ExxonMobil poinformował, że pracuje nad przeniesieniem funkcji operatora projektu Sachalin-1 na inną firmę, ale nie wskazał, kto to może być. W marcu Amerykanie ogłosili zamiar wycofania się z projektu w związku z napaścią Rosji na Ukrainę, a w kwietniu zapowiedzieli wprowadzenie reżimu siły wyższej. Zatrzymali wydobycie i już na wyspę Sachalin nie wrócili.

Udział Exxon Neftegas Ltd (rosyjska spółka ExxonMobile) w projekcie Sachalin-1 wynosi 30 proc., kolejne 20 proc. należy do Rosnieftu, 30 proc. do japońskiego Sodeco i 20 proc. do indyjskiego ONGC.

Po wycofaniu się Exxonu z czynnego udziału w wydobyciu na Sachalinie, pompowanie spadło 22-krotnie. Prezydencki wysłannik do Dalekowschodniego Okręgu Federalnego Jurij Trutniew ubolewał, że budżet obwodu sachalińskiego otrzyma z tego tytułu mniej o 38 mld rubli.

Czytaj więcej

Rosja znalazła sposób na obejście sankcji. Ropa nadal płynie na Zachód

„Rząd Federacji Rosyjskiej, ministerstwo energii i administracja Sachalina wraz z innymi udziałowcami projektu podejmują starania o przywrócenie działalności produkcyjnej w projekcie Sachalin-1. Mimo to niestety pompowanie ropy nie zostało w tej chwili przywrócone”.

Exxon jest dostawcą technologii i większości urządzeń do projektu. Rosjanie nie mają ani dość kadr, ani wiedzy o projekcie, by zastąpić personel amerykański.

W czwartek rzecznik Kremla Pieskow pytany o sytuację z Sachalin-1 stwierdził, że nie dysponuje na ten temat żadnymi informacjami.