Od 1 grudnia Turcja wprowadza dodatkowy wymóg dla tankowców przewożących ropę naftową przez cieśniny Bosfor i Dardanele. Przewoźnicy ropy, których trasa przebiega przez te cieśniny, będą musieli udowodnić posiadanie odpowiedniego ubezpieczenia, informuje agencja Bloomberg, powołując się na tureckie ministerstwo transportu.

Zgodnie z nowymi wymogami tankowce muszą posiadać pismo od firmy ubezpieczeniowej, które potwierdza, że statek posiada ubezpieczenie typu P&I (Protection and Indemnity, „ochrona i odszkodowanie”). Ta forma ubezpieczenia pozwoli Ankarze na pokrycie kosztów w przypadku szkód wyrządzonych środowisku, ładunkowi lub osobom trzecim, a także grzywien i kar podczas eksploatacji jednostek.

Czytaj więcej

Eksport rosyjskiej ropy spada, Polska wciąż w pierwszej 10. importerów

Okólnik tureckiego ministerstwa mówi, że jeśli tankowce przepłyną przez cieśniny bez ubezpieczenia, drogi wodne mogą zostać poważnie uszkodzone. Ponadto ruch wszystkich statków w cieśninie może zostać zatrzymany, jeśli nieubezpieczona jednostka ulegnie wypadkowi.

Agencja zwraca uwagę, że nowe wymagania mogą ograniczyć dostawy ropy z Rosji, ponieważ 5 grudnia wchodzi w życie embargo Unii Europejskiej (UE) i Wielkiej Brytanii na handel rosyjską ropą dostarczaną drogą morską.

Przypomnijmy, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania w marcu nałożyły embargo na rosyjską ropę i produkty ropopochodne po napaści Rosji na Ukrainę. 4 listopada kraje G7 i Australia ostatecznie zgodziły się na ustalenie stałej ceny rosyjskiej ropy. Do końca listopada planowane jest uzgodnienie ceny maksymalnej.

Ponad 90 proc. światowego rynku ubezpieczeń tankowców i gazowców należy do stowarzyszenia towarzystw ubezpieczeniowych International Group of P&I Clubs. Podlega prawu europejskiemu. Od 5 grudnia Unia i Wielka Brytania wprowadzą zakaz świadczenia usług transportowych i ubezpieczeniowych, jeśli cena sprzedawanej rosyjskiej ropy przekroczy ustalony pułap. Oficjalnie wielkość pułapu nie została ogłoszona, ale według źródeł Bloomberga może wynieść 60 dol. za baryłkę.

Kreml zapowiedział, że nie będzie sprzedawał surowców energetycznych po ograniczonych cenach. Obecnie eksport ropy to główne źródło finansowania rosyjskiej agresji na Ukrainę.

Czytaj więcej

Ropa naftowa. OPEC ma złą prognozę dla Rosji