Reklama

W Orlenie ruszyła kadrowa karuzela. Po Obajtku pora na radę i zarząd

Daniel Obajtek straci posadę prezesa 5 lutego. Dzień później akcjonariusze wymienią radę, a ta następnie zarząd. Rynek oczekuje zmian na lepsze.
Daniel Obajtek

Daniel Obajtek

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Informację o „oddaniu się do dyspozycji rady nadzorczej w zakresie sprawowanej funkcji” Daniel Obajtek, prezes Orlenu, podał osobiście w czwartek rano podczas wywiadu, jakiego udzielił Radiu Zet. Z kolei w późniejszym komunikacie prasowym spółka podała, że prezes odpowiednie pismo przedłożył radzie 31 stycznia (środa). Miało to nastąpić w związku ze zmianą podejścia dominującego akcjonariusza do spółki i polityki dotyczącej dalszego rozwoju koncernu oraz zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami.

Czytaj więcej

Daniel Obajtek sam dziś odejdzie? Prezes Orlenu o swojej przyszłości

W czwartek o godz. 10.49 Orlen opublikował oficjalny giełdowy komunikat, w którym ogłoszono, że rada nadzorcza, z dniem 5 lutego, postanowiła odwołać dotychczasowego prezesa spółki. Po kilkunastu minutach rozpoczęła się z kolei konferencja prasowa. W jej trakcie Obajtek przez prawie godzinę tłumaczył, jakie osiągnięcia zanotował koncern podczas jego prezesury. Niemal w całości były to już wcześniej – przy różnych okazjach – wypowiedziane tezy oraz przedstawione informacje i dane. Istotną nowością było to, że w ubiegłym roku wartość synergii uzyskanych na połączeniach z Lotosem i PGNiG wyniosła około 1,5 mld zł. Uzyskano je w obszarach logistyki, dostaw ropy i wydobycia. Jednocześnie Obajtek powtórzył, że łączna wartość tych synergii w ciągu dziesięciu lat od sfinalizowania fuzji ma wynieść 20 mld zł.

Strategiczne inwestycje w Daniela Orlenie

W kontekście decyzji rady Orlenu o odwołaniu prezesa należy zauważyć, że z zajmowanego stanowiska odejdzie w dniu, w którym NIK ma opublikować raport na temat nieprawidłowości mających miejsce przy fuzji Orlenu z Lotosem. Będzie to też na dzień przed najbliższym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniem zwołanym na 6 lutego. W porządku obrad tego gremium jest punkt dotyczący wymiany rady, obecnie zdominowanej przez przedstawicieli poprzedniej ekipy rządzącej. Na jej czele stoi Wojciech Jasiński, były minister Skarbu Państwa, poseł PiS i prezes Orlenu.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Krzysztof A. Kowalczyk: Daniel Obajtek odwołany. Wzmocnił Orlen, zniszczył konkurencję. Co zostawia po sobie?

Analitycy spodziewali się złożenia rezygnacji przez obecnego prezesa. Z ulgą przyjęto, że odbyło się bez perturbacji. Krzysztof Pado, analityk DM BDM, pytany o kolejne kroki nowego już zarządu, wskazał, że dokonane zostaną zapewne przeglądy strategicznych inwestycji. – Wiele z nich będzie prowadzone dalej. Chodzi choćby o OZE, gdzie łatwo o finansowanie ze środków unijnych i KPO. Wyzwaniem będą projekty petrochemiczne i dalszy rozwój wielkiej petrochemii – mówi analityk, wskazując, że realizacja projektu rozbudowy kompleksu petrochemicznego prowadzona jest od czterech lat i kosztować ma około 30 mld zł. – Poniesione już nakłady, czas realizacji raczej nie wskazują na to, że te inwestycje będzie można zatrzymać – dodaje.

Pytany o losy fuzji Orlenu z Energą, Lotosem i PGNiG, nasz rozmówca wskazuje, że powrót do sytuacji kapitałowej z 2015 r. jest w praktyce mało prawdopodobny, są jednak możliwości sprzedaży lub przekazania części firmy, obszarów działalności do innych koncernów w kraju. – Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest tu zapowiadane wydzielenie spółek dystrybucyjnych z grup energetycznych i tak spółka dystrybucyjna Energi mogłaby zostać wyłączona z Orlenu. Inne przedmioty działalności, jak prasa, także mogłyby opuścić koncern. Najmniej prawdopodobne jest jednak odwrócenie fuzji z Lotosem oraz aktywami wytwórczymi Energi, na bazie których Orlen chce przeprowadzać transformację energetyczną – mówi nasz rozmówca.

Giełda nazwisk następców Obajtka

Giełda pozytywnie zareagowała na odwołanie Obajtka. W czwartek kurs akcji spółki chwilami rósł o ponad 5 proc. To dużo, zważywszy, że w ostatnich miesiącach duży wpływ na niską wycenę spółki miały zarówno czynniki makroekonomiczne, jak i polityczne. W tym kontekście analitycy już niejednokrotnie zwracali uwagę, że inwestorzy wiążą duże nadzieje ze zmianami w polskiej polityce. Wiele będzie jednak zależało od tego, jakie priorytety wyznaczy sobie nowy zarząd Orlenu. Chodzi m.in. o to, jak będzie wyglądała jego komunikacja z rynkiem, jakie będzie podejście do dywidendy i plany rozwoju grupy na najbliższe lata.

Czytaj więcej

Orlen bez Obajtka. Kurs mocno w górę

Z zapowiedzi premiera Donalda Tuska wynika, że wybory nowych zarządów spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa mają odbywać się w drodze konkursów. Nie zmienia to faktu, że politycy i specjaliści już mają swoich faworytów. Teraz giełda potencjalnych następców Obajtka ruszyła na dobre.

Reklama
Reklama

Jak wynika z informacji „Rz”, dotychczasowy pewny kandydat na prezesa PGE Krzysztof Zamasz (dyrektor handlowy Grupy Veolia) ma być przymierzany do objęcia sterów w Orlenie, z kolei dotychczasowy potencjalny kandydat na prezesa Orlenu Robert Soszyński, były prezes PERN i były wiceprezydent Warszawy, miałby właśnie objąć stery w PGE. W grze o oba stanowiska ma być także Beata Stelmach, która była m.in. prezesem General Electric w Polsce oraz PZL-Świdnik.

Paliwa
Nowe inwestycje Orlenu zaczną pracować w tym roku, ale czy wszystkie?
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Paliwa
Orlen podsumowuje pierwszy rok realizacji strategii
Paliwa
Cenna zdobycz Łukoilu. To były doradca Donalda Trumpa
Paliwa
Czy MOL będzie jak Gunvor? Biały Dom poznał ofertę Węgrów
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama