Czy Orlen straci rosyjski kontrakt? Putin straszy, polski koncern się nie boi

Kremlowski zakaz sprzedaży przez rosyjskie koncerny ropy po cenach uwzględniających nałożony przez Zachód limit cenowy, dotyczy również istniejących kontraktów. Orlen zapewnia, że jest na to przygotowany.

Publikacja: 28.12.2022 14:21

Czy Orlen straci rosyjski kontrakt? Putin straszy, polski koncern się nie boi

Foto: AFP

Rzecznik rosyjskiego reżimu zapowiedział w środę, że dekret o zakazie Kremla dla rosyjskich koncernów paliwowych, handlu ropą naftową po cenach uwzględniających ustanowiony przez Zachód limit 60 dolarów za baryłkę, dotyczy również istniejących kontraktów. Tych, w których taka klauzula została zapisana.

Czytaj więcej

Rosja nie sprzeda ropy państwom, które stosują limit ceny na ten surowiec

„Suwerennym prawem Rosji jest reagowanie na takie bezprawne, absolutnie absurdalne środki – czyli tak zwany pułap cenowy” – stwierdził Pieskow cytowany przez liczne rosyjskie media.

"Rzeczpospolita" zapytała Orlen czy zakaz dotknie koncern i czy jest na to przygotowany. Orlen ma ważny na cały 2023 r kontrakt z Tatnieft na dostawę 300 tys. ton ropy miesięcznie.

Firma zapewnia, że nic jej nie grozi. „PKN Orlen dzięki nawiązanym partnerstwom strategicznym wzmacniającym bezpieczeństwo energetyczne nie tylko Polski, ale całego regionu, jest przygotowany na wprowadzenie sankcji. Koncern konsekwentnie dywersyfikuje dostawy ropy, obecnie już 70 proc. surowca do wszystkich rafinerii koncernu w Polsce, Czechach i na Litwie pochodzi z kierunków alternatywnych do rosyjskiego (…). Od początku wojny na Ukrainie PKN Orlen całkowicie zrezygnował z dostaw ropy rosyjskiej drogą morską i dotyczy to wszystkich rafinerii grupy kapitałowej”. Z odpowiedzi wynika, że 30 proc. potrzebnej ropy polski koncern wciąż kupuje w Rosji. Orlen nie odpowiedział jednoznacznie, czy kontrakt z Tatnieft zawiera zapis o pułapie cenowym.

Czytaj więcej

Ceny surowców czeka stabilizacja w 2023

Jaka będzie reakcja rynków na rosyjskie groźby? W środę rano ropa taniała. Moskwa przyznaje, że przy wprowadzaniu zakazu eksportu do klientów z krajów uznających limit cenowy, Rosja nie konsultowała się z porozumieniem eksporterów ropy OPEC+, ale „pozostaje w nimi z stałym kontakcie”.

Dzień wcześniej Władimir Putin podpisał dekret o działaniach odwetowych za wprowadzenie pułapu cen ropy przez kraje zachodnie. Dokument zabrania rosyjskim koncernom sprzedaży rosyjskiej ropy i produktów naftowych, jeśli osoby fizyczne i prawne określają w umowach cenę maksymalną. Dostawy w ramach takich umów są możliwe po uzyskaniu specjalnego zezwolenia Kremla.

O tym, że Kreml obawia się, że rosyjskie firmy same będą obchodziły embargo, świadczy fakt ustanowienia specjalnych kontroli warunków eksportu ropy.

Dekret będzie obowiązywał od 1 lutego do 1 lipca 2023 r.

Czytaj więcej

Rosja odpowie na pułap cenowy zakazem dostaw ropy i produktów naftowych

Rzecznik rosyjskiego reżimu zapowiedział w środę, że dekret o zakazie Kremla dla rosyjskich koncernów paliwowych, handlu ropą naftową po cenach uwzględniających ustanowiony przez Zachód limit 60 dolarów za baryłkę, dotyczy również istniejących kontraktów. Tych, w których taka klauzula została zapisana.

„Suwerennym prawem Rosji jest reagowanie na takie bezprawne, absolutnie absurdalne środki – czyli tak zwany pułap cenowy” – stwierdził Pieskow cytowany przez liczne rosyjskie media.

Pozostało 85% artykułu
Ropa
Ukraińcy się postawili Rosjanom. Węgrom grozi kryzys energetyczny
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Ropa
Ukraińcy mają dość. Wstrzymali tranzyt rosyjskiej ropy na Węgry
Ropa
Rosja powoli traci możliwości eksportu ropy. Flota cieni uwięziona w portach
Ropa
Huragan Beryl okazał się mniej groźny. Ropa tanieje też z innego powodu
Ropa
Beryl atakuje, ropa tanieje