Do projektu rozporządzenia rosyjskiego rządu dotarła gazeta „Kommiersant”. Zgodnie z dokumentem, aby zwiększyć podaż na krajowym rynku paliw, urzędnicy chcą zezwolić na produkcję i obrót benzyną i olejem napędowym klas Euro-2, Euro-3 i Euro-4. Ma to obowiązywać do lipca 2027 r. Zawartość metanolu w benzynie będzie ograniczona do 3 proc. Import benzyn niższych klas zostanie dozwolony, ale nie będzie podlegał przepisom technicznym Euro-Azjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej.

Czytaj więcej

Rosjanie znaleźli sposób na utrzymanie Airbusów. Remontują, ale tylko stare

Rosja kupuje benzynę z Białorusi, Azerbejdżanu, Indii, Turcji

Gazeta przypomina, że w ramach działań stabilizujących rynek paliw, rząd Rosji już zakazał eksportu benzyny wszystkim uczestnikom rynku do 31 lipca i może przedłużyć ograniczenia eksportu oleju napędowego dla rafinerii. Ponadto, poziom sprzedaży benzyny na giełdzie już został obniżony na trzy miesiące, począwszy od 1 lipca, a zerowe cło na import benzyny do EAEU ma zostać przedłużone.

W odpowiedzi na niedobory paliw i zwiększony import, m.in. z Białorusi, Azerbejdżanu, krajów Azji Środkowej, Indii i Turcji, Rosja może zakazać eksportu benzyny na mocy porozumień międzyrządowych i złagodzić kontrolę cen na stacjach paliw. Analitycy twierdzą jednak, że ten ostatni krok jest mało prawdopodobny przed wrześniowymi wyborami.

Czytaj więcej

Rosji brakuje każdego paliwa, także lotniczego. Kreml obniża standardy benzyn

Jesienią 2025 r. Kreml już zezwolił niektórym rafineriom na produkcję benzyny i oleju napędowego zgodnych z normą Euro-3, tylko na rynek krajowy. Obecne przepisy techniczne w Rosji pozwalają na zawartość siarki nie większą niż 10 mg/kg dla benzyny i oleju napędowego, zgodnych z normą Euro-5.

Rosyjska prowincja jeździ na brudnym paliwie

W wypadku Euro-2 zasiarczenie paliwa skacze 50-krotnie – do 500 mg/kg. Benzyna Euro-2 dopuszcza również wyższą zawartość benzenu, podczas gdy olej napędowy może mieć niższą liczbę cetanową – cechę wpływającą na palność. Sprzedaż benzyny Euro-2 jest w Rosji zakazana od 2013 r.

Czytaj więcej

Prawdziwego kryzysu w lotnictwie nie ma. I na tym koniec dobrych wiadomości

Po celnych ukraińskich atakach, które zatrzymały pracę 10 największych rafinerii Rosji, kraj ogarnął potężny kryzys paliwowy. Raport Kplera z 18 czerwca, powołujący się na uczestników rynku, odnotował, że zapasy benzyny w Rosji zmniejszyły się o kilkaset tysięcy ton w ciągu ostatnich trzech miesięcy.

Według źródła branżowego „Kommiersanta”, złagodzenie wymogów dotyczących benzyny do normy Euro-3 prawdopodobnie nie wystarczyło, aby nasycić rynek benzyną wysokooktanową. Dmitrij Prokofiew, dyrektor ds. komunikacji w NEFT Research, zauważa, że kluczowa różnica leży w wymaganiach dotyczących zawartości siarki i złożoności produkcji.

Norma Euro-2 pozwala na wykorzystanie nafty jako oleju bazowego bez głębokiej rafinacji, wykorzystując zakłady, które nie są w stanie produkować paliwa wyższej jakości, i znacznie upraszczając proces produkcji. Według eksperta, wprowadzenie nafty mogłoby zwiększyć produkcję benzyny o setki tysięcy ton miesięcznie, otwierając możliwości importu tańszego paliwa. Uważa on jednak, że jest mało prawdopodobne, aby w pełni zrekompensowało braki na rynku paliwowym.

Czytaj więcej

W krajach UE nie zabraknie paliwa lotniczego. Ale jest inny problem

Do tego dochodzi zagrożenie dla aut Rosjan. Stosowanie paliwa Euro-2 może być niebezpieczne dla dużej części nowoczesnych pojazdów. Dotyczy to mieszkańców największych miast Rosji. Na rosyjskiej prowincji, w oddalonych regionach Syberii i Dalekiego Wschodu, ludzie wciąż jeżdżą starymi pojazdami, nawet z czasów sowieckich. Są one dostosowane do brudnych paliw, emitują ogromne ilości szkodliwych substancji. Teraz decyzja Kremla faworyzuje dostępność paliwa kosztem jakości.