Niemieckie media, relacjonując turystykę paliwową, cytują Niemców przyjeżdżających do Polski, którzy mówią, że nie stać ich na paliwo w ojczyźnie. W Polsce jest nie tylko taniej, ale także złoty osłabił się wobec euro od początku wojny z Iranem, co daje niemieckim turystom paliwowym dodatkową korzyść kursową.

Benzyna i olej napędowy są wyraźnie tańsze także  w Czechach i Luksemburgu.

Wzmożone kontrole na granicy Niemiec

Niemiecki Urząd Celny nasilił kontrole na granicy z Polską, sprawdzając tzw. turystów paliwowych. Od kilku dni w całym kraju prowadzone są wyrywkowe kontrole na przejściach granicznych – poinformowała rzeczniczka służby celnej w rozmowie z dziennikiem „Märkische Allgemeine Zeitung”.

Czytaj więcej

Tańsze paliwo w Niemczech nie zniechęciło do zakupów w Polsce

Kontrole dotyczą przede wszystkim osób, które tankują tańsze paliwo za granicą, a następnie wracają do Niemiec, nie zgłaszając paliwa do oclenia. Szczególną uwagę zwraca się na przejścia graniczne w krajach związkowych Brandenburgia, Saksonia i Bawaria, na granicach z Polską i Czechami.

Ilu tzw. turystów paliwowych udało się już wykryć podczas obecnych kontroli – na razie nie wiadomo.

Czytaj więcej

Niemcy nie robią już świątecznych zakupów w Polsce. Za drogo

Osoby prywatne mogą w Unii Europejskiej zasadniczo kupować benzynę lub olej napędowy na własne potrzeby i przywozić je do Niemiec bez podatku. Paliwo musi jednak być przewożone osobiście i znajdować się w zbiorniku pojazdu lub w kanistrze zapasowym.

Niemcy nie rozumieją wysokich cen benzyny w ich kraju

Dla niemieckiego kierowcy Haralda W., który w Polsce zatankował samochód, a nawet dodatkowy kanister paliwa, tak wysokie ceny paliwa są niezrozumiałe. – Musimy przecież zadbać o to, żeby ludzie znów mieli trochę więcej pieniędzy w kieszeni – powiedział w rozmowie z portalem nordkurier.de. Przyznaje, że świadomie decyduje się na trzydziestominutową podróż z lądu na wyspę Uznam, aby tam zatankować. – Jeśli tutaj zatankuję do pełna i jeszcze zrobię zakupy, to zdecydowanie się opłaca – dodaje.