Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartkowym orędziu, że podpisał rządową ustawę wprowadzającą podatek od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Jak zaznaczył, oczekuje teraz natychmiastowych obniżek cen na stacjach paliw oraz że to rząd ponosi za nie pełną odpowiedzialność.
Radosław Sikorski powiedział w rozmowie w TVN24, że „jest oszołomiony ilością ekonomicznych nonsensów i bezczelnością tego orędzia”.
– Pan prezydent nie raczył wspomnieć, skąd się wzięły wysokie ceny benzyny. Wzięły się z wojny w Zatoce Perskiej, ze zwyżki cen ropy, ze zwyżki cen frachtu, to po pierwsze. Po drugie, słusznie mówił o tym, że mamy zbyt wysoki deficyt już od poprzedniego rządu, a jednocześnie mówił, że nie pozwoli sfinansować obniżek cen benzyny z zysków korporacji naftowych – podkreślił szef MSZ.
Sikorski obiecał jednocześnie, że „rząd obniży ceny paliw jak najszybciej, zgodnie z obietnicą premiera”.
Ustawa wprowadzająca podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych została przyjęta w minionym tygodniu bez poprawek przez Senat. Pieniądze z przewidzianej w ustawie daniny mają sfinansować program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej”.
Andrzej Domański: W przyszłym tygodniu ceny paliw będą w końcu niższe
Do sprawy odniósł się także minister finansów i gospodarki Andrzej Domański w trakcie konferencji prasowej w Stanach Zjednoczonych.
– Prezydent zupełnie niepotrzebnie zwlekał wiele, wiele tygodni z podpisaniem ustawy, bo przypomnę, że tę ustawę mógł podpisać znacznie, znacznie wcześniej i wtedy ceny na stacjach benzynowych byłyby już od wielu tygodni niższe – powiedział Domański.
– Prezydent zachował się wcześniej nieodpowiedzialnie. Teraz czekamy, aż ta ustawa wpłynie, będzie opublikowana i natychmiast przystąpimy do podejmowania kolejnych kroków, kolejnych działań – dodał.
– Podpiszemy rozporządzenie. W przyszłym tygodniu ceny na stacjach benzynowych w Polsce będą w końcu niższe – oświadczył Domański.