotowywano system załadunku ropy. Jednocześnie realizowane były niezbędne modyfikacje platformy Maersk Inspirer, która będzie pełniła funkcję centrum produkcyjnego na złożu Yme. Aktualny harmonogram przewiduje uruchomienie wydobycia ropy w II kw. 2020 r. W pierwszych pięciu latach ma ono wynosić średnio 5 tys. boe dziennie.
Realizowane projekty wydobywcze na razie nie przyczyniają się do wzrostu produkcji węglowodorów. Z opublikowanego właśnie raportu okresowego wynika, że w III kwartale wydobycie mocno spadło. W tym czasie wyniosło średnio 17,6 tys. boe (baryłki ekwiwalentu ropy) dziennie. Rok wcześniej sięgało z kolei 21,1 tys. boe. W tym roku koncern mniej surowca wydobywa na wszystkich rynkach. Największy spadek miał jednak miejsce w Norwegii, gdzie na jednym ze złóż zostało wstrzymane wydobycie ze względu na przeprowadzane, wcześniej zaplanowane, prace remontowe i modernizacyjne.