O staraniach władz poinformowała w czwartek Anita Orban, szefowa węgierskiego MSZ. Orban powiedziała, że Budapeszt pracuje nad przedłużeniem zniesienia sankcji. Dodała, że węgierska grupa energetyczna MOL otwiera nową kartę w różnicowaniu źródeł dostaw, dlatego potrzebuje więcej czasu na zmiany technologiczne w swoich rafineriach i instalacjach przemysłowych – informuje agencja Reutera.

90 proc. ropy i gazu Węgry kupują w Rosji

Przez 16 lat rządów poprzedniego prorosyjskiego premiera Viktora Orbana Węgry stały się całkowicie zależne od Rosji w zaopatrzeniu w surowce energetyczne. Rząd Orbana wspierał rosyjski budżet wojskowy pieniędzmi podatników.  W maju agencja S&P Global potwierdziła rating kredytowy Węgier na poziomie BBB– z perspektywą negatywną. Agencja wskazała, że ponad 90 proc. węgierskiego importu ropy i gazu pochodzi z Rosji. Surowiec dociera na Węgry rurociągami biegnącymi przez Ukrainę, Bułgarię i Serbię.

Czytaj więcej

Skąd Węgry biorą surowce energetyczne? I co się zmieni po 12 kwietnia

Ponieważ MOL jest też właścicielem jedynej rafinerii na Słowacji, także ten unijny kraj pozostaje w dużej zależności od rosyjskiego surowca. W Brukseli zależność od rosyjskiego importu jest postrzegana jako źródło pięty Achillesowej energochłonnej gospodarki Węgier. Szczególnie w obliczu szerszych regulacji Unii Europejskiej, aby odejść całkowicie od rosyjskiej energii.

Napięcie na linii MOL – rząd Węgier

Tymczasem między MOL a rządem Węgier utrzymuje się duże napięcie. Przed tygodniem MOL i ukraiński Naftogaz podpisały memorandum, zakładające budowę magazynów do przechowywania produktów naftowych na terenie Węgier, niedaleko granic z Ukrainą.

„Ze względu na ciągłe rosyjskie ataki na naszą infrastrukturę dostaw paliwa, stabilność całego rynku jest obsługiwana przez dywersyfikację szlaków dostaw i budowanie dodatkowych pojemności magazynowych poza obszarami niedotkniętymi atakami. Wdrożenie wspólnego projektu nie tylko zapewni niezawodność dostaw paliwa dla ukraińskich konsumentów w perspektywie długoterminowej, ale także ułatwi obustronnie korzystny rozwój transgranicznej infrastruktury energetycznej między Ukrainą a Węgrami” – argumentował Serhij Fedorenko, pełniący obowiązki dyrektora Naftogazu, na pierwszym szczycie formatu Carpathian Eight (Karpacka Ósemka to grupa Ukrainy i siedmiu państw karpackich – Rumunii, Polski, Słowacji, Węgier, Czech, Austrii i Serbii).

Czytaj więcej

Rosatom w strachu. Tajna umowa rozbudowy Paks pod lupą Petera Magyara

Dwa dni po podpisaniu Áron Porcher, minister gospodarki Węgier, stwierdził, że władze, w tym premier Magyar, nie chcą, by magazyny powstały na terenie Węgier, bo osłabia to bezpieczeństwo kraju.

– Jak powiedział wczoraj premier, nie chcemy, aby na terytorium Węgier budowano magazyny ropy naftowej, zwłaszcza nie dla innego kraju – cytuje Porchera portal index.hu przed konferencją węgierskiej gospodarki GKI do 2030 r.

Péter Magyar wskazał mu, że za rządu Tiszy taka inwestycja nie zostanie zrealizowana. Zdaniem premiera MOL rozpoczął negocjacje w tej sprawie podczas poprzedniego rządu. Magyar  przeczytał wiadomość tekstową, w której przekazał dyrektorowi generalnemu Grupy MOL, że spodziewa się, iż koncern potraktuje poważnie stanowisko 25-procentowego właściciela.