Przed nami lata taniej ropy

Post Image

W przyszłym roku średnia cena baryłki Brenta wyniesie ok. 56 dol. Do 80 dol. dojdzie w 2020 r.

Taka jest najnowsza prognoza Międzynarodowej Agencji Energii. Jastrzębie z OPEC nie mają więc co marzyć o notowaniach zbliżonych do 100 dol. za baryłkę. Ale również nie ma szans na spełnienie prognozy amerykańskiego banku Goldman Sachs, który przewiduje, że w 2016 r. ropa może być nawet po 20 dol.

Ropa pozostanie tania, bo świat będzie się rozwijał w wolniejszym tempie, niż przewidywano (ostatnia prognoza OECD to wzrost globalnego PKB o 2,9, a nie 3,4 proc.), na rynek wróci Iran, a producenci nadal będą inwestować w większe wydobycie.

Duży popyt z Azji

Te właśnie czynniki całkowicie zmienią wszystkie poprzednie scenariusze. Ceny pozostaną niskie, bo popyt będzie rósł powoli – ocenia MAE. Natomiast OPEC widzi przyspieszenie we wzroście popytu, który w 2016 r. ma być wyższy o 900 tys. baryłek dziennie niż w tym roku, a w 2020 wzrośnie o 3,7 mln baryłek w porównaniu z 2015 r.

Zdaniem Fatiha Birola, nowego dyrektora generalnego MAE, OPEC będzie robił, co się da, żeby zbilansować rynek. Ale nie stanie się to szybko. Stąd w najnowszych prognozach wyraźnie droższa ropa będzie dopiero za pięć lat. Szef MAE nie wyklucza jednak, że prawdopodobny jest scenariusz, w którym ceny nie pójdą w górę tak wysoko. Przyznaje jednocześnie, że świat coraz bardziej uzależnia się od rynku regulowanego przez kartel i obecna sytuacja przypomina lata 70. Od dostaw z OPEC – wskazuje prognoza MAE– uzależniona jest przede wszystkim Azja, region, gdzie Indie wyprzedzają Chiny w roli głównego importera.

– Niech nas nie zwiodą niskie ceny ropy, żaden kraj nie może dzisiaj budować swojego bezpieczeństwa energetycznego opartego na taniej ropie naftowej – przestrzega Fatih Birol. I wskazuje, że w Chinach wprawdzie wzrostu popytu nie będzie już tak szybki, ale zapotrzebowanie z Indii z powodzeniem to zrekompensuje. W roku 2040 r. indyjski popyt na energię ma być dwa i pół razy większy niż obecnie. W efekcie światowy popyt w latach 2013–2040 zwiększy się o jedną trzecią w porównaniu z poprzednim 27-letnim okresem.

Łupki w odwrocie

Zdaniem analityków MAE niskie ceny ropy nie będą zagrożeniem dla tempa wzrostu produkcji energii ze źródeł odnawialnych. To zagrożenie jednak mogłoby stać się realne, gdyby rządy skorzystały z niskich notowań surowca i wycofały się z subsydiów. – Niestety, ok. 15 proc. inwestycji tego typu zostało „utopionych” z powodu niskich notowań ropy – przyznaje Fatih Birol.

Według OPEC ceny ropy w 2016 r. wzrosną, bo z rynku wypadną kolejni producenci ropy z łupków, a podaż surowca z tych źródeł zmniejszy się o 100 tys. baryłek dziennie. Według MAE przyszłoroczny spadek łupkowej produkcji będzie głębszy i wyniesie nawet 500 tys. baryłek. Już w październiku 2015 r. była ona o 40 tys. baryłek dziennie mniejsza w porównaniu z wrześniem. I wydobycie ma spadać przez trzy kwartały 2016 r., by potem znów zacząć rosnąć.

Według OPEC spadnie również podaż ropy, która w 2016 r. wyniesie 30,8 mln baryłek dziennie wobec 31,4 mln w 2015 r. Tyle tylko, że w tej prognozie kartel nie uwzględnia planowanego powrotu Iranu na rynek. Tego kraju, podobnie jak Iraku, nie będą obowiązywały limity wydobycia, a Irańczycy już teraz zapowiadają dojście do 3 mln baryłek dziennie z obecnych 1,2 mln.

Mogą Ci się również spodobać

Serinus zwiększy wydobycie gazu i ropy

Ten rok może przynieść spółce istotną zwyżkę ilości surowców pozyskiwanych ze złóż na rumuńskiej ...

Efektywność energetyczna może o połowę obniżyć koszty MŚP

W branżach hotelarskiej, gastronomii i handlu sektora MŚP koszty zużycia energii mogą stanowić nawet ...

Ropa znów ma być po 50 dolarów

Do początku marca mają zakończyć się konsultacje między OPEC i producentami ropy nie należącymi ...

Kto zarabiał na ropie z Wenezueli?

Były szwajcarski bankier spędzi 10 lat w więzieniu w USA za pranie pieniędzy państwowego ...

W Grupie Lotos dojdzie do zmiany prezesa

Na 13 kwietnia zwołano posiedzenie rady nadzorczej spółki, która prawdopodobnie odwoła Pawła Olechnowicza. To ...

Wielkie załamanie energetycznej migracji

Niewiele ponad 86,5 tys. firm i konsumentów zdecydowało się na zmianę sprzedawcy prądu w ...