Po czterech latach rosyjskich ataków Ukraina nauczyła się radzić sobie z deficytem prądu. Teraz wspiera sąsiadów, którym zagraża wysychający Dunaj. W poniedziałek 3 sierpnia rumuńska firma energetyczna Nuclearelectrica rozpoczęła zakup energii elektrycznej z Ukrainy po zamknięciu bloku nr. 1 elektrowni jądrowej Cernavoda. Zakupy są realizowane przy wsparciu mołdawskiego dostawcy energii Energocom.

Trzy eksplozje na Dunaju

W Rumunii i całym regionie panuje bardzo trudna sytuacja z powodu krytycznie niskiego poziomu wody w Dunaju, co spowodowane jest dotkliwą suszą i długotrwałymi upałami.

„Importowana energia elektryczna zostanie wykorzystana do pokrycia deficytu spowodowanego zamknięciem bloku nr. 1 elektrowni jądrowej Cernavoda. Powinno to też pomóc złagodzić wpływ niedoboru prądu na rumuński rynek energii” – poinformowała firma w oświadczeniu cytowanym przez agencję UNIAN.

Czytaj więcej

Węgry ograniczają produkcję energii. Polska ma plan awaryjny. Minister: nic nam nie grozi

Rumuńska armia przygotowuje się do wysadzenia skał nad Dunajem, aby utrzymać w działaniu jedyny czynny reaktor elektrowni jądrowej. Zaplanowano trzy kontrolowane eksplozje, każda z użyciem silnego ładunku, aby przekierować przepływ rzeki Bala do dorzecza Starego Dunaju i tym samym podnieść poziom wody do bezpiecznego dla chłodzenia reaktora.

W związku z dotkliwą suszą w Europie, Dunaj ma rekordowo niski poziom wody. Wpłynęło to już na transport, turystykę, przemysł i sektor energetyczny w kilku krajach europejskich. Na Węgrzech, w dorzeczu Dunaju, od poniedziałku nie pracuje jedyna siłownia jądrowa kraju – Paks. Wody w rzece jest za mało do chłodzenia reaktorów.

Pięć krytycznych dni na Węgrzech

– Przed nami pięć najbardziej krytycznych dni. Elektrownia w Paks będzie wyłączona z eksploatacji, a zbliżają się najgorętsze dni, z temperaturami sięgającymi 40 stopni Celsjusza. Sieć energetyczna, nasze zakłady energetyczne i my sami będziemy pod ogromnym obciążeniem” – powiedział w niedzielę premier Peter Magyar.

Czytaj więcej

Dunaj dramatycznie wysycha. Elektrownie jądrowe stają

Premier Węgier ostrzegł, że elektrownia jądrowa w Paks, w której działają cztery reaktory produkcji rosyjskiej, może pozostać wyłączona przez kilka tygodni. Decyzję o terminie wyłączenia podejmie „kierownictwo elektrowni, zgodnie z surowymi protokołami bezpieczeństwa”.

Według Magyara, dobrowolne ograniczenia zużycia energii elektrycznej przez gospodarstwa domowe i ponad 300 firm, wprowadzone na wniosek rządu, zmniejszyły zapotrzebowanie o 400 MW, co nieco odciążyło sieć energetyczną.

„Obecnie nie ma potrzeby wprowadzania obowiązkowych ograniczeń w zużyciu prądu przez przedsiębiorstwa” – zauważył premier Węgier. Jednak dodał, że w razie potrzeby rząd może wprowadzić ograniczenia.

Kosztowna susza na Węgrzech 

Minister energii Istvan Kapitány poinformował, że wśród firm, które ograniczają pobór prądu znajdują się węgierska grupa energetyczna MOL, południowokoreański producent akumulatorów Samsung SDI, marka premium Volkswagen Audi oraz japoński dostawca części samochodowych Denso.

Czytaj więcej

Węgry na granicy blackoutu. Dunaj wysycha, siłownia jądrowa zostanie wyłączona

Spadający poziom wody zakłócił również żeglugę i turystykę na Węgrzech, a także doprowadził do ograniczeń w dostawach wody w ponad 100 miastach i wsiach, zwłaszcza w regionie Budapesztu. Według Marka Radnaia, wiceprzewodniczącego węgierskiej partii Cisa, kryzys może kosztować Węgry 100–200 miliardów forintów (315–630 mln dol.) z powodu gwałtownego wzrostu cen importowanego prądu.

Skąd Węgry kupują potrzebny prąd? Od sąsiadów, z których obecnie jest to możliwe w przypadku Austrii, Słowacji, Chorwacji, Słowenii i Ukrainy. Rumunia i Serbia same mają deficyt i wspomagają się importem.