Jak podają źródła Bloomberga, delegacja rosyjska wypowiedziała się przeciwko zwiększeniu wydobycia ropy, gdyż mogłoby to spowodować dalszy spadek jej cen i zagrozić finansom Kremla. Jednak Saudyjczycy przeforsowali tę decyzję, ponieważ chcą spełnić prośbę administracji Donalda Trumpa, która publicznie domagała się niższych cen surowca – podały źródła agencji.
Czytaj więcej
Porozumienie eksporterów ropy OPEC+ zwiększy wydobycie, by odzyskać udział w globalnym rynku, utracony na rzecz amerykańskich producentów. Aby to o...
Najwięcej ropy od 5 lat
Ministrowie OPEC+ uzgodnili dalsze zwiększenie produkcji ropy naftowej o 411 tysięcy baryłek dziennie od czerwca – poinformowała organizacja w komunikacie prasowym. Podobny wzrost dostaw OPEC+ miał miejsce w maju i jest zaplanowany także na czerwiec. Tym samym, w ciągu trzech miesięcy porozumienie eksporterów, do którego należy ponad trzydzieści największych krajów wydobywających ropę, wprowadzi na rynek 1,2 mln baryłek nowych dostaw dziennie. To najwięcej od 2020 r., gdy OPEC+ zniósł ograniczenia wydobycia wprowadzone w związku z zatrzymaniem gospodarki światowej przez pandemię.
Analityk ING Warren Patterson twierdzi, że możliwe jest, iż światowy rynek ropy naftowej stoi na krawędzi nowej wojny cenowej. Tak było już w 2020 r., gdy Rosja na początku pandemii odmówiła ograniczenia produkcji w celu zrównoważenia rynku, „zatrzasnęła drzwi” i opuściła sojusz OPEC+.
Czytaj więcej
W tym tygodniu Komisja Europejska wystąpi do państw grupy G7 o obniżenie limitu cenowego na rosyjską ropę do 50 dolarów za baryłkę.
Saudyjczycy odpowiedzieli wówczas ogłoszeniem bezprecedensowych obniżek cen ropy, gwałtownym zwiększeniem produkcji i redukcją cen do poziomu 5–10 dolarów za baryłkę. Następnie zaczęli wręcz dopłacać chętnym na surowiec (tzw. cena ujemna). Miesiąc później Kreml został zmuszony do kapitulacji: Rosja powróciła do OPEC+, a w ramach nowej umowy zobowiązała się do największego w historii ograniczenia wydobycia.
Ropa będzie coraz tańsza
Zgodnie z obecnym planem Arabii Saudyjskiej, OPEC+ powinno zwiększyć produkcję o 2,2 mln baryłek dziennie. Co więcej, chociaż Rijad pierwotnie planował przedłużenie procesu do końca 2026 r., teraz nalega, by rynek został zalany nowymi dostawami już w tym roku. Analitycy JP Morgan przewidują, że skutkiem tego może być spadek ceny ropy Brent do poziomu 50–60 dolarów za baryłkę. Rosyjska ropa Urals jest obecnie sprzedawana ze zniżką wynoszącą co najmniej 10 dolarów względem ropy Brent, co oznacza, że jej cena może spaść do 40–50 dolarów.
Czytaj więcej
Kartel eksporterów ropy naftowej OPEC+ zdecydował o kolejnym zwiększeniu wydobycia. Od czerwca na rynek popłynie dodatkowe 411 tys. baryłek ropy dz...
„The Moscow Times” przypomina, że rosyjski reżim początkowo opracował budżet w oparciu o średnią cenę ropy Urals wynoszącą 69,7 dolara za baryłkę. Już wiosną, gdy Donald Trump rozpoczął wojnę celną, a Arabia Saudyjska postanowiła „odkręcić kurki” na polach naftowych, stało się jasne, że prognoza nie ma szans się spełnić. W marcu cena Urals spadła poniżej 60 dolarów, pod koniec kwietnia wynosiła zaledwie 54 dolary, a w maju ledwo przekroczyła 50 dolarów.
Kreml musiał znowelizować budżet. Przeliczono jego parametry przy założeniu ceny ropy na poziomie 56 dolarów. Zgodnie z nowym planem dochody z ropy i gazu wyniosą 8,3 bln rubli zamiast 10,9 bln, a deficyt budżetowy będzie trzykrotnie wyższy od pierwotnych szacunków i sięgnie 3,8 bln rubli (180 mld zł), zamiast planowanych 1,2 bln.
Patterson szacuje, że Arabia Saudyjska potrzebuje ceny ropy na poziomie 90 dolarów za baryłkę, aby zrównoważyć swój budżet. Przyznaje jednak, że Rijad może obniżyć tę poprzeczkę, zwiększając sprzedaż i czerpiąc zyski z większego wolumenu eksportu. Objęta sankcjami Rosja nie ma takiej możliwości.